Prawdopodobnie to pierwsza taka instalacja na świecie

fot: Maciej Dorosiński

Projekt zrealizowany w likwidowanej katowickiej kopalni Boże Dary to pierwsze przedsięwzięcie, w którym wykorzystano wody kopalniane do produkcji prądu

fot: Maciej Dorosiński

W podziemnej pompowni dawnej katowickiej kopalni Boże Dary wody dołowe są wykorzystywane do produkcji energii elektrycznej. To prawdopodobnie pierwsza taka instalacja na świecie - wynika z informacji Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), odpowiedzialnej m.in. za odpompowywanie podziemnych wód.

Odpompowywanie wody z podziemnych wyrobisk dawnych kopalń jest konieczne, by nie doszło do zalania czynnych zakładów, a często także dla ochrony powierzchni. Zajmuje się tym Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która wraz z likwidowanymi kopalniami wypompowuje około 100 mln me sześc. wody rocznie. Niespełna 5 proc. tych wód trafia do celów przemysłowych i technologicznych, pozostałe są zrzucane do rzek.

Projekt zrealizowany w likwidowanej katowickiej kopalni Boże Dary to pierwsze przedsięwzięcie, w którym wykorzystano wody kopalniane do produkcji prądu. W stacjonarnej pompowni ponad 400 m pod ziemią zamontowano zasilony tymi wodami hydrogenerator, który tylko między 16 a 24 października wyprodukował 25,96 MWh energii elektrycznej na potrzeby pompowni.

Dla SRK hydrogenerator jest niczym wielka, na dodatek ekologiczna skarbonka, pozwalająca oszczędzać energię. Dzięki pracy tego urządzenia znacząco zmniejszy się zapotrzebowanie na zewnętrzne dostawy prądu do pompowni, a to przełoży się na mniejsze koszty zakupu prądu i usług dystrybucyjnych. Inwestycja powinna się też szybko zwrócić - poinformowali w środę przedstawiciele SRK.

Wiceprezes spółki prof. Adam Smoliński, odpowiedzialny w firmie m.in. za innowacje technologiczne i zamówienia podkreślił, że wdrażanie w firmie innowacyjnych rozwiązań ma doprowadzić do oszczędności energii, a przy tym wpisuje się w kierunki wytyczone przez Komisję Europejską.

- KE wskazała ścieżkę transformacji energetycznej Europy, której celem jest neutralność klimatyczna do roku 2050 - przypomniał prof. Smoliński.

Niedawno SRK podpisała list intencyjny z firmami WOFIL oraz Urządzenia i Konstrukcje SA, dotyczący zagospodarowania i odsalania wód kopalnianych wraz z technologią zagospodarowania powstałej w tym procesie solanki. Partnerzy spółki restrukturyzacyjnej dysponują technologią zagospodarowania zmineralizowanych wód pompowanych przez SRK oraz materiału odpadowego z hałd pogórniczych.

Innowacyjny projekt prowadzony wspólnie przez firmy WOFIL, Urządzenia i Konstrukcje SA oraz Spółkę Restrukturyzacji Kopalń ma na celu poprawę składu chemicznego i biologicznego ekosystemów wodnych w dorzeczu Wisły i Odry. Takie działanie będzie miało istotne znaczenie dla ochrony środowiska m.in. poprzez sukcesywną likwidację hałd, a w przyszłości może pozwolić na rozwiązanie problemu niedoboru wody, wywołanego zachodzącymi zmianami klimatycznymi - wskazują przedstawiciele SRK.

Ponadto przed kilkoma miesiącami przedstawiciele władz Jaworzna, miejskiej spółki Wodociągi Jaworzno oraz Spółki Restrukturyzacji Kopalń podpisali porozumienie służące realizacji przedsięwzięcia, w ramach którego Jaworznicki Obszar Gospodarczy (JOG), gdzie ma powstać m.in. fabryka aut elektrycznych Izera, będzie zasilany w oczyszczoną wodę z wyrobisk dawnej kopalni Jan Kanty w Jaworznie. Stacja uzdatniania wód dołowych ma powstać do końca 2025 r.

Budowa stacji uzdatniania i towarzyszącej jej infrastruktury pochłonie część ze 100 mln zł, pozyskanych przez Jaworzno z rządowego funduszu inwestycji strategicznych na przygotowanie na potrzeby JOG infrastruktury wodno-kanalizacyjnej i związanej z gospodarką odpadami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.