Sprzedaż kopalniSilesia\": Enea w ofercie pokonała Szwajcarów
fot: Jerzy Chromik
Być może już jutro, 9 maja br. Tom Gibson projekt umowy dot. sprzedaży Silesii
fot: Jerzy Chromik
- W części jawnej posiedzenia komisja przyjęła dwie oferty złożone we właściwym terminie i miejscu w kopertach bez śladów naruszenia przed ich otwarciem - poinformował nettg.pl Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
Oferty złożyły dwie firmy: Enea SA i szwajcarska firma Mincomes SA.
- W części niejawnej komisja rozpatrzyła złożone oferty wstępne i dopuściła do dalszego postępowania firmę Enea SA - powiedział Zbigniew Madej. - Druga oferta została odrzucona, ponieważ nie spełniała warunków formalnych - dodał rzecznik KW wzbraniając się przed ujawnieniem szczegółów.
Przypomnijmy, że zaproszenie do składania ofert na \"Silesię\" zostało ogłoszone w połowie lutego. Memoranda informacyjne w tej sprawie kupiło 10 podmiotów. KW zapowiadała najpierw, że spośród złożonych ofert wybrana będzie tzw. \"krótka lista\". Jednak w sytuacji, gdy oferty były tylko dwie, a jedną z nich odrzucono, w procedurze przetargowej została jedynie Enea.
Przedstawiciele Enei nie ujawniają na razie szczegółów swojej oferty. Podkreślają, że jej złożenie to jeden z elementów realizacji strategii firmy, zmierzającej do budowy \"łańcucha wartości\" - od pozyskania paliwa po sprzedaż energii klientom końcowym.
- Jednym z naszych celów jest stworzenie łańcucha wartości, rozpoczynającego się od kopalni, poprzez elektrownie, po dystrybucję i sprzedaż energii. Dostęp do paliwa to ważny czynnik, wpływający na stabilność i bezpieczeństwo dostaw - powiedział Piotr Ludwiczak z biura prasowego Enei.
Spółka i grupa kapitałowa Enea zajmuje się handlem energią elektryczną, jej wytwarzaniem i dystrybucją. Enea sprzedaje ponad 14 proc. energii elektrycznej wykorzystywanej w Polsce. Jej sieć dystrybucyjna oplata 20 proc. powierzchni kraju i zaopatruje w energię mieszkańców zachodniej i północno zachodniej Polski. Prawie 8 proc. energii pochodzi z własnych elektrowni Enei.
Obecny przetarg jest drugim w tej sprawie. Poprzedni ogłoszono jesienią 2007 r., a unieważniono w lipcu 2008 r. z powodu niedopełnienia formalności przez jedynego oferenta - szkocką grupę Gibson. Oferowała ona za kopalnię ok. 250 mln zł (z VAT-em), wobec ceny wywoławczej w wysokości 111 mln zł. Tym razem ceny wywoławczej nie określono.
W nowym przetargu przedstawiciele KW mówili, że jego formuła - zaproszenia inwestorów do rokowań - jest bardziej swobodna niż przy poprzedniej próbie sprzedaży \"Silesii\". Tym razem możliwa jest nie tylko sprzedaż, ale i inne formy współpracy z inwestorem, np. wspólna spółka KW i inwestora.
Przedmiotem oferty jest zorganizowana część przedsiębiorstwa. Formalnie nie jest to więc prywatyzacja, ale zbycie części majątku. Kompania zakłada, że jeżeli wszystkie procedury przebiegną zgodnie z planem, wynegocjowanie umowy sprzedaży (lub innej formy pozyskania partnera) powinno nastąpić nie później niż do końca tego roku.
Zgodnie z opublikowanym w lutym zaproszeniem do rokowań, ich przedmiotem będą w szczególności warunki umowy sprzedaży \"Silesii\", w tym cena netto za sprzedawane przedsiębiorstwo, plany inwestycyjne iászacunkowa wysokość nakładów planowanych doáponiesienia przez oferenta, ochrona miejsc pracy, a także inne postanowienia związane z działalnością kopalni.
Według wcześniejszych informacji KW, \"Silesia\" przynosi rocznie ponad 36 mln zł strat, a nakłady potrzebne na udostępnienie tam nowych złóż to ok. 1,3 mld zł. Kompania nie ma takich środków. Poszukiwanie inwestora popierają działające w kopalni związki zawodowe. \"Silesia\" to najmniejsza kopalnia KW, o niewielkim wydobyciu.