Starcie Stoenu z URE
Klienci RWE Stoen już dostają od spółki informację o podwyżkach, które wyniosą ok. 6-7 zł miesięcznie.
Firma jako jedyna nie poczekała na zatwierdzenie swego cennika przez URE – napisała „Gazeta Wyborcza”.
- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku przedstawiania taryf stanowiskiem prezesa URE z dnia 28 czerwca 2001 r. - twierdzi rzeczniczka firmy Iwona Jarzębska. W stanowisku tym przedstawione zostały warunki dla uwolnienia cen energii i zdaniem spółki warunki te zostały spełnione.
Tymczasem szef URE Mariusz Swora wezwał RWE Stoen do złożenia pilnych wyjaśnień i pogroził karą. Za niezgodną z prawem sprzedaż bez taryfy firmie grozi kara do 15 proc. przychodów.
To kolejna odsłona batalii sprzedawców prądu z prezesem Sworą. Jego poprzednik Adam Szafrański zwolnił firmy z obowiązku przedkładania taryf. Powód? Mamy już rynek energii - od 1 lipca każdy może zmienić dostawcę prądu.
Szafrański został za swoją decyzję odwołany przez premiera Jarosława Kaczyńskiego tuż przed zmianą rządu. Kaczyński mianował nowego szefa URE, właśnie Sworę. Ten natychmiast kazał wstrzymać decyzję poprzednika. Potem trochę się ugiął - regulowane ceny mają obowiązywać tylko dostawców prądu dla gospodarstw domowych.
Większość firm zaskarżyła decyzję Swory do sądu, ale cenniki do zatwierdzenia przedstawiła. Decyzji szefa URE nie podporządkował się tylko RWE Stoen.