Spór pomiędzy gminą i koncernem energetycznym

1503635258 enea siedziba enea

fot: Enea SA

Rada nadzorcza Enei dokonała zmian w zarządzie spółki

fot: Enea SA

Enea Wytwarzanie złożyła kasację od wyroku, na podstawie którego zapłaciła gminie Białystok blisko 29,5 mln zł z odsetkami w procesie o tzw. resztówkę ze sprzedaży komunalnej spółki ciepłowniczej MPEC - dowiedziała się PAP w białostockim sądzie apelacyjnym.

- Zgodnie z prawem nasza spółka wykonała wyrok Sądu Apelacyjnego w Białystoku i zapłaciła na rzecz miasta Białystok należności wynikające z rzeczonego wyroku. Jednocześnie nadal jesteśmy przekonani o zasadności naszej interpretacji porozumienia, dotyczącej oferty nabycia tzw. resztówki, stąd decyzja o złożeniu kasacji - poinformował PAP rzecznik prasowy Enei Wytwarzanie Piotr Kutkowski.

W 2014 r. spółka ta objęła 85 proc. udziałów MPEC Białystok, płacąc za nie ok. 260 mln zł. Władze miasta stały na stanowisku, iż z umowy sprzedaży komunalnej firmy wynikał też obowiązek nabywcy dotyczący wykupu tzw. resztówki, czyli - według definicji przyjętej przez samorząd - udziałów pozostałych w dyspozycji gminy, których nie objęli pracownicy MPEC.

Po to, by zaspokoić prawa załogi, miasto pozostawiło 15 proc. udziałów, ostatecznie jednak do dyspozycji pracowników było ich znacznie mniej. Pozostałe udziały gmina uznała za resztówkę i stała na stanowisku, że Enea Wytwarzanie jest zobowiązana je wykupić.

Według Enei definicja tej resztówki była jednak inna i nie jest nią cała pula udziałów, o których mówiła gmina, a jedynie te, które były w ofercie dla pracowników, ale z różnych powodów (przeważnie osobistych) nie zostały przez nich objęte.

Dlatego w tym procesie strona pozwana chciała oddalenia powództwa miasta o zapłatę za wszystkie udziały, które mu pozostały. Twierdziła, że jej oferta dotyczyła nie tej całej puli, liczącej 126 tys. udziałów, a jedynie 4,2 tys. udziałów.

W sierpniu 2018 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku uwzględnił jednak powództwo gminy w całości i zasądził na jej rzecz blisko 29,5 mln zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 25 stycznia 2017 roku do dnia zapłaty.

Enea Wytwarzanie taki wyrok I instancji zaskarżyła. W jej ocenie rozumienie pojęcia resztówki przez obie strony było odmienne i w tej sytuacji nie doszło do skutecznego przyjęcia oferty złożonej przez spółkę. Chciała oddalenia powództwa lub uchylenia wyroku i zwrotu sprawy do sądu okręgowego.

Cztery miesiące temu Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrok utrzymał w mocy. Uznał, że kluczowa dla sprawy była umowa podpisana przez strony.

Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem tego orzeczenia, Enea Wytwarzanie złożyła kasację. Po dopełnieniu wszelkich formalności w sądzie apelacyjnym, trafi ona do Sądu Najwyższego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.