Spowolnienie niemieckiej gospodarki odbija się na polskiej

1547454206 tarnawalukasz

fot: Newseria

– Jeżeli gospodarka niemiecka uniknie scenariusza recesyjnego, polska gospodarka wciąż ma szansę w I połowie tego roku na ponad 4-procentowy wzrost - uważa główny ekonomista BOŚ Łukasz Tarnawa

fot: Newseria

O wiele głębszy od spodziewanego spadek niemieckiej produkcji przemysłowej w listopadzie, poprzedzony oczekiwanymi wprawdzie, ale wyraźnie niższymi wskazaniami PKB za III kwartał znamionują spowolnienie niemieckiej gospodarki. Polskie przedsiębiorstwa są od niej w dużym stopniu uzależnione, bowiem zachodni sąsiad odpowiada za 28 proc. odbioru polskiego eksportu. Według głównego ekonomisty BOŚ, niektóre z czynników osłabienia mają jednak charakter incydentalny i nie muszą doprowadzić do gwałtownego spadku impetu polskiej gospodarki.

– Dane z niemieckiej gospodarki okazały się w ujęciu miesiąc do miesiąca najsłabsze od 4 lat, natomiast w ujęciu rok do roku nawet od 2009 r. Jest to kombinacja czynników krótkotrwałych i długotrwałych i w zależności od tego, jak te proporcje będą się utrzymywały w kolejnych miesiącach, będzie to implikowało silniejsze bądź słabsze skutki dla polskiej gospodarki – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ.

Na początku stycznia ekonomistów zmroziły dane z polskiego sektora przemysłowego, gdy wskaźnik PMI, określający nastroje wśród osób zajmujących się w zakładach produkcyjnych zakupami materiałów, surowców i półproduktów (co pozwala przewidzieć wielkość przyszłej produkcji), spadł do poziomu najniższego od kwietnia 2013 r., a sama produkcja i poziom zamówień – od czerwca 2009 r. Jako podstawową przyczynę tego stanu rzeczy wskazano spadek zamówień od niemieckich kontrahentów. Parę dni później nadeszło wyjaśnienie: okazało się, że produkcja przemysłowa w listopadzie spadła w Niemczech o 1,9 proc. miesiąc do miesiąca, podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o 0,3 proc. Rok do roku było jeszcze gorzej: -4,7 proc. wobec prognoz na poziomie -0,8 proc.

– Wśród krótkoterminowych czynników możemy wskazać czynnik, który już w III kwartale ściągał gospodarkę niemiecką i jej produkcję w dół, czyli kłopoty przemysłu motoryzacyjnego w Niemczech w związku z wejściem w życie we wrześniu nowych norm emisji spalin samochodów, co wpłynęło na zastoje w produkcji tego sektora – wyjaśnia Łukasz Tarnawa. – Po drugie, analitycy wskazują na niski poziom wody w Renie, który ma duże implikacje dla przemysłu chemicznego i transportu w gospodarce niemieckiej.

Trzecim elementem była większa niż zazwyczaj liczba dni wolnych i spowodowane nimi „długie weekendy”. Jednak te krótkotrwałe czynniki jednorazowe to niejedne przyczyny spowolnienia. Jak pokazały dane z zamówień w przemyśle niemieckim, słabość gospodarcza obejmuje zamówienia z dużej części strefy euro, z pozostałych gospodarek europejskich, choćby z Francji, która doświadcza silnego spowolnienia m.in. z powodu protestów społecznych, które miały miejsce w ostatnim czasie.

– Widzimy, że gospodarka strefy euro słabnie. W efekcie polska gospodarka zapewne odczuje to w najbliższych kwartałach – przewiduje Łukasz Tarnawa. – To spowolnienie będzie trwało, choć sądzimy, że Niemcy unikną technicznej recesji w IV kwartale. Tym samym po bardzo dobrym okresie polskiej gospodarki w pierwszych trzech kwartałach 2018 r., kiedy notowaliśmy wzrost 5 proc., możemy spodziewać się, że najbliższe kwartały przyniosą pewne spowolnienie wzrostu gospodarczego. Jeżeli jednak spowolnienie w Niemczech nie będzie tak silne jak w III kwartale ub.r., to spowolnienie w Polsce nadal będzie łagodne.

Niemcy są jednym z największych eksporterów świata, na wynikach tej gospodarki cieniem położył się zatem spór w handlowych stosunkach między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Osiągnięte zawieszenie wojny handlowej, które jest czasem na wypracowanie porozumienia – a delegacja amerykańska wróciła z rozmów w Pekinie raczej zadowolona – powinno pozytywnie przełożyć się na wyniki niemieckiego przemysłu już w I kwartale 2019 r. Możliwy jest nawet wzrost o 0,4 proc, kwartał do kwartału.

– Jeżeli gospodarka niemiecka uniknie scenariusza recesyjnego, polska gospodarka wciąż ma szansę w I połowie tego roku na ponad 4-proc. wzrost i w II połowie roku wzrost w okolicach 4 proc. – konkluduje główny ekonomista BOŚ. – Wciąż czynnikami, które powinny pomagać naszej gospodarce, to silna konsumpcja prywatna w warunkach dobrego rynku pracy, niezłych płac, poprawy w zakresie zatrudnienia. Obserwujemy już od kilku kwartałów, że ruszają inwestycje przedsiębiorstw, przede wszystkim spółek publicznych. Jeżeli dodatkowo do tego przedsiębiorstwa prywatne kontynuowałyby nawet umiarkowany wzrost inwestycji, to mamy szansę na solidny 4-proc. wzrost gospodarczy w Polsce w tym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.

Śląsk to świetne miejsce na wdrażanie nowoczesnych technologii

W Fabryce Porcelany w Katowicach odbyła się konferencja „Suwerenność zaczyna się na Śląsku - Region Technologicznej Transformacji”. Podczas jej trwania przedstawiono założenia Śląskiego Akceleratora Innowacji - inicjatywy łączącej potencjał przemysłu, nauki, startupów i młodych firm technologicznych.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 91 - Konrad Gołota | Wiceminister Aktywów Państwowych. Czy branża zbrojeniowa przejmie pracowników śląskiego przemysłu?

Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych, był gościem studia netTG.pl w czasie konferencji "Przemysł dla obronności". W rozmowie mówi o rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, przechodzeniu specjalistów z innych branż do obronności oraz o nowych miejscach pracy na Śląsku.