Stacja ratownictwa górniczego zaprasza na pokazy. Warto tam być!

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Warsztaty organizowane w CSRG to cykliczne wydarzenie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zwiedzanie podziemnych wyrobisk ćwiczebnych, pokazy sprawności grupy alpinistycznej - to największe atrakcje dnia otwartego Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, który odbędzie się w piątek, 27 czerwca.

Impreza w CSRG w Bytomiu - Rozbarku przy ul. Chorzowskiej 25 rozpocznie się w 27 czerwca o godz. 9. W programie dnia otwartego znalazły się takie wydarzenia, jak: zwiedzanie podziemnych wyrobisk ćwiczebnych, możliwość nauki udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, prezentacja floty wozów bojowych Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, a także prezentacja sześciu gotowi specjalistycznych bytomskiej Stacji. Wśród nich znalazło się Pogotowie Specjalistyczne Przewoźnych Wyciągów Ratowniczych. Ratownicy przygotują pokaz umiejętności specjalistycznych zastępów do prac z wykorzystaniem technik alpinistycznych. Wydarzenie zakończy się o godz. 14.

Przypomnijmy. Początki ratownictwa górniczego w Bytomiu przypadają na początek XX w. W 1906 r. podczas obrad zarządu VI sekcji Brackiego Stowarzyszenia Zawodowego, podjęto decyzję o budowie Górnośląskiej Głównej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. W 1908 r. mimo wciąż trwających prac budowlanych, stacja w Bytomiu rozpoczęła działalność, a jej celem było udzielania pomocy zakładom górniczym w przypadku awarii oraz niesienie ratunku poszkodowanym górnikom.

Mimo zawirowań politycznych na Górnym Śląsku związanych z powstaniami śląskimi, Stacja Ratownictwa Górniczego pozostała po podziale Śląska wraz z Bytomiem w granicach Niemiec, jednak niosła pomoc w całym okręgu górnośląskim. W latach dwudziestych XX w. bytomska stacja zmieniła nazwę na Górnośląską Główną Stację Ratownictwa Górniczego i Sztolnię Doświadczalną w Bytomiu, zaś w 1929 r. w stacji utworzono stałe górnicze pogotowie ratownicze.

Istotne zmiany w bytomskiej stacji zaszły dopiero po II wojnie światowej, gdy cały Górny Śląsk, a wraz z nim Bytom znalazł się w granicach Polski. W 1947 r. nastąpiło przekształcenie stacji w Okręgową Stację Ratownictwa Górniczego, powierzając jej rolę koordynatora działań ratowniczych. Już rok później w 1948 r. powołano przedsiębiorstwo - Stację Ratownictwa Górniczego Przemysłu Węglowego w Bytomiu z okręgowymi oddziałami w Bytomiu, Sosnowcu i Wałbrzychu.

Najistotniejsze zmiany w działalności ratownictwa górniczego wprowadzono w 1958 r. Wówczas Stację Ratownictwa Górniczego Przemysłu Węglowego w Bytomiu przekształcono w Centralną Stację Ratownictwa Górniczego, która zaczęła nadzorować i kontrolować ratownictwo we wszystkich zakładach górniczych.

W 1974 r. oddano nowoczesny budynek Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, który znajduje się przy ul. Chorzowskiej 25, zaś w 2005 r. Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego została przekształcona w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa o szczególnym znaczeniu dla gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.