Stanowisko: europejscy energetycy przeciwni planom KE

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pozyskane środki będą przeznaczone na finansowanie programu inwestycyjnego Grupy Tauron, który w najbliższych latach zakłada m.in. budowę nowoczesnego bloku 910 MW w Elektrowni Jaworzno III

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Europejscy energetycy ze stowarzyszenia Eurelectric są przeciwni propozycjom ograniczania wsparcia dla istniejących mocy wytwórczych. W ich opinii w planach dekarbonizacji trzeba uwzględniać specyfikę energetyki poszczególnych państw - wskazał Polski Komitetu Energii Elektrycznej.

Polski Komitet Energii Elektrycznej, organizacja zrzeszająca największe firmy branży energetycznej w Polsce jest członkiem stowarzyszenia Eurelectric, w którym z kolei zasiadają przedstawiciele zarządów największych europejskich firm z tej branży.

Eurelectric - jak napisano w komunikacie PKEE - "uzgodnił stanowisko przeciwne standardom emisji EPS 550 w rynkach mocy dla istniejących jednostek wytwórczych".

Przedstawicielka polskiej energetyki Marta Gajęcka przekonywała, że "wprowadzenie EPS 550 dla obecnych mocy stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego".

Chodzi o zapisy zaproponowanego przez Komisję Europejską tzw. pakietu zimowego, czyli zbioru regulacji, które zdecydują o kształcie przyszłego rynku energetycznego. Zakładają on m.in. zakaz pomocy publicznej dla źródeł o emisji powyżej 550 kg CO2 na 1 MWh. W praktyce przepis taki eliminuje wszystkie źródła węglowe. W Polsce ok. 80 proc. energii produkuje się z węgla.

Eurelectric stanął na stanowisku, że w przypadku gdyby doszło do utrzymania tego limitu, trzeba z niego zwolnić wszystkie istniejące moce wytwórcze. Wymóg miałby obowiązywać jedynie w przypadku nowych mocy, w stosunku do których finalne decyzje inwestycyjne zostaną podjęte po wejściu w życie unijnego rozporządzenia. Zakłada się, że rozporządzenie wejdzie w życie w 2020 r.

Dla polskiej energetyki plany wprowadzenia zakazu pomocy publicznej dla źródeł o emisji powyżej 550 kg CO2 na 1 MWh są groźne; konwencjonalna energetyka boryka się bowiem z brakiem środków na nowe - niezbędne dla zachowania bezpieczeństwa - inwestycje. Jako główną przyczynę wskazuje się niskie ceny energii, spowodowane konkurencją subsydiowanych odnawialnych źródeł energii (OZE). Jednocześnie rosnąca produkcja OZE ogranicza czas pracy źródeł konwencjonalnych, przez co mają one niższe przychody. Natomiast nie znika potrzeba ich utrzymania i rozwoju dla zapewnienia bezpieczeństwa pracy systemu energetycznego.

Panaceum na to ma być wprowadzenie mechanizmu tzw. rynku mocy, czyli dodatkowego źródło wynagrodzenia dla państwowych koncernów energetycznych w zamian za gotowość do zaoferowania - w razie potrzeby - określonych mocy elektrowni. Za tę gotowość zapłacić mają odbiorcy energii w postaci tzw. opłaty mocowej doliczanej do rachunków za energię.

Zgodnie z planami resortu energii, który przygotował projekt ustawy o rynku mocy, nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać od stycznia 2018 r. Z oceny skutków regulacji wynika, że łączne koszty rynku mocy w ciągu pobierania opłaty przez 10 lat od wejścia w życie zmian wyniosą prawie 26,9 mld zł, z czego dla odbiorców przemysłowych 2,1 mld zł, dla sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw oraz dużych przedsiębiorstw niebędących odbiorcami przemysłowymi prawie 15 mld zł, a dla gospodarstw domowych prawie 7 mld zł.

Komisja Europejska uznaje jednak rynek mocy za formę pomocy publicznej - stąd potrzebna jest jej zgoda na takie rozwiązania. Równolegle z pracami nad projektem ustawy toczą się rozmowy przedstawicieli polskiej administracji z Komisją Europejską w ramach tzw. prenotyfikacji przepisów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa. 

Katowice planują budowę nowego węzła przesiadkowego w Podlesiu

Katowice rozpoczynają przygotowania do realizacji kolejnego elementu Katowickiego Systemu Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych. Tym razem planowana inwestycja dotyczy węzła „Podlesie”, który ma ułatwić mieszkańcom południowych dzielnic miasta codzienne podróże i zachęcić do częstszego korzystania z transportu publicznego.