Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Środki i czas zainwestowane w talent nie poszły na marne. Przed młodym wykonawcą otworzyły się wrota kariery

Muller dawid

fot: Archiwum domowe/Marcin Zegan

– Do hip-hopu wcale nie trzeba mieć talentu wokalnego. To zwyczajne opowiadanie konkretnej historii w rytm dźwięków – zapewnia Dawid Mullar

fot: Archiwum domowe/Marcin Zegan

Na przełomie września i października jego najnowszy krążek CD był w pierwszej piątce najlepiej sprzedających się płyt w Polsce. Dawid Mullar zyskuje sobie coraz szersze grono fanów. To obecnie jeden z najlepszych polskich raperów.

Bronx jest jednym z pięciu okręgów Nowego Jorku. Leży w północnej części metropolii. Zamieszkuje go głównie ludność pochodzenia latynoskiego oraz Afroamerykanie. Okręg słynie ze stadionu, na którym rozgrywa swe pojedynki drużyna baseballowa New York Yankees. Ale Bronx kojarzony jest głównie z ojczyzną rapu, muzyki wyrosłej na gruncie soulu i funky. To rodzaj ekspresji wokalnej, polegającej na rytmicznym wypowiadaniu słów i ich rymowaniu. Właśnie na ulicach Bronxu pierwsze swe kroki stawiali Fat Joe, czyli Joseph Antonio Bucol Cartagena, Lawrence Krishna Parker zwany KRS-One, autor 18 płyt, uważany za jednego z prekursorów gatunku gangsta rap, oraz Big Pun, pierwszy latynoski raper, który zdobył platynową płytę. Jego najsłynniejszy album promowany utworem „Still Not A Playa” w samych tylko Stanach Zjednoczonych sprzedał się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy. 

Piosenki o życiu
To właśnie z rapu wywodzi się hip-hop. Dali mu początek dyskdżokeje tworzący tzw. bity za pomocą zapętlania zapisów partii solowych, granych oryginalnie na perkusji na dwóch gramofonach. Fachowo nazywa się to sampling, czyli pobranie dźwięku z istniejącego nagrania w formie cyfrowej, a następnie zapętlenie go w odpowiednim metrum, nierzadko za pomocą specjalnie stworzonych do tego celu efektów dźwiękowych. Muzyka ukształtowała swoistą kulturę hip-hop, polegającą m.in. na oryginalnym sposobie ubierania się i poruszania.

Hip-hop zdobył sobie fanów na całym świecie, również w Polsce. Gatunkiem stworzonym w środowiskach młodzieży afroamerykańskiej zainteresowały się tysiące młodych ludzi pragnących śpiewać i tańczyć podobnie, jak ich idole za oceanem.

– Ja zainteresowałem się hip-hopem jakieś 10 lat temu. Do gustu przypadły mi zwłaszcza teksty. Ich autorzy inspirację czerpali z życia. I ja postanowiłem swych sił. Pisałem własne piosenki, do których kupowałem muzykę od producentów. Sam organizowałem sobie sesje nagraniowe. Z czasem dostrzegłem, że ta muzyka podoba się innym. Zdecydowałem się więc na realizację teledysków. To wszystko trochę mnie szarpnęło po kieszeni. Wiadomo, trzeba było kupić muzykę, nagrać teledysk za 1000 do 1500 zł, wreszcie wynająć studio. Kolejny koszt rzędu do 200 zł za godzinę – wspomina Dawid Mullar, na co dzień pracownik Oddziału GRP-1 w kopalni Mysłowice-Wesoła, finalista pierwszej edycji programu internetowego „ŻYWYRAP!”.

Jego formuła składa się z czterech etapów. Pierwszy to casting, podczas którego wybieranych jest 32 uczestników programu. W ćwierćfinale i półfinale liczba ta jest redukowana kolejno do 16 i 8 raperów. W finale z kolei jest wybierany zwycięzca. Ten sukces otworzył wykonawcy z Mysłowic drogę na szerokie wody kariery. Środki i czas zainwestowane w talent nie poszły więc na marne.

