Starcie gigantów, czyli wojna o Azję

1391686779 kpch

fot: INTERNET

Pod kierownictwem Komunistycznej Partii Chin Chińska Republika Ludowa staje się potentatem w globalnej gospodarce

fot: INTERNET

Chiny mają obecnie najsilniejsze wpływy gospodarcze w krajach Azji Płd.-Wsch., jednak coraz bardziej regionem zainteresowane są USA. Będzie to wyzwaniem dla UE, która też chce robić interesy w tej części świata - ocenia ekspert PISM Damian Wnukowski.

W Mediolanie zakończył się szczyt ASEM. To spotkania m.in. państw członkowskich UE, Komisji Europejskiej, członków ASEAN, Chin, Japonii i Korei Południowej, które organizowane jest od kilkunastu lat. Podczas szczytu rozmowy dotyczą globalnej polityki, jak i gospodarki.

- Głównym tematem kończącego się szczytu był rozwój połączeń transportowych i komunikacyjnych pomiędzy Azją i Unią Europejską (ang. connectivity). Często pojawia się zarzut, że ASEM jest wyłącznie klubem dyskusyjnym, na forum którego nie są podejmowane konkretne inicjatywy. Podjęcie działań zmierzających do rozbudowy połączeń kolejowych, lotniczych czy drogowych oraz rozwoju komunikacji elektronicznej pomiędzy Azją i Europą mogłyby być namacalnym osiągnięciem tego szczytu - powiedział PAP Wnukowski.

Jak dodał, warto budować takie połączenia, bo od kilku lat Azja Południowo-Wschodnia jest jednym z najszybciej rozwijających się gospodarczo regionów świata.

- Te rynki mają ogromny potencjał. W Azji Płd.-Wsch. mieszka ok. 600 mln ludzi. Gospodarki regionu szybko się rozwijają i równie dynamicznie rośnie klasa średnia - podkreślił.

Dlatego takie kraje jak Tajlandia, Wietnam, czy Indonezja są polem rywalizacji gospodarczej światowych potęg - Chin, USA i UE. Ta ostatnia jednak dopiero w ostatnich latach przejawia większe zainteresowanie regionem.

- Od wielu lat wiemy, w jakim tempie rozwijają się Chiny i dlaczego warto tam zainwestować, natomiast Azja Płd.-Wsch. była często pomijana przez kraje UE. Cały czas dla większości krajów regionu głównym partnerem handlowym są Chiny, a następnie Japonia. Wyzwaniem dla UE będą obecnie negocjowane regionalne umowy dot. liberalizacji handlu, w tym największa, promowana przez USA, czyli TPP (Trans-Pacific Partnership - PAP). Z drugiej strony Chiny lansują własną strefę, określaną jako Regional Comprehensive Economic Cooperation, która ma być przeciwwagą dla TPP (Chiny nie są zaangażowane w ten projekt). UE nie uczestniczy w żadnym z tych porozumień, stojąc trochę z boku i skupiając się na porozumieniach bilateralnych - ocenił ekspert.

Jak dodał, UE prowadzi rozmowy dwustronne, starając się m.in. wynegocjować umowę inwestycyjną z Chinami, która może stać się pierwszym krokiem do uzgodnienia w przyszłości porozumienia o wolnym handlu. Ponadto UE negocjuje umowy o liberalizacji handlu z Japonią czy niektórymi członkami ASEAN (m.in. Wietnamem i Malezją).

- Konkurencja jest dość duża. Europa może jednak zaoferować kapitał i nowoczesne technologie, czyli know-how w zakresie zarządzania czy przemysłu, na których przepływ może wpłynąć zwiększenie unijnych inwestycji w regionie - zaznaczył.

UE dużo eksportuje do Azji Płd.-Wsch., sporo również importuje, jednak - jak mówi ekspert - jest jeszcze przestrzeń na większą wymianę handlową.

- W 2013 r. wymiana handlowa pomiędzy Unią Europejską partnerami z Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej wyniosła ponad 1,2 bln euro. Sam ASEAN to trzeci najwięksi partner handlowy UE, po USA i Chinach, z obrotami handlowymi przekraczającymi 230 mld euro w 2012 r. - podkreślił.

Ocenił, że szansą na zwiększanie współpracy pomiędzy tymi dużymi obszarami gospodarczymi jest zmniejszanie barier celnych, przede wszystkim pozataryfowych.

- Chodzi o bariery administracyjne, regulacyjne czy wymogi certyfikacyjne. Te utrudnienia w dostępie do rynków lokalnych mogą zostać zmniejszone w przypadku podpisania porozumień o wolnym handlu.

Zdaniem eksperta, jeśli uda się zbudować lepsze połączenia pomiędzy UE i Azją Płd.-Wsch., rola Unii nad Pacyfikiem będzie rosnąć. Zyska na tym Polska, która już uruchomiła połączenie kolejowe z Łodzi do miasta Chengdu w chińskiej prowincji Syczuan (działające od kwietnia 2013 r. połączenie kolejowe biegnie przez Kazachstan, Rosję i Białoruś. Pociągi z Chin docierają do stacji towarowej w Łodzi po upływie 12-14 dni).

Produkty tą linią już są transportowane. Transport kontenerowcami produktów z Chin do Europy trwa ok. miesiąca. Drogą lądową, jeśli połączenia kolejowe i autostradowe będą rozwijane, ok. 2 tygodni. Chociaż transport morski jest uznawany za tańszy, dla eksporterów szybsze o 2 tygodnie dostarczenie towarów na rynek docelowy również oznacza wymierne korzyści biznesowe - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Nadzór górniczy o wypadkach w górnictwie i kadrach w branży

W Wyższym Urzędzie Górniczym odbyło się spotkanie z udziałem kierownictwa okręgowych urzędów górniczych. Tematem było cyberbezpieczeństwo i organizacja pracy w kopalniach. Spotkaniu przewodniczył dyrektor Departamentu Energomechanicznego i Infrastruktury Podstawowej Grzegorz Gogolok. Wydarzenie miało miejsce 12 października.

Przemysł obronny jest motorem napędowym polskiej gospodarki

W Katowicach odbywa się konferencja „Przemysł dla obronności”. Dyskusja dotyczy m.in. strategii odporności państwa, nowoczesnych technologii, zdolności produkcyjnych i tego, czy firmy są gotowe na nowy portfel zamówień. Wydarzenie odbywa się 14 października w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

Wielkoskalowe magazyny energii zwiększają bezpieczeństwo energetyczne

Dofinansowania i pożyczki na wielkoskalowe magazyny energii do końca ubiegłego roku wyniosły ponad 4,1 mld zł - poinformowało PAP Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Zdaniem resortu, inwestycje w takie instalacje zwiększają bezpieczeństwo energetyczne. 170 zawartych umów stanowiły dotacje o łącznej kwocie prawie 3,7 mld zł; 9 umów były to pożyczki o wartości ponad 413 mln zł.