Średnia wieku pracowników z roku na rok rośnie. Z pomocą przychodzi więc mechanizacja

fot: Kajetan Berezowski

Praca na przeróbce to nie to co dawniej. Dziś procesami technologicznymi sterują komputery – potwierdzają zgodnie członkowie załogi boryńskiego zakładu przeróbczego

fot: Kajetan Berezowski

Ruch Borynia kopalni Borynia-Zofiówka modernizuje swój zakład przeróbki mechanicznej węgla. Ma być ekologicznie i oszczędnie. Zwiększy się również bezpieczeństwo i komfort pracy.

Z końcem 2020 r. w boryńskim zakładzie zakończono budowę instalacji odwadniania odcieków z wirówek sedymentacyjno-filtracyjnych. Jedna z pras filtracyjnych komorowo-membranowych (GHT 1500) pozyskana została z likwidowanego ruchu Jastrzębie. Druga jest całkiem nowa. Wyłączenie maszyn starej generacji i uruchomienie nowych spowoduje całkowitą likwidację transportu produktu odwodnionego na składowisko kopalniane. Każdej doby ciężarówkami przemieszczano nawet do 500 t odwodnionego produktu. Zmodernizowana instalacja ma więc również swój wymiar ekologiczny, bo proces odwadniania odcieku jest realizowany w obiekcie kompleksowym zakładu przeróbczego. Prócz wyeliminowania procesu zwałowania, dzięki nowym maszynom, obniży się także zawartość wilgoci w odwodnionym sedymencie. 

Sprawne maszyny z odzysku
– W ramach realizacji tego zadania pozyskaliśmy z likwidowanego ruchu Jastrzębie kolejną, sprawną maszynę. Jest to wirówka sedymentacyjno-filtracyjna. W sumie w zakładzie pracuje już pięć wirówek o wydajności ok. 35 t/h każda. Dzięki tej piątej wirówce ustabilizuje się praca węzła odwadniania flotokoncentratu i zwiększy się tym samym jego wydajność. Teraz możemy skupić się na kolejnym etapie modernizacji zakładu przeróbczego, mianowicie na modernizacji instalacji do odwadniania odpadów flotacyjnych. Ten proces już trwa i według planu ma zakończyć się w przyszłym roku – wyjaśnia Jan Kot, kierownik Zakładu Przeróbki Mechanicznej Węgla w ruchu Borynia. W tym przypadku trzy prasy komorowe GHT 2000, pochodzące ze zlikwidowanej kopalni Krupiński, zastąpią zużyte prasy typu PF ROW 570.– Konstrukcja pod jedną prasę jest już przygotowana. Maszyna zostanie zainstalowana jeszcze w I kwartale br. Kolejna ruszy w IV kwartale, a ostatnia już w 2022 r. Wszystkie trzy prasy są urządzeniami nowej generacji. Pracują w układzie automatycznym i są sterowane za pomocą komputera. Użytkowanymi do tej pory trzeba sterować ręcznie, mają ograniczoną wydajność i ulegają częstym awariom. Nowe są poza tym o wiele bezpieczniejsze w obsłudze, generują mniej szkodliwego hałasu – tłumaczy dalej Jan Kot. 

Załoga topnieje w oczach
Maszyny starego typu wymagały ponadto dość licznej obsługi. Tymczasem liczebność załogi Zakładu Przeróbki Mechanicznej Węgla ruchu Borynia zmniejsza się z roku na rok. Ludzie odchodzą na emerytury, a na ich miejsce chętnych nie ma.

– Załoga nam topnieje w oczach. W ostatnich trzech latach odnotowaliśmy najwięcej odejść. Trudno dziś o wykwalifikowanego pracownika. Jedną trzecią 218-osobowej załogi stanowią kobiety, które odchodzą na emerytury w wieku 60 lat, przy czym średnia wieku pracowników z roku na rok rośnie i wynosi już ponad 46 lat. Coraz bardziej daje się we znaki brak wyspecjalizowanych służb remontowych. Z pomocą przychodzi więc technika i mechanizacja – tłumaczy dalej szef przeróbki mechanicznej węgla.

Plany na najbliższe lata nie zakładają zwiększenia wydobycia węgla w ruchu Borynia. Chcąc jednak utrzymać bieżący poziom produkcji i mając na uwadze wciąż rosnące wymagania odbiorców surowca, inwestowanie w przeróbkę jest ze wszech miar uzasadnione. Niska zawartość siarki, wilgoci i popiołu to nie wszystko. Zawartość części lotnych, dylatacja i wytrzymałość koksu, to równie ważne parametry węgla. Warto również wspomnieć, że równolegle z wymianą pras odpadowych trwa proces termomodernizacji obiektów budowlanych zakładu przeróbczego. W 2019 r. ukończono wymianę elewacji obiektu kompleksowego, a obecnie trwa wymiana elewacji obiektu pras. Dawniej tego typu budynki wznoszono z prefabrykowanych płyt żelbetowych. Teraz ich miejsce zajmują płyty elewacyjne warstwowe. Wymiana objęła również stolarkę okienną. Znacznej poprawie uległy już parametry energetyczne obiektu, a także jego izolacja akustyczna, co w przypadku zakładów mechanicznej przeróbki węgla jest bardzo ważne. Podnosi bowiem komfort pracy załogi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.