Stara kopalnia pobudziła nowe nadzieje

W Czerwionce-Leszczynach aż huczy od plotek, kiedy na nowo ruszy kopalnia. Ludzie opowiadają, że jest już dla niej przyszykowana nowa nazwa – „Dębieńsko I”. Grzegorz Wolnik, zastępca burmistrza gminy uspokaja: wszystko wskazuje na to, że pod Czerwionką będzie się fedrowało, ale to kwestia najbliższych pięciu-sześciu lat.

Kiedy w końcu lat dziewięćdziesiątych zapadła decyzja o wstrzymaniu wydobycia węgla z pokładów kopalni „Dębieńsko” nikt nie myślał o powrocie do węgla, mimo że zakład kryje w swych podziemiach najlepsze jego gatunki. Ludzie żałowali, że przyszedł koniec górnictwa. Dla liczącej 41 tys. mieszkańców gminy była to katastrofa. Kasa szczuplała i rosło bezrobocie. Od kilku lat zaczyna być lepiej. O Czerwionce się mówi i pisze. Do jej centrum poprowadzić ma niebawem zjazd z autostrady, a nieruchomości drożeją w zawrotnym tempie. Inwestorzy pytają o tereny. Ich zasoby topnieją.

Odbili się od dna

– Odbiliśmy się od dna. To pewne. Bezrobocie sięga około ośmiu procent, są inwestycje, działa przemysł drobiarski, rozwija się branża motoryzacyjna i usługi. Jeśli górniczy inwestor ostatecznie zrezygnowałby z planów uruchomienia wydobycia, to też nic by się nie stało, ale liczymy, że kopalnia ruszy. 5 miliardów złotych wpompowanych w naszą gminę to niebotyczna kwota. Za tym pójdą kolejne inwestycje. Będziemy rozwijać się w jeszcze szybszym tempie – nie ma wątpliwości Wolnik.

W Czerwionce – co ciekawe – węgla się dziś nie kopie, ale za to sprzedaje. To kolejny ciekawy pomysł, na jaki wpadli gospodarze gminy. Materiał z hałdy – jak powszechnie wiadomo – to znakomity budulec, a przez gminę przechodzi właśnie budowa autostrady. Zaangażowana firma na hałdzie odzyskuje łupek z węgla i zaopatruje budowniczych. Odzyskany węgiel trafia zaś do elektrowni „Rybnik”. Gmina czerpie z tego zysk rzędu pół miliona zł rocznie. W sumie hałda kryła w sobie 3 mln ton węgla. Połowę już wybrano.

Z węgla żyli i chcą nadal żyć

– Z węgla żyliśmy i nadal w pewnym sensie żyjemy. Ludzie dobrze o tym wiedzą, dlatego nie było problemu z uzyskaniem społecznej akceptacji dla powrotu do wydobycia. Raz po raz wraca problem szkód, ale tym razem obszar górniczy został okrojony. Nie obejmie Stanowic i części Czerwionki. Poza tym wyniki ekspertyz uspokajają. W grę wchodzić ma jedynie osadzanie ciągłe, a więc powierzchnia nie ucierpi na taką skalę, jak dawniej bywało – mówi Wolnik.

Przedstawiciele spółki New World Resources, czołowego producenta węgla kamiennego w Czechach, odwiedzili gminę kilka razy. Był sam szef tego inwestora Zdenek Bakala. Zobaczył zakład.
Rozmawiał z ludźmi. Wiadomo już, że czeski inwestor wybuduje zupełnie nową kopalnię. W projektach jest mowa o wykorzystaniu istniejącego już szybu Jan III oraz wywierceniu drugiego.
– Tanio skóry nie sprzedaliśmy – chwalą się w magistracie. Gdy padł pierwszy pomysł, aby złoże eksploatowane było od strony Szczygłowic, odpowiedź brzmiała: nie ma zgody. Albo gmina dostanie kopalnię, albo w ogóle jej nie będzie. Teraz współpraca z inwestorem reprezentowanym przez kaczycką Karbonię PL układa się znakomicie. Nawet mówi się o zagospodarowaniu metanu, uwalniającego się w pokładach węgla.

3000 miejsc pracy?

W Czerwionce nikt nie ma też wątpliwości, że do pracy w kopalni rąk nie zabraknie, a w razie czego ruszy szkoła górnicza. Plany zatrudnienia mówią o 3 tys. nowych miejsc pracy.
– Ten scenariusz mamy na uwadze. Jest infrastruktura i kadra nauczycielska. Z uruchomieniem kształcenia w zawodach górniczych nie będzie problemu – gwarantuje zastępca burmistrza.
Wiele więc wskazuje na to, że „Dębieńsko” przeżyje jeszcze swój wielki dzień.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Wszelkimi sposobami próbujemy uratować JSW

Minister Aktywów Państwowych, Wojciech Balczun, na antenie RMF FM odniósł się do sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. – Perspektywy i sygnały z rynku delikatnie napawają optymizmem, ale bez tej głębokiej restrukturyzacji JSW się w tym modelu finansowym nie utrzyma – podkreślił.

Sierra Gorda z nową inwestycją. Grupa KGHM zwiększy skalę produkcji w Chile

Grupa KGHM wspólnie z South32 Ltd. zainwestuje w budowę czwartej linii mielenia w kopalni Sierra Gorda w Chile. Dzięki projektowi moce przerobowe zakładu mają wzrosnąć z około 48 mln do około 60 mln ton rudy rocznie (dla 100% udziałów). To jedna z najważniejszych inwestycji KGHM poza Polską i ważny element prac nad strategią rozwoju Sierra Gorda. Projekt ma zwiększyć skalę produkcji miedzi, wzmocnić pozycję Grupy na globalnym rynku metali nieżelaznych. Inwestycja wpisuje się także w długoterminową strategię budowania wartości opracowaną przez Sierra Gorda w ramach Life of Operation Plan („LoOP), której perspektywy wzmacnia potencjał wydłużenia funkcjonowania kopalni dzięki obecnie eksplorowanemu obszarowi Catabela Northeast.

Koszt programu CPN wyniósł około 4,7 mld zł

Ministerstwo Finansów poinformowało w środę, że koszt rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN) wyniósł około 4,7 mld zł. Resort podkreślił, że "program okazał się sukcesem".

Orlen szykuje się do uruchomienia produkcji z nowego złoża na Morzu Północnym

Orlen Upstream Norway, wspólnie z partnerami koncesyjnymi, podjął ostateczną decyzję inwestycyjną w sprawie zagospodarowania złoża Cerisa na Morzu Północnym. Koncern pozyska z niego 8,5 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, w tym ok. 0,8 mld m sześc. gazu ziemnego. Początek wydobycia zaplanowano na 2027 rok.