Spółki węglowe występują o odstępstwa od zasad sztuki górniczej
- Każdy taki przypadek jest szczegółowo analizowany. Zgoda na odstępstwo od zasad oznacza olbrzymią odpowiedzialność. Często przychylamy się do wniosków przedsiębiorców, ale w niektórych przypadkach nie ma mowy o odstępstwach – powiedział w czwartek PAP wiceprezes WUG Piotr Litwa.
W ostatnim czasie przed problemem braku zgody WUG na eksploatację w określonych warunkach stanęła kopalnia Halemba-Wirek – jedna z najbardziej niebezpiecznych w Kompanii Węglowej. W Wirku firma wnioskowała o pięć różnych odstępstw dla jednej projektowanej ściany wydobywczej. WUG odmówił.
W praktyce może to oznacza niemożność dalszej eksploatacji w tym zakładzie. Dawną kopalnię Polska-Wirek, gdzie kończą się złoża węgla, kilka miesięcy temu połączono z pobliską Halembą. Kompania Węglowa przygotowała jednak projekt kolejnej ściany w Wirku, chcą wybrać węgiel z tzw. filara ochronnego w pobliżu kopalnianego szybu. Według wiceprezesa, projekt nie gwarantował bezpiecznej eksploatacji w tym rejonie.
- W tego typu kopalniach – bardzo starych, z dużą ilością zaszłości eksploatacyjnych, gdzie pokłady zaliczone są do trzeciej, najwyższej kategorii zagrożenia tąpaniami, każda eksploatacja wiąże się z ryzykiem. Ewentualne odstępstwa od zasad oznaczałyby zwielokrotnienie tego ryzyka – ocenił Litwa, przypominając, że 12 lat temu po tąpnięciu w tej kopalni zginęło 5 górników.
Kumulujące się zagrożenia są też problemem Halemby, gdzie ponad rok temu po wybuchach metanu i pyłu węglowego zginęło 23 górników. Śledztwo wykazało, że do tragedii przyczyniły się liczne nieprawidłowości i naruszenia przepisów w kopalni. Zaostrzenie kryteriów bezpieczeństwa, trudności geologiczne i zmniejszenie wydobycia węgla spowodowały, że 2007 rok kopalnia zamknie najwyższą w Kompanii stratą – ok. 230 mln zł.
W ubiegłym tygodniu nadzór górniczy zdecydował o wstrzymaniu eksploatacji na jednej z najważniejszych ścian wydobywczych Halemby z powodu zagrożenia metanowego, nakazując drążenie nowych wyrobisk udostępniających tę ścianę. Eksperci uznali, że stare wyrobiska są tak zdewastowane, że wentylacja jest niewydolna, a powietrze nie może być odprowadzanie w odpowiedniej ilości. W tej sytuacji, choć do końca wybiegu ściany zostało ok. 340 m, nadzór górniczy wstrzymał prace i nakazał drążenie chodników.
- Sytuacja kopalni Halemba-Wirek nie jest dla nas zaskoczeniem. Zarząd już wcześniej powołał specjalny zespół roboczy, zdając sobie sprawę z trudności geologiczno-górniczych w tej kopalni – powiedział PAP rzecznik Kompanii Zbigniew Madej. Podkreślił, że nawet opinie specjalistów różnią się w ocenie sytuacji i zagrożeń związanych z odstępstwami.
Jak mówił, firma zwróciła się o odstępstwa, chcąc wybrać resztki węgla w Wirku, jednak respektuje decyzję WUG i uważa ją za ostateczną. Chce też kontynuować wydobycie ze ściany w Halembie, aby móc sięgnąć po pokłady, od których zależy dalszy ekonomiczny byt tej kopalni.
Dla Kompanii Węglowej zalecenia WUG są kluczowe, bo ich realizacja zdecyduje o przyszłości zatrudniającej ponad 5 tys. osób kopalni Halemba-Wirek. Musi ona bowiem zmienić tradycyjny kierunek eksploatacji węgla, aby nie powodować szkód na przebiegającej na powierzchni autostradzie A-4. Aby przygotować nowe wyrobiska w kierunku południowym, najpierw trzeba zakończyć eksploatację zamkniętej przez WUG ściany. A na drążenie nowych wyrobisk potrzeba czasu i pieniędzy.
WUG nie zgodził się także na odstępstwo w innej kopalni Kompanii Węglowej – Szczygłowice, gdzie rurociąg odmetanowania miał być poprowadzony tam, gdzie przebiega trakcja elektryczna, na co nie pozwalają przepisy.
W 2005 roku WUG zgodził się łącznie na 62 odstępstwa, w 2006 na 49, a w tym roku na 82 wobec 100 złożonych wniosków. Odmówiono 10 razy (w tym 9 razy Kompanii Węglowej), a 8 wniosków uznano za bezprzedmiotowe. Wiceprezes tłumaczy, że tegoroczny wzrost liczby odstępstw nie oznacza jednak większej tolerancji dla nierespektowania przepisów bezpieczeństwa.
Wzrost takich przypadków to w dużej części efekt zaostrzenia w ubiegłym roku przepisów dotyczących stosowania obudów zmechanizowanych w kopalniach. Wprowadzono do nich zapis, że przed np. przeniesieniem na inną ścianę, każda sekcja obudowy starszej niż 10 lat (przy każdej ścianie jest 180-250 sekcji) musi być rozkręcona, często przetransportowana na powierzchnię i szczegółowo sprawdzona, co jest trudne techniczne i kosztowne.
Praktyka pokazała, że przepis jest uciążliwy i nieżyciowy. Dlatego WUG często zgadza się na odstępstwa w tym zakresie, uznając, że sekcje można sprawdzać także innymi metodami, a szczegółowo badać jedynie te, wskazane przez ekspertów jako najbardziej zużyte i potencjalnie groźne.
Litwa podkreślił, że możliwość odstępstw od zasad dotyczy jedynie ściśle określonej grupy zagadnień, a nie wszystkich przepisów. Najczęściej wnioski spółek węglowych dotyczą zagadnień objętych rozporządzeniami resortu gospodarki o bhp w kopalniach oraz o stosowaniu środków strzałowych.