Stabilne kursy złotego w piątek

fot: Andrzej Bęben/ARC

Eurozłoty kształtuje się na poziomie 4,15 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Podczas piątkowego (6 grudnia) handlu inwestorzy oczekiwali na dane z rynku pracy w USA - wskazali analitycy. Dodali, że dane okazały się lepsze od prognoz, ale rynek zachował się po nich inaczej niż się spodziewano. Ok. godz. 16 euro kosztowało 4,18 zł, a dolar 3,06 zł.

Analitycy od kilku dni wskazywali, że dla inwestorów najważniejszą informacją piątku będą dane z amerykańskiego rynku pracy. - To one mogą zdecydować o tym, jaką decyzję na grudniowym posiedzeniu podejmie FOMC (Komitet Otwartego Rynku) - stwierdził w piątek rano Marcin Kiepas z Admiral Markets.

Dodał, że dane te mogą wpłynąć na decyzję dotyczącą początku ograniczania skupu aktywów przez Fed (QE3). Analitycy oceniali, że odczyt przyrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym powyżej 200 tys. może skłonić FOMC do rozstrzygnięcia tematu ograniczenia GE3 już na grudniowym posiedzeniu.

- Oczywiście nie liczymy na to, że FOMC już teraz zdecyduje się na cięcie QE3. To byłoby duże zaskoczenie. Właściwa komunikacja FOMC z rynkiem wymaga jednak, żeby władze monetarne z dużym wyprzedzeniem takie cięcie zakomunikowały. I w grudniu oczekujemy właśnie takiego sygnału - zaznaczył Kiepas.

Po godz. 14. Departament Pracy podał, że stopa bezrobocia w USA w listopadzie br. wyniosła 7,0 proc., wobec 7,3 proc. w październiku. Jednocześnie wskaźnik zatrudnienia, określający jaki odsetek ludności w wieku produkcyjnym pracuje zawodowo wzrósł w listopadzie do 63,0 proc. z 62,8 proc. miesiąc wcześniej.

Ponadto poinformowano, że w listopadzie liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła o 203 tys., podczas gdy w październiku wzrosła o 200 tys., po korekcie. Liczba miejsc pracy w amerykańskim sektorze prywatnym wzrosła natomiast o 196 tys., podczas gdy miesiąc wcześniej wzrosła o 214 tys., po korekcie.

Diler walutowy z BGŻ Piotr Popławski, powiedział PAP, że po publikacji "sytuacja na rynku jest dość dziwna". - Mieliśmy bardzo dobre dane z USA, po czym euro/dolar spadł, co podciągnęło parę euro/złoty do 4,20. Po minucie rynek się odwrócił - euro/dolar wrócił do poziomów z otwarcia, a złoty zyskał - wskazał Popławski.

Dodał, że obecnie złoty w relacji do głównych walut znajduje się na poziomach z otwarcia piątkowego handlu. - Do końca dnia na rynku nie powinno za wiele się stać, bo mamy bardzo małą płynność - powiedział.

Diler tłumaczył też, że po rynku krążą spekulacje, iż w przypadku przebicia w górę poziomu 4,20 zł za euro, do gry wejdzie BGK.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.

Giełdy w górę, S&P 500 przerwał serię 3 spadkowych dni

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami głównych indeksów, a S&P 500 przerwał serię trzech spadkowych dni z rzędu. Inwestorzy wrócili do kupowania akcji producentów półprzewodników.