Spółki węglowe: Straty na opcjach walutowych bez znaczącego wpływu na kondycję firm
We wtorek środki masowego przekazu obiegła wiadomość, jakoby polskie kopalnie mogły stracić nawet 600 mln złotych na spekulacyjnych opcjach walutowych. Tego samego dnia przedstawiciele firm górniczych odżegnali się sugerowanego uczestnictwa w tym czarnym scenariuszu.
Zdaniem Ryszarda Fedorowskiego, rzecznika prasowego Katowickiego Holdingu Węglowego łączące się z opcjami walutowymi relacje kursowe nie wpłynęły ani na położenie ekonomiczne, ani na płynność finansową tej firmy. Tłumaczy, że opcje - w sytuacji, kiedy eksport holdingu stanowi niespełna 10 proc. produkcji - jedynie w marginalny sposób mogłyby zaciążyć na finansach spółki.
Ewentualnych strat z tego tytułu nie odczuwa także póki co Jastrzębska Spółka Węglowa SA. Niewykluczone, że mogą się one pojawić pod koniec tego roku.
Spółki nie podają szczegółów, dotyczących skali posiadanych opcji i potencjalnych strat z tego tytułu. Trzecia i największa górnicza spółka - Kompania Węglowa (KW) - w ogóle nie korzystała z opcji walutowych. Przedstawiciele górniczych firm uspokajają, że problem nie dotknął ich w takiej skali, jak np. niektóre spółki giełdowe.
- Relacje kursowe, związane z opcjami walutowymi, nie wpłynęły ani na kondycję ekonomiczną, ani na płynność finansową firmy - zapewnił rzecznik KHW, Ryszard Fedorowski.
Holding nie zdradza szczegółów, ponieważ w okresie przygotowania prospektu emisyjnego tego typu dane objęte są klauzulą poufności.
Rzecznik zaznaczył, że w przypadku KHW opcje nie mogą stanowić znaczącego udziału w finansach spółki, ponieważ zwykle są one powiązane z eksportem, a ten w holdingu stanowi poniżej 10 proc. sprzedaży. Za ubiegły rok spółka wypracowała niewielki zysk netto.
Także przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej niechętnie mówią o szczegółach związanych z opcjami, podkreślając, że stosowne dane na bieżąco przekazywane są do Ministerstwa Gospodarki.
Rzeczniczka JSW, Katarzyna Jabłońska-Bajer przyznała, że w końcu grudnia relacje kursowe były dla spółki niekorzystne. Nie zmienia to jednak faktu, że za ubiegły rok firma wypracowała duży zysk - wstępne szacunki mówią o ok. 650 mln zł netto. Szczegóły mają być znane jeszcze w tym tygodniu.
Rzeczniczka powiedziała, że terminy realizacji posiadanych przez JSW opcji są rozłożone w czasie, więc o realnych stratach można mówić wówczas, kiedy przychodzi czas ich realizacji, a to może być nawet na koniec roku.
Cytowany przez TVN CNBC Biznes prezes JSW Jarosław Zagórowski przyznał, że problem może wystąpić w końcu roku, przy dalszym osłabieniu złotego. Spółka ubezpieczała się bowiem po kursie, jaki rząd zapisał w tegorocznym budżecie, czyli 3,3 zł. Obecnie jest to ok. 4,5 zł, ale też nie wszystkie opcje muszą być teraz realizowane.
Według TVN CNBC Biznes, strata JSW na opcjach wynosi ok. 5 mln zł, a gdyby trzeba było rozliczyć wszystkie opcje po obecnym kursie, sięgnęłaby ok. 100 mln zł. Rzeczniczka spółki nie skomentowała tych danych, przypisując te wyliczenia dziennikarzom, a nie przedstawicielom firmy.
We wtorek po południu PAP nie udało się skontaktować z przedstawicielami Węglokoksu - największego polskiego eksportera węgla, by zapytać, czy również ta spółka posiada opcje walutowe.