fot: Arkadiusz Gola
„Stany graniczne” Arkadiusza Goli będzie można obejrzeć do 29 kwietnia.
fot: Arkadiusz Gola
W Muzeum Śląskim trwa wernisaż „Stanów granicznych” Arkadiusza Goli. Od jutra wystawa prac tego znanego fotografa będzie dostępna dla szerokiej publiczności.
Prace Goli są dokumentami osadzonymi we współczesnych realiach życia na Górnym Śląsku, ale dotyczą jego peryferii. Autor penetruje śląskie podwórka, klatki schodowe familoków, ulice, przykopalniane hałdy, tworząc zbiorowy portret grup społecznych, których życie wplecione jest w przemysłowy obraz Górnego Śląska. Między innymi dlatego w jego pracach nie mogło zabraknąć węgla, kopalń i górników.
- Odkąd wziąłem aparat do ręki, interesuje mnie życie zwykłych ludzi na obrzeżach miast. Stąd nazwa „Stany graniczne”. Tu, na Śląsku, nie ma granic w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Tutaj jedno miasto wgryza się w drugie zupełnie niezauważalnie. Fotografie pokazują także stany emocjonalne ludzi. Myślę, że ten tytuł bardzo dobrze oddaje to, co znajdziemy na zdjęciach. Choć byłem świadkiem wielu wielkich wydarzeń, to takich prac tam nie ma. Jest za to Górny Śląsk. Taki, jakim go widzę – uważa autor zdjęć.
Arkadiusz Gola jest od lat związanym z Dziennikiem Zachodnim. Wystawa zawiera zdjęcia z lat 1991–2011, a więc niejako podsumowuje 20-lecie jego pracy. Przedstawia jednak tylko ten wątek, na którym autorowi najbardziej zależy.
W ramach „Nocy w Muzeum Śląskim” odbędzie się spotkanie z Golą, które zilustrują pokazy multimedialne prac nieeksponowanych na wystawie.
W Galerii - wernisaż „Stanów granicznych” oraz cztery fotokopie prac Goli dotyczące górnictwa. Zdjęcia Jarosław Galusek - nettg.pl