Sprzedaż węgla w kopalniach KW ograniczona do ośmiu ton

Do ośmiu ton przy jednym załadunku ograniczona została gotówkowa sprzedaż węgla w kopalniach Kompanii Węglowej (KW). Na węgiel nie trzeba się zapisywać, na załadunek trzeba po prostu zaczekać w kolejce.

Zgodnie z zapowiedzią, od czwartku KW przywróciła zlikwidowaną z początkiem roku gotówkową sprzedaż węgla w kopalniach, wprowadziła jednak ograniczenie ilościowe. Przeciwko zniesieniu bezpośredniej sprzedaży w kopalniach protestowali m.in. drobni odbiorcy i lokalne samorządy.

Rzecznik Kompanii Zbigniew Madej wyjaśnił, że firma postanowiła pójść na rękę indywidualnym klientom, zaopatrującym się bezpośrednio w kopalniach - chodzi o to, by węgiel był dla nich dostępny bez kłopotów.

Jednak odbiorcy kupujący większe ilości węgla powinni docelowo zaopatrywać się u autoryzowanych sprzedawców.

8 ton to ilość węgla wystarczająca na ogrzanie domu w sezonie zimowym. Maksymalnie tyle wynoszą także przysługujące górnikom deputaty węglowe. Jednak standardowa ciężarówka może załadować trzy razy więcej węgla.

Drobni przewoźnicy, którzy np. kupują deputaty od górników, nie będą mogli realizować ich wszystkich za jednym razem, ze względu na ograniczenie ilościowe. Ograniczono również - do 1 tony - wielkość tzw. doładunków przy wydawaniu deputatów. Oznacza to, że realizując deputat będzie można załadować maksymalnie tonę węgla więcej, płacąc za niego gotówką.

Według Madeja, powrót do gotówkowej sprzedaży nie zachwieje ogólnymi zasadami polityki handlowej firmy, która chce jak najwięcej węgla dla drobnych użytkowników sprzedawać przez sieć dilerską. W całym kraju jest ok. 150 dilerów, dysponujących ok. 400 składami. Firma namawia dilerów, by np. łączyli swoje zamówienia i odbierali węgiel koleją, a nie ciężarówkami.

M.in. chęć zmniejszenia często wielodniowych kolejek przed kopalniami była jednym z powodów rezygnacji z gotówkowej sprzedaży. Węgiel miał być dostępny wyłącznie u dilerów, czyli firm odbierających minimum 2 tys. ton węgla miesięcznie. Po wprowadzeniu nowych zasad okazało się jednak, że kolejki nadal są - tworzą je m.in. ciężarówki należące do dilerów, którzy wprawdzie płacą przelewem, ale korzystają z transportu kołowego, oraz osoby realizujące należne górnikom i emerytom górniczym deputaty węglowe (rocznie ok. 913 tys. ton węgla).

Nowe zasady najbardziej uderzyły więc w niewielkie firmy przewozowe na Śląsku, które żyją z kupowania węgla bezpośrednio w kopalniach i dostarczania ich do indywidualnych odbiorców, a także w użytkowników mieszkających w pobliżu kopalń, którzy nie chcą płacić drożej (mimo marży ograniczonej do 15 proc.) u autoryzowanych sprzedawców.

Według Madeja, w ubiegłym roku Kompania sprzedała ok. 4 mln ton węgla opałowego, z czego ok. 1 mln ton trafił do odbiorców koleją, a pozostałe ok. 3 mln - transportem kołowym, po załadunku w kopalniach. Ale sprzedaż gotówkowa to tylko 220 tys. ton z tej ilości; pozostałą część kupują dilerzy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.