Sprzedawcy węgla chcą by zakaz sprzedaży miału wszedł w życie za 2 lata

1543323704 tablice chorzow

fot: UM Chorzów

Elektroniczne tablice pokazują m.in. aktualne stężenie pyłów zawieszonych

fot: UM Chorzów

Miały znikną z rynku kotłów małej mocy (do 1MW) pomimo apeli do Ministra Klimatu. Spowoduje to rozregulowanie rynku energetycznego oraz powiększenie szarej strefy. Ucierpią na tym gospodarstwa domowe oraz uczciwi przedsiębiorcy – ostrzega Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla. Czy tak się stanie naprawdę? Kiedy wprowadzano zakaz sprzedaży miałów, celem miało być ograniczenie szkodliwej niskiej emisji, która w głównej mierze odpowiada za powstawanie szkodliwego smogu.

Zdaniem jej członków użytkownicy kotłów miałowych poniżej 1MW nie są gotowi na taką transformację ze względu na kryzys ekonomiczny spowodowany COVID-19.

- Czarny scenariusz dla klientów składów opału najprawdopodobniej jednak się ziści. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Energii w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych tylko do 30 czerwca 2020 r. obowiązują normy określone dla miałów węglowych. Po tym czasie normy te przestają obowiązywać, a to oznacza, że już od 1 lipca nie będzie można sprzedawać miału z węgla kamiennego do gospodarstw domowych i instalacji o mocy do 1 WM – mówi Łukasz Horbacz, prezes IGSPW.

Dodaje, że minister klimatu mimo apeli przedsiębiorców oraz gospodarstw domowych wykorzystujących miały, nie podjął działań w tej sprawie. W rezultacie od dnia 1 lipca konieczne będzie zaopatrzenie się w inny rodzaj paliwa, które spełnia wszystkie wymogi formalne, ale jest też znacznie droższe.

Miał węglowy jest jednym z najtańszych rodzajów paliwa dostępnego na rynku – najczęściej wykorzystywanym przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorców. Z wyliczeń Izby wynika, że w sektorze małych i średnich przedsiębiorców jest ok. 24 tys. urządzeń grzewczych o mocy nominalnej spalania poniżej 1 MW, a zużycie miałów w tych urządzeniach szacowane jest na 7 mln 250 tys. t rocznie.

- To mniej więcej tyle, ile obecnie leży na przykopalnianych zwałach. Po 30 czerwca ten rynek zniknie, a setki tysięcy użytkowników urządzeń grzewczych wraz z gospodarstwami domowymi, zostanie pozbawionych dostępu do najtańszego paliwa grzewczego – ostrzega Łukasz Horbacz.

Kupujący miały z węgla kamiennego wybierają ten rodzaj paliwa z powodu ceny. Dla przedsiębiorców niska cena surowców energetycznych jest jednym z elementów konkurencyjności zarówno na rynku krajowym jak i zagranicznym. Wzrost kosztów stałych może mieć wpływ na wzrost cen towarów i usług.

- Użytkownicy urządzeń grzewczych wykorzystujących miały z powodu zakazu ich sprzedaży, nie zmienią z dnia na dzień rodzaju paliwa, bo to wiąże się z ogromnymi kosztami, w tym za wymianę urządzenia grzewczego. Będą szukać taniego paliwa wątpliwej jakości na czarnym rynku, omijając przy tym oficjalną dystrybucję. To doprowadzi do rozregulowania rynku węgla oraz wpływów z podatków – ostrzega prezes IGSPW.

Z powodu pandemii koronawirusa finanse wielu gospodarstw domowych pogorszyły się. Nie będą mogły pozwolić sobie na wymianę kotłów i nowe paliwo. Dla wielu zakup paliwa w szarej strefie będzie jedynym rozwiązaniem. Zdaniem Horbacza, zamiast oczekiwanej poprawy jakości powietrza, możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym.

IGSPW odniosła się także do programu rządowego Czyste Powietrze, który jej zdaniem nie spotkał się z szerokim odbiorem, m.in. z powodu zawiłych formalności i trudnych do spełnienia warunków.

- W maju rząd ogłosił program Czyste Powietrze 2.0, który jest zmodyfikowaną wersją pierwszej edycji. Założenia programu oraz metoda ich wykonania są dobre, jednak by doprowadzić do transformacji energetycznej w Polsce, program musi działać przez co najmniej dwa-trzy lata. Dopiero po tym czasie będziemy mogli odczuć pierwsze efekty – mówi Łukasz Horbacz.

Jego zdaniem zakaz sprzedaży miałów z węgla kamiennego ma sens jedynie w momencie, kiedy kraj będzie w pełni gotowy w zakresie infrastruktury do przejścia na inny rodzaj paliwa grzewczego.

- W tym momencie takiej gotowości w Polsce nie ma, a także jest duża niepewność związana z kryzysem wywołanym przez COVID-19. Zakaz sprzedaży miałów węglowych jest jedynie odcięciem użytkowników od oficjalnej dystrybucji paliwa grzewczego, natomiast nie rozwiązuje problemu związanego z wykorzystaniem miałów węglowych do spalania. Racjonalnym wyjściem z tej sytuacji jest przedłużenie przez Ministra Klimatu obowiązywania norm jakościowych dla miałów węglowych o co najmniej dwa lata, by dać czas podmiotom, których to dotyczy, na przystosowanie swojej infrastruktury do nowego rodzaju paliwa grzewczego – mówi prezes IGSPW.

Z analiz Instytutu Badań Strukturalnych, na które powołuje się Forum Energii, wynika, że w 2017 r. aż 1,3 mln z 13,57 mln polskich gospodarstw domowych było dotkniętych wielowymiarowym ubóstwem energetycznym. To 3,35 mln z 38 mln osób mieszkających w Polsce. Zdaniem ekspertów tych rodzin nie stać na zakup drogiego węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.