Sprzeczne informacje na temat poszukiwanych górników

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Akcja ratunkowa w ruchu Rydułtowy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W ruchu Rydułtowy trwa akcja. Po wstrząsie, do którego doszło na poziomie 1200, ratownicy szukają zaginionych górników. Docierają sprzeczne informacje na temat liczy zaginionych.

Jak informują przedstawiciele PGG, w zagrożonym rejonie znajdowało się 68 osób. Początkowo mówiono o kilkunastu zaginionych górnikach. Następnie ta liczba się zmniejszyła. Po przeliczeniu załogi okazało się, że nie ma kontaktu z czterema górnikami. Przed godziną 12 ta liczba zmniejszyła się do dwóch osób. Ratownicy, a na miejscu jest 11 zastępów, próbują ustalić, gdzie się znajdują i nawiązać z nimi kontakt.

Wg najnowszych informacji (ok. godz. 13) przekazanych przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego Piotra Litwę kanałowi TVP Info ratownicy poszukują jednak trzech osób. Wg przekazanych przez niego informacji 41 górników zostało wytransportowanych na powierzchnię, 15 w szpitalach, a stan 2 jest ciężki. Pod ziemią ma jeszcze przebywać ok. 20 górników.

Do wstrząsu w KWK Rydułtowy doszło w czwartek o godz. 8:16 w pokładzie 713, na poziomie 1200. Miał energię 3x10 do 7 J.

Ruch Rydułtowy to część kopalni ROW. Zakład należy do Polskiej Grupy Górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.