Środowa sesja trochę gorsza dla złotego

Środowa (30 marca) sesja dla złotego przyniosła osłabienie, taniały też i inne waluty regionu regionu, mimo dobrych nastrojów na globalnych rynkach akcyjnych - oceniają analitycy walutowi. O godz. 17.45 euro kosztowało 4,25 zł, dolar - 3,75 zł, a frank szwajcarski - 3,90 zł.

Kamil Maliszewski z Domu Maklerskiego mBanku podkreślił, że w środę zarówno giełda w Warszawie jak i największe europejskie parkiety zanotowały solidne wzrosty, ze względu na zapowiedzi prezes Fed Janet Yellen dotyczące polityki monetarnej.

- Były utrzymane w bardzo podobnym tonie jak komunikat po ostatnim posiedzeniu Rezerwy Federalnej. Wydaje się więc, że pomimo pewnych głosów sprzeciwu konsensus w ramach Komitetu Otwartego Rynku, który decyduje w USA o stopach procentowych, jest jasny i nie należy oczekiwać w tym roku więcej niż dwóch podwyżek stóp procentowych w USA, gdyż Fed planuje być bardzo ostrożny w tych kwestiach - dodał.

Analityk ocenił, że niewielki wpływ na rynek okazały się mieć środowe dane zarówno ze strefy euro jak i USA.

- Odczyty inflacji w Niemczech okazały się wyższe od oczekiwań, jednak jest zdecydowanie za wcześnie, aby wyrokować na tej podstawie na temat zmian dotychczasowych tendencji. Z kolei odczyt ADP będący zapowiedzią piątkowych danych z rynku pracy w USA okazał się nieznacznie wyższy od oczekiwań, jednak przy okazji w dół zrewidowano dane za luty - wskazał Maliszewski.

Jego zdaniem to spowodowało, że dolar cały czas się osłabiał. W konsekwencji za dolara możemy nawet płacić 3,70 zł.

Z kolei w przypadku EURPLN sprzyjające okoliczności mogą wpłynąć na to, że za europejską walutę płacić będziemy nawet 4,22 niezależnie od czwartkowych danych z Polski dotyczących inflacji.

- Należy jednak pamiętać, że ostatnie wzrosty złotego niekoniecznie musza utrzymać się w dłuższej perspektywie, dlatego nie uważamy, aby obecny kurs był okazją do sprzedaży EURPLN - zaznaczył Maliszewski.

Główny analityk walutowy DM BOŚ Marek Rogalski zwrócił uwagę, że - tak jak można było tego oczekiwać - m.in. złoty dostał wsparcie ze strony szefowej FED, które spowodowało, iż amerykańska waluta spadła w środę rano poniżej ostatniego minimum, osiągając 3,74 zł.

- Analogicznie EUR/PLN, który potaniał do 4,23. Później widoczna była już jednak realizacja zysków, co może pokazywać, że inwestorzy pomału zaczynają wybiegać dalej w przyszłość, a tu począwszy od maja ryzyk jest wiele (ewentualne cięcie ratingu dla Polski w maju, referendum w Wielkiej Brytanii w czerwcu, czy wreszcie powrót do tematu podwyżek stóp w USA na jesieni i cały czas tlące się zagrożenie z tytułu Chin) - ocenił ekspert.

Rogalski dodaje, że sytuacja zmienia się też w regionie.

- Po ostatnim ruchu Banku Węgier, oraz wzroście napięcia politycznego przed wyborami w Rumunii, to złoty został liderem regionu. Jak widać gra "w pojedynkę" musi być bardziej umotywowana - zaznaczył analityk.

Jego zdaniem, w ciągu kilkunastu dni korekta kursu EUR/PLN w kierunku 4,30 jest możliwa. W przypadku dolara analityk ocenia, że w kolejnych dniach kurs powinien się wahać między 3,74-3,77. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.

Państwowy gigant powołał do rady nadzorczej dwóch nowych członków

Obradujące we wtorek w Płocku Zwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu powołało do rady nadzorczej, na wniosek Skarbu Państwa, prezesa KGHM Polska Miedź Remigiusza Paszkiewicza i Marcina Siudy, dyrektora pionu finansów w Polskim Holdingu Hotelowym. Po tych głosowaniach obrady się zakończyły.

1692347548 2praca

Liczba pracujących w Polsce obcokrajowców wzrosła o ponad 77 tys.

W ostatnim dniu grudnia 2025 r. pracę w Polsce wykonywało ponad 1,141 mln cudzoziemców, a więc o 7,2 proc. więcej niż w ostatnim dniu grudnia 2024 r. - podał we wtorek GUS. W porównaniu do poprzedniego miesiąca ich liczba zwiększyła się o 0,3 proc.