Spór wokół zaprzestania pompowania wód kopalni Olkusz-Pomorzany

fot: Janusz Szymonik

Ostatnia własna kopalnia Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław - Olkusz-Pomorzany - zakończyła pracę w ub. roku z powodu sczerpania się złoża

fot: Janusz Szymonik

Spór wokół zaprzestania pompowania wód dołowych kopalni rudy cynku Olkusz-Pomorzany w woj. małopolskim, wskutek jej likwidacji, oraz ekologiczne tego następstwa były przedmiotem piątkowych obrad sejmowej komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Jak przypomniał na sejmowej komisji dąbrowski poseł Robert Warwas (PiS), kopalnia Olkusz-Pomorzany, będąca częścią Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław, ma zaprzestać pompowania wód dołowych 10 grudnia br. Według mieszkańców obszaru oddziaływania kopalni wpłynie to na stosunki wodne w regionie, m.in. zanieczyszczenie wód podziemnych, podtopienia, a jednocześnie zanik zasilanych wodami dołowymi rzek, w tym Białej Przemszy. Obawy te popiera m.in. jedna z naukowych opinii.

Decyzje o przyszłości kopalni wydawane są w woj. małopolskim, natomiast skutki środowiskowe odczują głównie mieszkańcy woj. śląskiego, w tym mieszkańcy Zagłębia Dąbrowskiego - mówił na komisji Warwas, wskazując przy tym na zaniepokojenie problemem samorządowców z Sosnowca i Dąbrowy Górniczej, w tym Dąbrowskich Wodociągów.

Zgodnie z opracowaniem prof. Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Mariusza Czopa zakończenie odwadniania kopalni doprowadzi do zaniknięcia trzech cennych przyrodniczo rzek: Baby, Białej i Sztoły. Podczas posiedzenia komisji profesor ocenił, że Wody Polskie a wiarę przyjmują jednostronny obraz przedstawiany przez podmiot, który dąży do likwidacji w najtańszy możliwy sposób - chce zlikwidować kopalnię bez należytego zabezpieczenia środowiska, do czego jest zobowiązany.

- Wyłączenie (odwadniania) tej kopalni będzie skutkowało katastrofą ekologiczną o znacznych rozmiarach dlatego, że w tym momencie mamy całą zlewnię Białej Przemszy znajdującą się pod bardzo silnym wpływem odwadniania kopalni Olkusz-Pomorzany. To odwodnienie objęło obszar bardzo duży: kopalnia w tej chwili twierdzi, że to jest 350 km kw. - wskazał naukowiec.

Zastrzegł jednak, że kwestie związane z likwidacją kopalni były już przedmiotem spraw sądowych m.in. między kopalnią a wodociągami w Olkuszu, gdzie kopalnia podnosiła, że lej depresji wynosi 350 km kw., a sąd ustalił, w wyniku przesłuchania ekspertów, że ów lej wynosi 600-700 km kw. Profesor wskazał też, że rzeki zlewni Białej Przemszy bez obecnego zasilania kompensacyjnego wodami kopalnianymi wyschłyby, a miałyby szanse odrodzić się za ok. 30 lat, gdy poziom wód podziemnych podniesie się.

- Nie jesteśmy przeciwko likwidacji kopalni, () chodzi tylko, w jaki sposób ta kopalnia zostanie zlikwidowana, czy ona będzie zlikwidowana z szacunkiem dla środowiska czy bez - uściślił prof. Czop. Przestrzegł, że zgodnie z ustaleniami sądu bez należytej likwidacji zakładu w obrębie leja dojdzie do degradacji jakościowej wód w sposób taki, że woda nie będzie nadawała się do spożycia, a nawet do celów przemysłowych. I ta zanieczyszczona woda za 30 lat wróci do rzek - dodał.

Profesor uważa, że jedyną rzeczą, która może tę katastrofę zatrzymać, to jest zmiana sposobu likwidacji kopalni. Nie można pozwolić, żeby zaprzestać zrzutu kompensacyjnego wód do cieków powierzchniowych. - Trzeba podtrzymać ich przepływ na poziomie przepływu nienaruszalnego. Nie będzie to pompowanie z pełną wydajnością, ale na poziomie 20-30 proc. aktualnego dopływu - ocenił.

- Jeżeli kopalnia miałaby problemy z ujmowaniem wody III klasy jakości, niestety będzie zmuszona oczyszczać tę wodę. Nie wolno likwidować cieków. Te cieki były tam zanim powstała kopalnia, to kopalnia je osuszyła i dlatego kopalnia do czasu, kiedy one odzyskają siłę, musi je podtrzymywać - podkreślił.

Prezes Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław Bogusław Ochab uściślił, że ostatnia własna kopalnia tej firmy - Olkusz-Pomorzany - zakończyła pracę w ub. roku z powodu sczerpania się złoża. Podał, że firma przeznaczy na likwidację kopalni 200 mln zł; dotąd z tej kwoty wydano 120 mln zł. Zapewnił, że dyskusję nt. likwidacji kopalni podjęto z lokalnymi władzami ok. 2013 r. Podkreślił, że dokumentacja hydrogeologiczna złoża, przygotowana przez naukowców z AGH, została zatwierdzona w 2019 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Straż miejska z nowymi uprawnieniami. Będą mandaty za przejazdy kolejowe, zakaz fotografowania, energetyki czy smog

Od 15 września 2026 r. strażnicy miejscy mogą nakładać mandaty za kolejne wykroczenia. Nowe uprawnienia obejmują m.in. niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowych, ignorowanie poleceń funkcjonariuszy, sprzedaż napojów energetycznych niepełnoletnim oraz naruszenia przepisów dotyczących ochrony środowiska i zwierząt.

Oto kolejna edycja projektu „Pamiętniki kobiet z rodzin górniczych”. I zaproszenie do Muzeum Saturn

Po raz drugi pod egidą Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, a po raz szósty w całej historii projektu, zapraszane są wszystkie panie, związane z branżą górniczą, do napisania lub nagrania swoich wspomnień. Już 18 września zaplanowano spotkanie pamiętnikarskie w Muzeum Saturn w Czeladzi.

Ważny producent energii i ciepła szuka prezesa i wiceprezesa

Ogłoszono postępowanie kwalifikacyjne na członków zarządu PGE Energia Ciepła S.A.

NFOŚiGW zwiększa wsparcie na efektywność energetyczną. Ruszają inwestycje w komendach, urzędach i uczelniach

Prawie 852 mln zł z Funduszy Europejskich trafi na poprawę efektywności energetycznej w 75 obiektach użyteczności publicznej w całej Polsce. Dzięki zwiększonemu budżetowi programu FENX.01.01 termomodernizację przejdą m.in. komendy policji i straży pożarnej, urzędy, uczelnie oraz szpitale, co ma przełożyć się na niższe rachunki za energię i mniejszą emisję CO₂.