Uruchomienie fabryki Izery w Jaworznie na koniec 2025 r.

fot: Materiały prasowe

Prototyp pojazdu elektrycznego Izera

fot: Materiały prasowe

- Budowa fabryki samochodów elektrycznych Izera w Jaworznie ruszy z początkiem 2024 r., uruchomienie produkcji polskiego elektryka planowane jest na grudzień 2025 r., a sprzedaż w 2026 r. - powiedziedzieli we wtorek, 7 lutego, w Sejmie przedstawiciele spółki ElectroMobility.

Jak przypomniał szef spółki ElectroMobility Piotr Zaremba podczas posiedzenia podkomisji stałej do spraw elektromobilności, w listopadzie spółka EMP podpisała umowę licencyjną z największą prywatną chińską grupą motoryzacyjną Geely dotyczącą udostępnienia dedykowanej dla samochodów elektrycznych technologicznej platformy SEA pod budowę Izery.

Podkreślił, że proces wyboru platformy był długotrwały i miał szeroki zakres. Przeanalizowaliśmy 26 platform. Finalnie postawiliśmy na Geele, której produkt jest najbardziej spójny z wizją EMP. Dodał, że 40 modeli tego partnera już jeździ po drogach. Jak zaznaczył Zaremba, budowa fabryki jest tylko po polskiej stronie i to EMP będzie decyduje o wyborze partnerów w sferze zaprojektowania i wybudowania fabryki.

Wyjaśnił, że mimo współpracy z chińskim dostawcą platformy, który będzie odpowiadał za specyfikację technologii procesu produkcyjnego linii produkcyjnej, największy potencjał polonizacji produktu zawiera się w łańcuchu dostaw komponentów. - Chcemy, żeby 60 proc. komponentów było produkowanych lokalnie - podkreślił.

Jak powiedział dyrektor EMP ds. uruchomienia produkcji Cyprian Gronkiewicz, we współpracy z firmą Prochem powstał layout projektu budowlanego fabryki, trwa przygotowanie projektu zagospodarowania przestrzennego. - Aktualnie ruszyły prace nad pozyskaniem wszystkich pozwoleń środowiskowych, wodnoprawnych, na budowę. Planujemy uzyskać je do końca roku. Równolegle będą trwały prace z utworzenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego, które mają na celu przygotować ten obszar pod inwestycję - wyjaśnił. Dodał, że budowa zakładu planowana jest na I kwartał przyszłego roku i potrwa ok. półtora roku, plus chwila na rozruch technologiczny, żeby na koniec 2025 r. ruszyła produkcja Izery. - Prochem, jako inwestor zastępczy, będzie nadzorował realizację prac budowlanych - zaznaczył.

Według Gronkiewicza, w pierwszym etapie powstaną budynki o łącznej powierzchni 169 tys. m kw. W pierwszej kolejności planowane jest uruchomienie jednej zmiany produkcyjnej dla zdolności 33,4 tys. samochodów. Pełna zdolność 100 tys. pojazdów będzie wymagała produkcji na trzy zmiany.

Dodał, że rozbudowa zakładu w drugim etapie (w perspektywie 2030 r.) zakłada budowę do dwóch kolejnych rodzajów nadwozia (na tej samej platformie) i zwiększenie zdolności produkcyjnych do 200 tys. samochodów rocznie, przy rozbudowie głównych wydziałów produkcyjnych spawalni i montażu oraz instalacji dodatkowych linii w lakierni i budowie nowego wydziału tłoczni - do łącznej powierzchni ok. 225 tys. m kw.

Na pytanie posłów o koszty budowy fabryki Izery i źródła finansowania jej budowy, szef EMP powiedział, że unika mówienia o kosztach budowy samej fabryki. - Skala wyzwania to 6 mld zł, żeby ten projekt uruchomić i utrzymać do momentu samofinansowania - podał.

Jak podkreślił, spółka posiada potrzebny kapitał na poziomie 570 mln zł. - W tym roku pracujemy nad montażem finansowania inwestycji, w którym kapitał własny, instrumenty dłużne i udziały będą brane pod uwagę, ale na etapie rozmów za wcześnie o tym mówić - zaznaczył Zaremba.

Spółka ElectroMobility Poland (EMP) powstała w październiku 2016 r. i była inicjatywą czterech polskich koncernów energetycznych: PGE, Energi, Enei oraz Tauronu, które objęły po 25 proc. kapitału akcyjnego. Wartość kapitału zakładowego wyniosła 70 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.