Starosta zgorzelecki: Czesi postanowili na sprawie Turowa zbić kapitał polityczny

1529504804 turow chlodnia 3 pgegiek

fot: PGE GiEK

Magistrala będzie transportować węgiel z KWB Turów do Elektrowni Turów; jej długość to ponad 3 km

fot: PGE GiEK

- Czesi postanowili na sprawie Turowa zbić kapitał polityczny, a rząd niestety nie potrafił przedstawić i obronić przed Trybunałem naszych racji - ocenił starosta zgorzelecki Artur Bieliński.

Trybunał Sprawiedliwości UE postanowił w poniedziałek, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych z maja br. i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Postanowienie TSUE to wynik skargi, jaką Czechy wniosły do Trybunału przeciwko Polsce w lutym. Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych. W maju TSUE nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki powiedział, że polski rząd nie wyłączy kompleksu Turów, a decyzja o nałożeniu kary jest pozbawiona adekwatności i proporcjonalności.

- Chcę wierzyć rządowi, że nie dopuści do zamknięcia kopalni - mówił starosta zgorzelecki Artur Bieliński. - Jeżeli doszłoby do jej błyskawicznego zamknięcia, to mielibyśmy sytuację taką, jak w Wałbrzychu w latach 90. - ocenił.

- W tej chwili dzięki kompleksowi w Turowie do kieszeni mieszkańców trafia od 300 do 400 mln zł. To największy pracodawca w regionie. W kopalni pracuje obecnie około 2,5 tys. osób. W elektrowni ponad tysiąc, a w spółkach zależnych około 1,5 tys. Ci wszyscy ludzie nagle znaleźliby się bez pracy. Część może by została, ale część na pewno by wyemigrowała i szukałaby pracy gdzieś indziej. To spowodowałoby od razu spadek dochodów samorządów nie tylko z tytułu podatku od dochodów, ale także podatku od nieruchomości, opłaty środowiskowej, czy opłaty od wydobycia - tłumaczył.

Starosta podkreślił przy tym, że jest zwolennikiem wydobywania węgla brunatnego jeszcze przez długi czas. - Oczywiście jestem egoistą, bo patrzę na to z punktu widzenia mojego powiatu i ludzi, którzy tutaj mieszkają, jednak jeśli popatrzymy wokół, to na tym obszarze jest trochę tych kopalni i jeszcze jakiś czas będą. Niemcy np. założyli, że ich kopalnie będą funkcjonowały do 2038 r., Czesi podobnie, to dlaczego my, posiadający jeden z najnowocześniejszych bloków w Europie mamy zamykać kopalnię natychmiast? - pytał Bieliński. W jego ocenie rządzący nie potrafili jednak przedstawić i obronić przed Trybunałem swoich racji, a one - jak mówił - są ewidentne.

Ponadto, zdaniem starosty Czesi postanowili na sprawie Turowa zbić kapitał polityczny i do czasu zakończenia wyborów w Czechach, w jego ocenie, nie zapadnie żadna decyzja. - Negocjacje się owszem odbywają, jednak - z tego co słyszę - strona czeska podnosi kwestie, które były już wcześniej uzgodnione. Wygląda na to, jakby strona czeska goniła króliczka, ale niekoniecznie chciała go złapać. Bardziej chodzi chyba o to, żeby robić szum wokół tego, bo mieszkańcy po stronie Czech wcale nie są zachwyceni tym, że na Polskę nałożono taką karę finansową. Zakładam jednak, że dojdziemy do porozumienia, chociaż teraz będzie nam trudniej, zwłaszcza w kontekście takiego zabezpieczenia - powiedział.

Według starosty w zażegnaniu konfliktu pomogłoby sporządzenie niezależnej ekspertyzy hydrologicznej, która stwierdziłaby, czy faktycznie - a jeśli tak, to w jakim stopniu - kopalnia Turów ma wpływ na obniżanie poziomu wód gruntowych po stronie czeskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.