Stagnacja wydobycia do 2020 roku?

fot: ARC

Australijskie kopalnie, produkujące węgiel głównie na eksport, będą zmuszone do twardej rywalizacji na rynkach światowych

fot: ARC

Bez radykalnego wzrostu popytu w Chinach i krajach rozwijających się ceny węgla na świecie nie drgną niestety w górę. Zapewne nie ujrzymy (przynajmniej nie w ciągu pięciu lat) ceny na poziomie 100 dol./t dla węgla opałowego - przewiduje Clifford Smee, główny analityk londyńskiego biura badań gospodarczych Timetric's Mining Intelligence Center w swym najnowszym raporcie o perspektywach górnictwa do 2020 r., który opublikowały media branżowe na świecie.

W najbliższym pięcioleciu przemysł węglowy na świecie doświadczy fundamentalnej zmiany o charakterze strukturalnym na rynkach eksportowych: powodem będzie ucieczka z Chin, spowodowana spadkiem popytu na ten surowiec. Ostatnią dekadę określał znaczny jego przyrost w sprzedaży między kontynentami. Tymczasem od 2014 r., gdy zanotowaliśmy - jak wiele wskazuje - szczyt światowego wydobycia węgla, w wielu miejscach globu problemem zaczynają być jego stałe dostawy.

Czy się opłaci?
Większość światowych zasobów węgla znajduje się w USA, Rosji, Chinach, Australii, Indiach i Niemczech (łącznie 76,9 proc.). Największymi dostawcami są (w kolejności): Chiny, USA, Indie, Australia, Indonezja i Rosja (w sumie 81,1 proc. światowego wydobycia w 2014 r.). Wynika stąd niezbicie, że takie państwa jak Indonezja dość prędko wyczerpią własne zasoby. W ciągu pięciu lat ranking producentów zasadniczo się nie zmieni (a wyjątkiem może być właśnie Indonezja, która w minionej dekadzie błyskawicznie awansowała ze 154 mln t w 2005 r. do 458 mln t w 2014 r.). Kraje rozwinięte, jak Australia czy USA, mogą już nigdy nie odzyskać opłacalnego ekonomicznie powodu do eksploatowania swoich rezerw węgla.

Zasadniczą trudnością dla dwóch największych konsumentów węgla (czyli Chin i Stanów Zjednoczonych) będzie teraz malejące zużycie tego surowca. W 2014 r. zmniejszyło się ono o 62 mln t w stosunku do poprzedniego roku i zapewne o podobną wielkość obniżyło się też w 2015 r. Byłby to pierwszy taki przypadek w najnowszej historii w następujących po sobie latach. Zużycie węgla maleje także wskutek zmian prawa o ochronie środowiska. Np. w USA szacowano, że jego udział w produkcji elektryczności zmaleje w 2015 r. aż o 180,4 mln t, czyli o 2,2 proc. w stosunku do 2014 r.).

Rząd chiński również rozpoczął ambitną kampanię pod hasłem dywersyfikacji źródeł energii, łącząc kopalnie i likwidując je, nakładając restrykcyjne normy jakościowe na węgiel i zakazując budowy nowych elektrowni węglowych na niektórych obszarach.

Pierwszy spadek
W ślad za chińskim wydobyciem węgla kamiennego przez ostatnich 10 lat nieustannie rosła jego produkcja światowa. Teraz jednak - po raz pierwszy od początku XXI wieku - wydobycie w Chinach zaczęło spadać do (szacunkowo) 3,59 mld t w 2014 r.

Większość chińskich kopalń węgla leży w Mongolii Wewnętrznej, prowincjach Szanzi, Szaanxi i Sincjang, a wydobycie spadało tam w 2014 r. odpowiednio o 12 proc. i 1,5 proc. w dwóch ostatnich latach. Państwowe zakłady górnicze dostarczają ok. 62 proc. krajowej produkcji surowca, a rządy w Pekinie i lokalne prowadzą programy wsparcia dla rodzimego przemysłu przez obniżanie opłat górniczych i podatków, nakładanie akcyzy na import (3 proc. dla węgla koksującego i 6 proc. dla energetycznego), a także temperowanie eksportu z 10 do 3 proc.

Bez radykalnego wzrostu popytu w Chinach i krajach rozwijających się ceny węgla na świecie nie drgną niestety w górę. Zapewne nie ujrzymy (przynajmniej nie w ciągu pięciu lat) ceny na poziomie 100 dol./t dla węgla opałowego. Szacunki wskazują, że ceny węgla (dla kluczowego wskaźnika FOB w terminalach Newcastle w Australii) wynosić będą ok. 60 dol./t aż do 2020 r.

W efekcie państwa zorientowane na eksport węgla, jak np. Australia, Indonezja czy Kolumbia, będą zmuszone ciąć koszty wydobycia w swych kopalniach, aby zachować konkurencyjność w handlu zamorskim. Oznacza to ni mniej ni więcej zamykanie najdroższych i najmniejszych kopalń oraz rozwój odkrywek węgla, które zajmą miejsce głębinowych.

Indonezja i rosyjski wyjątek
W nadchodzącym pięcioleciu światowe wydobycie węgla umiarkowanie będzie rosło o średnio 1,6 proc. rocznie, do 8,6 mld t w 2020 r. Wzrost ten będzie głównie udziałem krajów rozwijających się w Azji, zwłaszcza Indii. Rząd Indii planuje szybkie zwiększenie wydobycia, dlatego dopuścił do kontrolowanej przez państwo branży górniczej prywatnych inwestorów. Władze postanowiły też przemieścić wszystkie 204 bloki elektrowni węglowych, których lokalizacja wyrokiem Sądu Najwyższego Indii z grudnia 2014 r. uznana została za niezgodną z prawem. Indie mają w 2020 r. wydobywać ponad 1 mld t węgla, który jest ich najważniejszym źródłem energii, ma największy udział w miksie, a przyrost liczby ludności w Indiach sprzyjał będzie popytowi na energię.

Innym potencjalnym miejscem wzrostu produkcji może być Rosja i państwa poradzieckie. W ostatnim czasie Moskwa ogłosiła plany zwiększenia zużycia węgla (będącego jednym z podstawowych paliw dla gospodarki) z 25 proc. w 2014 r. do 27 proc. w 2020 r. Dla odmiany bardzo niewiele znaczących projektów górniczych, które zapowiadano w erze boomu przed kilku laty, rozwija się obecnie w USA, Australii i Indonezji.

Można przyjąć, że w 2020 r. globalny rynek węgla prawdopodobnie zerwie swą dotychczasową zależność od Chin. Eksportowych gigantów czeka stagnacja wydobycia i szukanie odbiorców poza tradycyjnymi kierunkami. Wyjątkiem pozostaną Indie, gdzie nastąpi szybki wzrost zużycia węgla, co na pewno odbije się w rosnącym imporcie i popycie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.