Pierwszy wielki przebój Dawida nosił tytuł „Diabeł”. Poświęcił go babci.

– Kochałem babcię. Poświęcała mi w dzieciństwie sporo czasu i uwagi. Pokazała, co dobre, a co złe. A na diabła trzeba uważać, ponieważ może sprowadzić człowieka na złe drogi. No i stąd właśnie tytuł utworu „Diabeł” – wyjaśnia raper. 

Niełatwe zadanie
Pierwszy profesjonalny krążek Dawida, noszący tytuł „Marzenia z podwórka”, został nagrany pod pseudonimem artystycznym „Dedis”, którym posługuje się do dziś. Zawierał 14 utworów utrzymanych w klasycznym hiphopowym brzmieniu, ale nie zabrakło na nim także ciekawych kompozycji będących owocem eksperymentów z hip-hopem. Wszystkie zostały ciepło przyjęte przez krytykę i słuchaczy.

Do hip-hopu – jak twierdzi – wcale nie trzeba mieć talentu wokalnego. Ważniejsze jest wyczucie rytmu. To zwyczajne opowiadanie konkretnej historii w rytm dźwięków. Bo rap – jak podkreślają jego twórcy i miłośnicy – jest niczym innym, jak tylko poezją wyrażoną słowami i ruchem ciała.

– Słuchałem artystów amerykańskich, owszem. Wielu z nich pozostało dla mnie idolami. Można powiedzieć, że od nich się uczyłem, ale zawsze chciałem być sobą, tworzyć własną muzykę, będącą żywą reakcją na otaczającą rzeczywistość, wydarzenia, sytuacje, których doświadczam. W ten sposób się wyrażam i jest mi z tym dobrze – wyjaśnia tajemnice swego warsztatu muzycznego Dawid Mullar.

Sukces pierwszej płyty skusił młodego wykonawcę do pracy nad wydaniem kolejnego albumu.

– Nie było to łatwe zadanie. Każdą płytę trzeba sto razy przemyśleć. Tak dobrać repertuar, aby nie brzmiał monotonnie. Obecnie nie jestem już zdany sam na siebie, jak kiedyś. O mój artystyczny wizerunek dba sztab ludzi. Pracuję dla Step Records. Nie zmienia to faktu, że teksty tworzę sam i muszą być na tyle dobre, żeby kupił je potencjalny słuchacz – podkreśla Dawid.

W połowie września światło ujrzała kolejna jego płyta pt. „Wyszczekany”.

– Wyszczekany to po prostu ja. Śpiewam o życiu i czasami pozwalam sobie na krytykę. Padają mocne słowa. Taki już jestem – śmieje się „Dedis”.

Po świetnym odbiorze tytułowego kawałka na kanale opolskiej wytwórni, Dedis poszedł mocno za ciosem, zaznaczając swoją obecność na scenie rapowej. A wszystko to dzięki niezwykle dopracowanemu materiałowi. Jak piszą krytycy, jest to swoiste kombo klasycznego hip-hopu z bogatym przekazem treści. Dochodzi do tego agresywne, charakterystyczne dla Dedisa „flow” (umiejętność rapowania w jednym rytmie, odróżniająca styl rapera od innych muzyków) oraz śpiewane partie, którymi wykonawca zaskoczył swych fanów. Wszystko to łatwo i przyjemnie wpada w ucho przeciętnego odbiorcy. I w tym, z całą pewnością, tkwi tajemnica sukcesu artysty z Mysłowic.

Dość powiedzieć, że „Wyszczekany” znalazł się na przełomie września i października w pierwszej piątce najlepiej sprzedających się płyt w Polsce. A to świadczy o ogromnym talencie wykonawcy i jego profesjonalizmie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez