Sprzedawcy węgla: polityka musi uwzględniać indywidualne ogrzewnictwo

fot: Maciej Dorosiński

Po wdrożeniu nowych przepisów Inspekcja Handlowa sprawdzi, czy w składach nie handluje się zakazanymi mułami i flotokoncentratami

fot: Maciej Dorosiński

Polityka Energetyczna Polski (PEP) do 2040 r., której projekt przedstawił w listopadzie ub. roku resort energii, powinna w większym stopniu uwzględniać rolę sektora ogrzewnictwa indywidualnego oraz zaopatrzenia w ciepło gospodarstw domowych - ocenia środowisko sprzedawców węgla.

W połowie stycznia minął termin zgłaszania uwag do projektu PEP, w ramach toczących się konsultacji tego dokumentu. Zakłada on m.in. że w 2030 r. 60 proc. wytwarzanej w Polce energii nadal będzie pochodziło z węgla (obecnie jest to średnio niespełna 80 proc.), przy utrzymaniu rocznego zużycia tego surowca na obecnym poziomie. Do 2040 r. udział węgla w produkcji prądu ma zmniejszyć się poniżej 30 proc.

W opublikowanych w środę, 16 stycznia, uwagach do ministerialnego projektu Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, skupiająca ponad sto podmiotów dysponujących ponad 350 składami węgla w całej Polsce, oceniła, iż w przedstawionym do konsultacji projekcie PEP - jak napisano - "skrótowo i w sposób dość ogólny" odniesiono się do problemów sektora komunalno-bytowego.

Sektor ten - w ocenie Izby - "w obliczu zarówno polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej, jak i działań podejmowanych przez państwo, już dziś boryka się z szeregiem problemów, które w perspektywie najbliższych lat będą narastać".

Jasno określić perspektywy rynku odbiorców indywidualnych
"Według Izby niezbędne wydaje się jasne określenie perspektyw dla uczestników tego rynku - tak odbiorców indywidualnych, jak i przedsiębiorców na nim działających, stojących przed nimi wyzwań oraz narzędzi i rozwiązań pozwalających na jak najlepsze przygotowanie się do czekających ich zmian" - uważa prezes Izby Łukasz Horbacz.

Jego zdaniem, nowa polityka energetyczna kraju, zakładająca stopniowe zmniejszanie udziału węgla w miksie energetycznym, znacząco wpłynie na przedsiębiorców skupionych w Izbie.

"O ile rozumieją oni konieczność i nieuchronność wprowadzania tych zmian, ze względu na zmieniające się otoczenie regulacyjne oraz polityczne prowadzonej przez nich działalności, o tyle chcieliby oni wiedzieć, jak dalekie będą te zmiany i jak docelowo - według rządu - ma wyglądać rynek energetyczny w jego segmencie komunalno-bytowym" - wyjaśnił prezes.

Chodzi m.in. o określenie, jakimi paliwami i w jaki sposób ma być zastąpiony wykorzystywany dzisiaj przez większość gospodarstw domowych węgiel, oraz czy i jakie dalsze programy i mechanizmy wsparcia planuje państwo, by ograniczyć koszty planowanej transformacji po stronie odbiorców indywidualnych.

Podmioty skupione w Izbie z zadowoleniem przyjęły zawartą w PEP deklarację utrzymania kluczowej roli węgla w bilansie energetycznym oraz zwrócenie w projekcie uwagi na wyzwania, jakie stoją przed gospodarstwami domowymi wykorzystującymi paliwa stałe w związku z unijną polityką klimatyczno-energetyczną.

Jak zaradzić ubóstwu energetycznemu przy transformacji?
"Należy zgodzić się z autorami projektu PEP, że nadchodzące w perspektywie następnych kilkunastu lat zmiany będą prowadziły do sukcesywnego ograniczania zużycia paliw stałych w gospodarstwach domowych, a proces ten będzie rozciągnięty w czasie ze względu na kapitałochłonność, szeroki zasięg, czasochłonność i trudności techniczne towarzyszące zmianie instalacji grzewczej. Ministerstwo Energii słusznie zwraca także uwagę, że wspomniane procesy będą wiązały się z problemem tzw. ubóstwa energetycznego, które jako zjawisko niepożądane powinno być ograniczane" - czytamy w stanowisku Izby.

Sprzedawcy węgla przytaczają wyniki ubiegłorocznego badania CBOS, w którym 59 proc. badanych zadeklarowało, że w swoich gospodarstwach domowych wykorzystują do ogrzewania przede wszystkim piece i kotły węglowe. Pozostali niemal w równym stopniu korzystają z miejskiej lub lokalnej sieci ciepłowniczej (20 proc.), bądź wykorzystują do ogrzewania gaz, olej opałowy lub energię elektryczną (19 proc.). Według innych badań, 31 proc. Polaków ogrzewających swoje domy węglem wydaje na ten cel co najmniej 10 proc. swoich dochodów, a dla ponad 10 proc. rodzin koszt ogrzewania to co najmniej 20 proc. domowego budżetu. Dalszy wzrost kosztów ogrzewania - wskazuje Izba - może powiększyć sferę ubóstwa energetycznego.

"Każdy wzrost wydatków na realizację potrzeb energetycznych może pogłębiać już i tak dość trudną sytuację tych podmiotów. Co więcej, zarówno eliminacja z rynku najtańszych paliw (muły, flotokoncentraty, węgiel brunatny) na skutek wejścia przepisów o monitorowaniu jakości paliw, jak i kotłów niespełniających wymaganych norm emisyjności, zapewne znacząco wpłynie na podniesienie kosztów ogrzewania, co będzie w pierwszej kolejności skutkiem konieczności poniesienia wydatków na wymianę urządzenia grzewczego, a następnie na zakup paliwa o odpowiedniej jakości" - głosi stanowisko Izby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.