Sprzeczne interesy gazowe krajów kaspijskich

1430294409 iran googlemaps

fot: googlemaps

Iran jest krajem bogatym w surowce. Na jego terenie występuje 68 różnych minerałów

fot: googlemaps

W bogatych w ropę i gaz państwach basenu Morza Kaspijskiego dominują sprzeczne interesy. Rosja, Iran, Azerbejdżan, Turkmenistan i Kazachstan chcą sprzedawać surowce m.in. UE, lecz bynajmniej nie dzielić się zyskiem i działać wspólnie z sąsiadami - zwracają uwagę eksperci.

Azerbejdżan, który czerpie gaz ziemny z bogatych złóż kaspijskiego szelfu, wraz z Turcją od marca buduje rurociąg transanatolijski TANAP. Unia Europejska chciałaby, aby w przyszłości - jako element Południowego Korytarza Gazowego - służył on również do transportu surowca turkmeńskiego, czy irańskiego. Umowa azerbejdżańsko-turecka jest jednak skonstruowana tak, że to utrudnia. Korytarz Południowy jest też konkurencją dla przechodzącego przez Europę Środkową i Wschodnią szlaku dostaw dla gazu rosyjskiego, stąd Moskwa szuka sposobów, by go ograniczyć.

Pod strumień euro płynących w zamian za gaz chciałby podłączyć się Iran. Azerbejdżan jest jednak niechętny udziałowi Teheranu w projekcie TANAP - to dodatkowy konkurent na rynku gazowym. Zresztą, tradycyjnie relacje między Iranem a Azerbejdżanem są trudne, m.in. z powodu niejednoznacznej roli Irańczyków w konflikcie z Armenią o Górski Karabach, a także obaw o próby eksportu rewolucji islamskiej. Azerowie, podobnie jak Persowie, są w większości szyitami.

Wszystkie kraje nadkaspijskie lawirują w relacjach z Rosją. Iran i Turcja aspirują do roli regionalnego mocarstwa.

Podłączenie krajów innych niż Azerbejdżan do gazociągu TANAP jest co najmniej dyskusyjne - mówi PAP Aleksandra Jarosiewicz, analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich, zajmująca się Turcją, Kaukazem i Azją Środkową. Starania w tym kierunku podejmują jedynie Turcy, przez których kraj rura ma biec, a także zainteresowana dywersyfikacją dostaw błękitnego paliwa Unia Europejska - wyjaśnia.

- Kluczową pozycję zajmuje tutaj jednak Azerbejdżan. Jego stanowisko nie jest natomiast jednoznacznie określone, nie podejmuje żadnych działań by przyciągnąć do TANAP-u innych dostawców, bo stwarzaliby konkurencję dla dostaw azerbejdżańskiego gazu. Dlatego pytany o ewentualne dodatkowe dostawy gazu do TANAP-u zawsze używa sformułowania, że możliwe jest to "w przyszłości". Przyszłość ta nie jest jednak definiowana - mówi ekspertka.

Władze w Aszchabadzie swą uwagę koncentrują na rynkach Azji oraz Dalekiego Wschodu. Budują obecnie czwartą nitkę gazociągu środkowoazjatyckiego, którym przez Kazachstan dostarczają błękitne paliwo do Chin.

UE od lat lobbuje na rzecz połączenia Turkmenistanu z Azerbejdżanem rurą biegnącą po dnie Morza Kaspijskiego. Pomysł torpedują Moskwa i Teheran, wykorzystując do tego argument o nierozwiązanym statusie prawnym akwenu i podnosząc obawy o zagrożenie dla środowiska, stwarzane przez ewentualny gazociąg.

- Sam Azerbejdżan nie wydaje się być zainteresowany tym, aby w najbliższym czasie były jakieś dodatkowe dostawy gazu do TANAP-u, bo ten gazociąg został zaprojektowany dla eksportu gazu azerbejdżańskiego. Przepustowość rury wynosi 16 mld m sześć. gazu rocznie na początkowym etapie, z możliwością wzrostu do 32 mld m sześć. Na pierwszym etapie 10 mld m sześć. ma trafiać do Europy, 6 mld do Turcji. Maksymalną przepustowość gazociąg ma uzyskać w 2026 roku. W planach Azerbejdżanu ta dodatkowa przepustowość miała być zarezerwowana również dla gazu azerbejdżańskiego z wchodzących w eksploatację złóż: Babek, Umid i Apszeron - tłumaczyła Jarosiewicz.

Wyjaśniła, że Azerbejdżan jest głównym sponsorem projektu TANAP, a umowa pomiędzy Baku a Ankarą, stwierdza, że dopuszczenie nowych dostawców wymaga zgody większości udziałowców.

- To samo porozumienie mówi, że udziały Azerbejdżanu nie mogą być niższe niż 51 proc., więc tak naprawdę Azerbejdżan może blokować innych - dodała analityczka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące

Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.

W maju codzienne zakupy zdrożały średnio o 3,4 proc.

Analiza blisko 90 tys. cen detalicznych wykazała, że w maju br. codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,4 proc. - podano w raporcie, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. W kwietniu ten wzrost wynosił 3,7 proc., a w marcu - 3,8 proc.

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.