Spowolnienie nie ominie śląskich firm

fot: ARC

SEJ za 85 proc. akcji PEC zapłaciła ponad 144 mln zł

fot: ARC

Firmy z woj. śląskiego mają względnie dobrą sytuację - dzięki infrastrukturze, nowym technologiom i zainwestowanym tam środkom - by przejść spowolnienie gospodarcze, ale niektóre branże potrzebują np. szybkich zmian prawnych.

To jeden z wniosków ze zorganizowanej w środę 22 sierpnia przez katowicką lożę Business Centre Club (BCC) debaty "Czy śląskie firmy są przygotowane do spowolnienia gospodarczego?". Obawy wyrażali przede wszystkim przedstawiciele branży budowlanej i motoryzacyjnej.

Wiceminister rozwoju regionalnego Adam Zdziebło wskazał, że wbrew obawom w 2013 r. i 2014 r. gospodarkę nadal będzie zasilało sporo środków unijnych, tworząc swego rodzaju poduszkę finansową. Jak mówił, w tym roku budżet państwa wydatkuje prawie 60 mld zł na projekty europejskie. Do wykorzystania jest ponad 100 mld zł - w podpisanych z beneficjentami umowach.

Według danych przytoczonych przez wojewodę śląskiego Zygmunta Łukaszczyka łączny obrót firm, w których od stycznia do maja tego roku rozpoczęły się postępowania upadłościowe, to 220 mln zł; zatrudniały one łącznie ok. 1,3 tys. osób. Były to głównie średnie przedsiębiorstwa budowlane, usługowe i handlowe. Nie było wśród nich firm produkcyjnych.

Jak ocenił kanclerz katowickiej loży BCC Eugeniusz Budniok, większość czynników, które będą wpływały na sytuację firm z regionu, to kwestie ponadkrajowe lub nawet globalne - np. w przypadku branży hutniczej wiele zależy od prawa Unii Europejskiej, które reguluje m.in. warunki emisji CO2.

Dodał, że jeżeli chodzi o rynek motoryzacyjny, też jest to problem globalny. - Wielkie firmy, które ulokowały się na Śląsku, tak naprawdę produkują na rynek o tym zasięgu - mówił Budniok. Jego zdaniem jedne z większych problemów czekają branże budowlaną, która możliwie pilnie potrzebuje m.in. zmiany ustawy o zamówieniach publicznych.

Jak diagnozował szef firmy budowlanej Awbud Andrzej Wuczyński, w perspektywie spowolnienia gospodarczego, najmniejsze, często wyspecjalizowane firmy, poradzą sobie. Niektóre największe spółki pociągną za sobą średnie przedsiębiorstwa, które nie mają oparcia w zagranicznym kapitale czy sektorze bankowym.

Wuczyński akcentował, że firmy budowlane muszą mieć oparcie w kapitale.

Ekspert branży ubezpieczeniowej Bogusław Piechula dodał do tego trapiący polskich budowlańców brak możliwości uzyskania gwarancji - zarówno ze strony banków, jak i ubezpieczycieli. Za szczególnie zagrożoną spowolnieniem specjalista uznał też branżę mięsną. Jego zdaniem wiele firm mięsnych zbyt długo pracuje na marży 1-2 proc. - zbyt małej, by się rozwijać i konkurować.

Aleksander Czajka z dostarczającej podzespoły samochodowe firmy Plastic Omnium diagnozował, że spowolnienie w najbliższym czasie będzie postępowało - np. w listopadzie spodziewany jest spadek zamówień od czołowych wytwórców niemieckich. Jak mówił, w drugiej połowie roku branża nie będzie zatrudniała nowych pracowników. Nie będą rosły zarobki, prawdopodobny jest też odpływ wykwalifikowanych pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.