Sprzęt AGD znakowany będzie w skali od A do G, gdzie A to najwyższa oszczędność

1503381701 etykieta klasa energetyczna europarl europa eu

fot: Parlament Europejski

Po głębokim i długotrwałym namyśle Komisja Europejska likwiduje poczwórną klasę A, którą wprowadziła w 2010 r.

fot: Parlament Europejski

Senat jednogłośnie i bez poprawek poparł nowelę ustawy w sprawie nowych wzorów etykiet informujących o klasie energooszczędności urządzeń AGD, np. pralek. Sprzęt znakowany będzie w skali od A do G, gdzie A to najwyższa oszczędność, a G - największe zużycie energii.

Za nowelizacją ustawy o etykietowaniu energetycznym produktów głosowało 84 senatorów - została ona przyjęta jednogłośnie. Do noweli Senat nie zgłosił żadnych poprawek. Teraz trafi ona do podpisu prezydenta.

Nowela ustawy o informowaniu o zużyciu energii przez produkty wykorzystujące energię ma dostosować polskie przepisy do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1369, ustanawiającego nowe ramy etykietowania energetycznego i uchylającego obowiązującą wcześniej dyrektywę. Pierwsze wydawane przez Komisję Europejską akty delegowane, zmieniające etykiety energetyczne, prawdopodobnie wejdą w życie w 2021 r.

Najważniejszą konsekwencją dla konsumentów będzie zmiana wyglądu etykietek informujących o zużyciu przez dany produkt energii. W obecnie używanej skali oznaczenie A+++ wskazuje urządzenie najoszczędniejsze, a D - najbardziej energochłonne. Nowy system przewiduje znakowanie produktów w skali od A do G, gdzie A oznacza najwyższą oszczędność, a G - największe zużycie energii. Wymogami w zakresie etykietowania ma być objętych 15 grup produktów, m.in. pralki i klimatyzatory.

Zgodnie z nowelą, przez najbliższe lata na rynku nie będzie jeszcze produktów klasy A. Niektóre rodzaje najbardziej oszczędnych urządzeń dostaną klasę B. Natomiast w grupach urządzeń, co do których przewiduje się jeszcze duży postęp w oszczędności, klasa energetyczna C będzie początkowo najwyższą dostępną klasą. Klasy efektywności energetycznej B i A pojawią się dopiero w przyszłości.

Nowelizacja reguluje też obowiązki dostawców i dystrybutorów urządzeń objętych rozporządzeniem; zawiera także przepisy umożliwiające kontrolę realizacji nowych zasad odnośnie etykietowania, w tym przeciwdziałanie wprowadzania do obrotu produktów nie spełniających warunków regulacji przez odpowiednie krajowe instytucje, takie jak wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Etykiety energetyczne są zbiorem najważniejszych danych o urządzeniu i ułatwiają porównanie kilku produktów z tej samej grupy, np. lodówek, lamp czy telewizorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GZM wykorzystuje AI do budowy własnych narzędzi dla transportu publicznego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia testuje nowy portal informacji pasażerskiej, który został stworzony przez wewnętrzny zespół IT przy wykorzystaniu narzędzi sztucznej inteligencji. Dzięki temu system może być rozwijany bez udziału zewnętrznego wykonawcy, a pierwsze funkcje zgłoszone przez pasażerów zostały wdrożone już kilka godzin po ich zaproponowaniu. To nie jedyny technologiczny pilotaż GZM – w październiku na przystankach pojawią się także tablice wykorzystujące technologię e-papieru.

Miłosz Motyka: Energetyka? Nie ma się czego wstydzić

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczęła się dwudniowa konferencja Energy Days. – Europa powinna wyznaczać trendy na świecie, stawiać w przemyśle na własne technologie, aby nie uzależnić się od tych z obcych krajów – powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Masz fotowoltaikę? Od września wchodzą ważne zmiany w rozliczeniach dla klientów TAURON Dystrybucji

Od 1 września 2026 roku TAURON Dystrybucja wprowadziła obowiązkową zmianę dla właścicieli mikroinstalacji. Wszyscy prosumenci przyłączeni do sieci operatora będą od teraz rozliczani w cyklu miesięcznym. Co to oznacza w praktyce i czy wymaga jakichkolwiek działań z Twojej strony? Wyjaśniamy.

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.