Sprzedaż kopalniSilesia\" pod znakiem zapytania?

Sielsia PAP

fot: PAP

Do zakupu kopalni w Czechowicach-Dziedzicach zgłosiło się dwóch oferentów, którzy do 20 czerwca muszą pozostać niejawni

fot: PAP

Jeśli \"Enea\" będzie musiała wyłożyć zbyt wiele na uruchomienie nowego złoża w czechowickiej \"Silesii\", nie kupi kopalni - napisała w poniedziałek \"Rzeczpospolita\".

Dziennik powołuje się na anonimowego informatora z branży górniczej, który twierdzi, że \"Enea powinna się skupić na najlepszej polskiej kopalni, \"Bogdance\", która debiutuje w czerwcu na giełdzie\". I dodaje, że \"Bogdankę\" bardziej niż \"Silesię\" wolałby koncern Vattenfall posiadający 19 proc. udziałów w \"Enei\".

Przypomnijmy, że \"Enea\" jest obecnie jedynym chętnym na zakup kopalni węgla kamiennego \"Silesia\". 20 kwietnia komisja Kompanii Węglowej w konkursie na składanie ofert, wyeliminowała z powodów formalnych genewską, nieznaną szerzej spółkę zainteresowaną kupnem zakładu i dopuściła \"Eneę\" - jako jedyną na placu boju - do drugiego etapu postępowania, co oznacza to, że firma może złożyć wiążącą ofertę kupna kopalni.

Pytany przez nettg.pl rzecznik Kompanii Węglowej Zbigniew Madej wstrzymuju się z komentowaniem doniesień \"do czasu otrzymania oferty wiążącej\" ze strony \"Enei\". Do najbliższego spotkania potencjalnego inwestora z władzami KW ma dojść 20 maja.

Czytaj więcej:
Sprzedaż kopalni \"Silesia\": Enea w ofercie pokonała Szwajcarów

Wkrótce Enea rozpocznie due diligence w kopalni \"Silesia\"

Niezbędne nakłady na uruchomienie wydobycia w \"Silesii\" szacowane są na 1,3 - 1,5 mld zł. Właściciel nie ma potrzebnych pieniędzy, dlatego postanowił sprzedać kopalnię. Jeśli do transakcji nie dojdzie, pracę straci 900 górników.

\"Enea\" jeszcze niedawno utrzymywała, że kupno \"Silesii\" doskonale wpisuje się w strategię firmy, ale jest tylko wycinkiem planów inwestycyjnych, które obejmują w najbliższej przyszłości m.in. budowę dwóch bloków po 1000 MW w elektrowni Kozienice, projekty związane z odnawialnymi źródłami energii oraz odkupieniee od Skarbu Państwa akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin z kopalniami węgla brunatnego.

Obecny przetarg jest drugim w tej sprawie. Poprzedni ogłoszono jesienią 2007 r., a unieważniono w lipcu 2008 r. z powodu niedopełnienia formalności przez jedynego oferenta - szkocką grupę Gibson. Oferowała ona za kopalnię ok. 250 mln zł (z VAT-em), wobec ceny wywoławczej w wysokości 111 mln zł. Tym razem ceny wywoławczej nie określono.

W nowym przetargu przedstawiciele KW mówili, że jego formuła - zaproszenia inwestorów do rokowań - jest bardziej swobodna niż przy poprzedniej próbie sprzedaży \"Silesii\". Tym razem możliwa jest nie tylko sprzedaż, ale i inne formy współpracy z inwestorem, np. wspólna spółka KW i inwestora.

Przedmiotem oferty jest zorganizowana część przedsiębiorstwa. Formalnie nie jest to więc prywatyzacja, ale zbycie części majątku. Kompania zakłada, że jeżeli wszystkie procedury przebiegną zgodnie z planem, wynegocjowanie umowy sprzedaży (lub innej formy pozyskania partnera) powinno nastąpić nie później niż do końca tego roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.