Stańmy razem i porozmawiajmy
Czy można uniknąć w firmie sytuacji kryzysowej? Można. Rzecz w tym, by prowadzić jawną i systematyczną komunikację wewnątrz firmy. Jeszcze ważniejsze, by komunikacja była dwukierunkowa, czyli partnerska. Trudno się nie dziwić górnikom, że dla wyższych zarobków są gotowi strajkować, skoro nie posiadają określonej wiedzy na temat uwarunkowań ekonomicznych. Nie posiadają jej, bo nikt im nie tłumaczy tych zagadnień. Oczywiście otrzymują namiastkę tej wiedzy ze strony związkowców – prawdziwą, ale niepełną.
Faktem jest bowiem, że polska energetyka jest uzależniona od węgla. Tylko, że niekoniecznie musi to być węgiel z polskich kopalń. Faktem jest, że w ostatnim czasie brakowało węgla. Tylko, że w czasach spowolnienia gospodarczego tenże niedostatek może szybko obrócić się w nadwyżkę. Faktem jest także, iż ceny węgla poszybowały w górę. Tylko, że już dziś brakuje chętnych na węgiel, a zatem przychody ze sprzedaży wcale nie muszą być wyższe.
W terminologii nauk społecznych funkcjonuje coś takiego, jak reguła zaangażowania i konsekwencji, która mówi, że człowiek zaangażowany w proces decyzyjny gotów jest ponosić konsekwencje swojego zaangażowania. Źadna trudna decyzja zarządu spółki, a szczególnie ta, która dotyczy sfery wynagrodzeń czy zatrudnienia, nie powinna być podejmowana w przeświadczeniu faktu dokonanego. Po to właśnie są konsultacje społeczne. Dobrze, by nie ograniczały się one do kilku spotkań ze stroną związkową, lecz miały szerszy charakter, np. spotkań kierownictwa firmy z załogą. Oczywiście, bezpośrednia komunikacja jest czasochłonna, niesie za sobą ryzyko społecznego niezadowolenia, bo zawsze na sali znajdzie się jakiś „pieniacz”. Ale czy trudno przewidzieć obiekcje załogi i przygotować się do takiej konfrontacji?
Ważne, by w procesie komunikacji kierownictwa firmy z załogą nie wyeliminować związkowców. Może warto byłoby wspólnie z nimi organizować spotkania z załogą, w myśl: „stańmy razem i porozmawiajmy o trudnych sprawach”. Prezes znanego w świecie producenta urządzeń dźwigowych, firmy OTIS raz w roku spotyka się z załogą, by dyskutować z ludźmi na wszelkie tematy, z którymi borykają się na co dzień. I tylko dlatego, że firma ma charakter globalny, spotkania odbywają się za pośrednictwem łącz satelitarnych i telebimów.
Innym, dość powszechnie w świecie przyjętym sposobem komunikacji pomiędzy załogą a kierownictwem firmy, jest instytucja ombudsmana, czyli rzecznika praw pracownika. Ombudsman na ogół nie jest pracownikiem firmy, po to, by nie można było wywierać na niego wpływu, jest niezależny wobec pracodawcy, jak i związków zawodowych, czym budzi zaufanie pracowników. Jest niczym spowiednik.