Sprzymierzenie tuzów przemysłu: Razem powalczą o tańszy prąd
W zeszłym tygodniu prezesi tuzów polskiego przemysłu spotkali się w Warszawie. Towarzyszył im prezes Urzędu Regulacji Energetyki. \"Puls Biznesu\" podał, że uzgodnili wystąpienie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z wnioskiem o sprawdzenie, czy producenci energii nie wykorzystują dominującej pozycji w stosunku do odbiorców. Wynajmą renomowaną kancelarię prawniczą.
\"Puls Biznesu\" podkreśla, że firmy, które stawiły się na spotkaniu, to — pod względem wielkości — \"pierwszy garnitur\" gospodarki. Zużywają łącznie około 10 terawatogodzin energii rocznie, czyli 6 proc. tego, co zużywa cała Polska. Dlatego podwyżka cen prądu (niekiedy nawet o 40 proc.) to dla nich kolosalny problem.
Pomysł na złamanie monopolu polega na wybudowaniu linii przesyłowej, którą możnaby improtować prąd ze Wschodu.
Prezes PGE Tomasz Zadroga wątpi w opłacalność takiego przedsięwzięcia, ale od razu zaoferował odbiorcom renegocjację umów na dostawę energii.
— Jeśli powstanie grupa zakupowa z prawdziwego zdarzenia, jesteśmy gotowi od zaraz usiąść do stołu i rozmawiać. Zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji w kraju. Nie jesteśmy wyspą i spowolnienie gospodarcze na świecie nas również dotyka - powiedział \"Pulsowi Biznesu\".
Gdy tymczasem jesienią 2008 roku najwięksi odbiorcy wspólnie wystąpili o hurtowy zakup energii po korzystniejszych cenach, nie otrzymali żadnej odpowiedzi.
— Zostaliśmy zignorowani, ale nie zrezygnujemy z tego pomysłu. Do negocjacji kontraktów na przyszły rok znów przystąpimy wspólnie, ale o wiele lepiej przygotowani — zapowiada Arkadiusz Krężel.
Hurtowy zakup energii za conajmniej 400 mln zł rocznie zapowiedziała także grupa \"Ciech\".
Trzeci pomysł, który popierają przemysłowcy, to zwiększenie uprawnień prezesa URE w zakresie ustalania maksymalnych cen energii dla przemysłu..
Szefowie spółek są zgodni, że działania URE i UOKiK stopniowo przyczyniają się do uwolnienia rynku i zapobiegają zmowom cenowym producentów.