Spotkanie w sprawie JSW Koks. Jak utrzymać miejsca pracy?

1744975504 koks

fot: FB Ministerstwo Przemysłu

Dyskusja w Ministerstwie Przemysłu

fot: FB Ministerstwo Przemysłu

W Ministerstwie Przemysłu odbyło się w piątek, 18 kwietnia, spotkanie w sprawie przyszłości spółki JSW Koks z udziałem minister przemysłu Marzeny Czarneckiej, zarządów JSW i JSW Koks oraz przedstawicieli związków zawodowych.

Tematem rozmów był model dalszego funkcjonowania JSW Koks. Przedstawiono kilka potencjalnych wariantów, które mają na celu zapewnienie stabilności działania spółki, utrzymanie miejsc pracy oraz dalszy rozwój w ramach Grupy Kapitałowej JSW.

Tymczasem 16 kwietnia 2025 r. Rada Nadzorcza JSW Koks podjęła uchwałę w sprawie powołania Jerzego Wolińskiego do pełnienia funkcji prezesa zarządu JSW Koks. Powołanie do pełnienia funkcji nastąpiło z dniem 17 kwietnia 2025 r.

JSW Koks jest częścią Grupy Kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To jeden z największych europejskich producentów i eksporterów koksu. Do spółki należą koksownie: Przyjaźń, Radlin i Jadwiga. JSW Koks zatrudnia łącznie ponad 2400 pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.