15 maja orzeczenie w apelacji w sprawie uchylenia uchwały połączeniowej Lotosu z Orlenem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obecnie Grupa Lotos działa bez strategii. Poprzednia na lata 2011-2015 ważna była do końca ubiegłego roku

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sąd w Łodzi ogłosi 15 maja orzeczenie w procesie apelacyjnym akcjonariuszy byłej Grupy Lotos o stwierdzenie nieważności uchwały w sprawie połączenia z PKN Orlen, wraz z roszczeniem ewentualnym o jej uchylenie. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo w całości.

W poniedziałek przed Sądem Apelacyjnym w Łodzi ruszyła apelacja o stwierdzenie nieważności uchwały Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Grupy Lotos z 20 lipca 2022 r. w sprawie połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos, podwyższenia kapitału zakładowego Orlenu oraz zgody na proponowane zmiany Statutu PKN Orlen, wraz z roszczeniem ewentualnym o uchylenie tej uchwały.

Pozew przeciwko PKN Orlen złożyli dwaj mniejszościowi akcjonariusze byłej Grupy Lotos - Jan Trzciński i Bogdan Kamola, którzy podczas walnego zgromadzenia Lotosu zgłosili sprzeciw wobec podjęcia uchwały o fuzji z PKN Orlen. W ich opinii fuzja jest szkodliwa dla akcjonariuszy i nieracjonalna z punktu widzenia biznesowego. Przed sądem żądali przede wszystkim stwierdzenia nieważności uchwały o fuzji podjętej przez walne zgromadzenie gdańskiej spółki.

W toczącej się przed Sądem Okręgowym w Łodzi sprawie, sąd pierwszej instancji oddalił w całości powództwo. Sąd nie dopatrzył się przesłanek do stwierdzenia nieważności uchwały, ani jej uchylenia. Sąd stwierdził też, że zarzuty, które padały w trakcie postępowania - m.in. dot. decyzji KE i wyprzedania majątku Lotosu za niewielkie pieniądze - mogą stanowić podstawę do przeprowadzenia zupełnie innych spraw sądowych.

Z tym wyrokiem nie zgodzili się powodowie, którzy złożyli apelację. - Przed sądem apelacyjnym oczekujemy wygranej, albo przynajmniej skierowania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. To byłby salomonowy wyrok, bo sąd mógłby uwzględnić wówczas stawiane przez nas argumenty, które sąd nazwał niepoważnymi domysłami - mówił przed rozpoczęciem apelacji Trzciński.

Przekonywał, że na fuzji dwóch największych spółek paliwowych, Lotos oraz Skarb Państwa ponieśli ogromne straty. Jak tłumaczył, decyzja była nieracjonalna z biznesowego punktu widzenia, a także szkodliwa dla akcjonariuszy. - I zarząd Lotosu, i zarząd Orlenu, i samo Ministerstwo Aktywów Państwowych, zignorowali w ogóle rachunek ekonomiczny. Ta decyzja nie była podyktowana ekonomią, tylko innymi celami. (...) Dążąc do osiągnięcia celu politycznego, nie brano pod uwagę co będzie działo się pod względem ekonomicznym - zaznaczył Trzciński.

Podczas poniedziałkowej rozprawy, sąd po naradzie postanowił pominąć wnioski dowodowe wskazane w apelacji przez powodów w zakresie zeznań świadków m. in. wieloletniego prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza, b. ministrów gospodarki Janusza Steinhoffa i Piotra Woźniaka, ekonomisty Dariusza Filara, a także pominąć wnioski o dopuszczenie dowodów opinii biegłego eksperta ekonomii. Podzielił w tym zakresie wnioski i stanowisko zaprezentowane przez sąd pierwszej instancji.

- Sąd podziela stanowisko, że teza dowodowa nie zmierza tutaj do wykazania faktów, które miałyby istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, a raczej przedstawienia opinii osób, które w przestrzeni publicznej wypowiadały się wielokrotnie na temat fuzji Lotosu z Orlenem, ale nie są one biegłymi dopuszczonymi przez sąd, aby mogły przedstawiać wiążące opinie. Co do opinii biegłego - sąd stoi na stanowisku podzielając pogląd sądu pierwszej instancji, że nie są one istotne dla rozstrzygnięcia i służą przedłużeniu postępowania - uzasadniła sędzia Małgorzata Stanek.

Sąd postanowił za to dopuścić dowód dokumentów w postaci informacji o wynikach kontroli NIK z grudnia 2023 r. pt. Realizacji działań w zakresie poprawy bezpieczeństwa paliwowego w sektorze naftowym.

Strona reprezentująca Orlen chce oddalenia apelacji jako bezzasadną. Mec. Katarzyna Sieliwonik podkreśliła, że spełniono wszelkie wymagania proceduralne dotyczące procesu połączenia. Zaznaczyła też, że uchwała nie może zostać uchylona, ponieważ od dnia połączenia spółek upłynęło ponad sześć miesięcy i po tym czasie skutki połączenia są trwałe oraz nienaruszalne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.