Sprzedaż węgla Węgrom po drugiej wojnie światowej

fot: Maciej Dorosiński

Polski Alarm Smogowy chce by w obrocie był wyłącznie węgiel dobrej jakości

fot: Maciej Dorosiński

Polska była pierwszym krajem, który po drugiej wojnie światowej zdecydował się sprzedać węgiel Węgrom. Dostarczano go m.in. z kopalń znajdujących się na terenie Ziem Odzyskanych.

Współpraca między państwami miała aspekt nie tylko polityczny, co ekonomiczny. Węgrzy reflektowali zarówno na węgiel, jak i na koks. Ten drugi sprowadzali po wojnie z koksowni zagłębia wałbrzyskiego.

Początki tamtej powojennej współpracy między państwami zaczynają się już niedługo po zakończeniu działań wojennych. Usankcjonowano je, zawierając w 1946 r. polsko-węgierski układ handlowy. Obowiązywał on do połowy roku następnego. Po tym, jak układ ten wygasł, oba kraje zamierzały kontynuować współpracę. W tym celu w 1947 r. do Polski udała się delegacja węgierska. Jej celem było podjęcie rozmowy ze stroną polską, aby zawrzeć kolejny układ handlowy. Delegacji przewodził Michał Mihály Szilágyi, dyrektor departamentu handlu zagranicznego. Przy tej okazji Pál Forstner - węgierski charge d`affaires rezydujący w Warszawie, udzielił wypowiedzi dziennikarzowi Socjalistycznej Agencji Prasowej. Warto zacytować fragmenty tamtej rozmowy, ukazują one bowiem znaczenie węgla kamiennego w stosunkach pomiędzy krajami:

- Jak zdaniem pana ministra ułożą się stosunki handlowe między obu naszymi narodami?

 - Na wstępie pragnę zaznaczyć, że narodowi węgierskiemu zależy bardzo na dobrych stosunkach z Polską. Delegacja, która przybywa do Warszawy w piątek, dnia 4 lipca [1947 - red.], będzie się starała przeprowadzić rozmowy wstępne i ewentualnie zawrzeć układ prowizoryczny. W połowie przyszłego miesiąca natomiast wyjedzie z Warszawy do Budapesztu polska misja handlowa, która - mam nadzieję - zawrze z nami szeroki układ handlowy w przeciąg kilku lat.

- Jakie produkty polskie chcielibyście kupować u nas, a jakie macie do zaoferowania nam?

- Wobec olbrzymich zniszczeń wojennych w naszym przemyśle pragnęlibyśmy kupować u was przede wszystkim węgiel, koks oraz surowce do naszego przemysłu chemicznego. Przemysł węgierski eksportować będzie do Polski ropę i wszelkiego rodzaju przetwory ropy naftowej, bauksyt, tak niezbędny do waszego przemysłu metalowego oraz maszyny elektryczne, które produkujemy w dużych ilościach. Od dawna wysyłamy już do Polski wyroby farmaceutyczne i - mam nadzieję - że po Szwajcarii zajmiemy pierwsze miejsce w tej gałęzi eksportu. Także w dużych ilościach wysyłamy do Polski oliwę roślinną. [...] Na zakończenie pragnę podkreślić, że rząd węgierski i cały naród żywi głęboką wdzięczność i sympatię dla narodu polskiego za tak wydajną pomoc, jaką okazaliście nam w 1945 r., kiedy to w skutek działań wojennych sparaliżowane zostało całe nasze życie gospodarcze. Wówczas rząd polski - jedyny zresztą ze wszystkich państw europejskich - wyciągnął do nas pomocną dłoń, sprzedając nam na dogodnych warunkach węgiel, to „czarne złoto”, niezbędne do uruchomienia węgierskiego przemysłu."

Dodajmy, że w ramach współpracy Węgrzy udzielili np. pomocy żywnościowej polskim dzieciom.

Polski węgiel na Węgry transportowany był w pierwszych latach po wojnie koleją. Wywożono go przez przejścia graniczne w Międzylesiu, Mieroszowie czy Chałupkach. Poza Węgrami, odbiorcami węgla z Dolnego Śląska były także m. in. Czechosłowacja i Jugosławia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Masz dzieci w wieku szkolnym? Przelew z ZUS-u już w drodze

Czas na zakupy wyprawki szkolnej? 300 zł od ZUS może się przydać. Ruszyły wypłaty z programu Dobry Start.

Inżynieryjny majstersztyk w Rudzie Śląskiej. Wiadukt przesunięty w dwa dni

Waga: ponad 5 100 ton, dystans do pokonania: 49 metrów, prędkość operacji: do 2 metrów na godzinę, czas trwania: niecałe 48 godzin. Wiadukt kolejowy na kluczowej linii łączącej Katowice z Gliwicami został przesunięty na docelowe miejsce nad budowaną trasą N-S w Rudzie Śląskiej. Konieczna jest jeszcze odbudowa nasypów i toru, a ruch pociągów ma zostać przywrócony do 30 lipca 2026 r.

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.