Stalowa Wola: związkowcy kontra umowie na Raka i Kraba

fot: Wikipedia

Głównym wykonawcą Krabów jest Huta Stalowa Wola, jednak produkcję podwozi do tych pojazdów powierzono Bumarowi-Łabędy

fot: Wikipedia

Związkowcy z Huty Stalowa Wola domagają się szybkiego podpisania umowy na zakup przez wojsko moździerzy Rak i armatohaubicy Krab. Zapowiadają protesty, jeśli nie dojdzie do tego w najbliższym czasie.

Jak powiedział we wtorek (15 marca) na konferencji prasowej w Stalowej Woli szef Solidarności w HSW Henryk Szostak, umowa na zakup Raka miała być podpisana już w ubiegłym roku.

- HSW ma obecnie problemy równowagi finansowej i wypełnienia produkcji. Dlatego, że nie mamy umowy na Raki. Z niewiadomych przyczyn odczuwamy pewną niechęć ze strony Inspektoratu Uzbrojenia do jej podpisania. Dziwnym trafem wynajduje (IU) jakieś bzdurne uchybienia w dokumentach - kropka, przecinek - a nie jakieś inne mocne, twarde wady konstrukcyjne - dodał.

Rak to samobieżny moździerz kalibru 120 mm - zaprojektowany i wyprodukowany przez stalowowolski zakład.

Związkowcy z HSW zwracali również uwagę na problemy z programem Krab. Narzekali na kolegów z zakładu Bumar-Łabędy, którzy - według nich - chcą przejąć produkcję Kraba.

- Związkowcy z Łabęd w piśmie do premier Beaty Szydło przedstawili kłamliwą wersję, jeśli chodzi o sprawę podwozia do armatohaubicy Krab. Musimy na to reagować. Nie możemy pozwolić na przejęcie tego projektu i poprzez fanaberie (związkowców z Łabęd) nie podpiszemy umowy na Kraba. Jesteśmy w stanie rozmawiać z Łabędami o dzieleniu się pracą, ale z ograniczonym zaufaniem - zaznaczył Szostak.

Produkowane w Stalowej Woli działo samobieżne Krab czeka jeszcze ostatnia faza testów - badania w komorze niskich i wysokich temperatur. Badania na pewno zakończą się do końca kwietnia br. Obecnie HSW ma podpisaną umowę z MON na dostawę jednego dywizjonu Krabów (24 sztuki). Po zakończeniu badań mają być prowadzone rozmowy w sprawie zakupu kolejnych.

Stalowowolska armatohaubica ma podwozie koreańskie. HSW podpisała umowę na dostawę podwozi i transfer technologii z południowokoreańską firmą Samsung Techwin (obecnie spółka nazywa się Hanwha Techwin) w połowie grudnia 2014 r.

Pierwotnie to polskie zakłady Bumar-Łabędy miały dostarczyć kompletne podwozia dla Kraba. W 2012 r. armia otrzymała osiem egzemplarzy. W trakcie prób eksploatacyjnych m.in. w podwoziu pojawiały się pęknięcia, kłopoty sprawiał układ paliwowy, przegrzewał się silnik. Poprawione wozy miały zostać dostarczone w 2015 r., ale próby ze zmodyfikowanym podwoziem wykazały nowe problemy.

Zgodnie z umową z Koreańczykami, dostarczą oni pierwsze 24 podwozia, kolejne 12 sztuk będzie montowane już w HSW, na nich szkolić się będą polscy pracownicy. Następne podwozia mają już być produkowane na licencji w Stalowej Woli, mają być doposażone w polskie podsystemy i urządzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.