Spółki Skarbu Państwa inne niż pozostałe

fot: Andrzej Bęben/ARC

W z zeszłym roku Wieliczkę odwiedziło ponad 1,2 mln turystów i kuracjuszy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kopalnie soli w Wieliczce i Bochni, to specyficzne spółki Skarbu Państwa. W przeciwieństwie do niespecyficznych spółek państwowych obie radzą sobie całkiem nieźle, choć bez wsparcia państwa ich funkcjonowanie byłoby co najmniej bardzo utrudnione.

W ramach rządowych podróży po Polsce minister Skarbu Państwa Andrzej Czerwiński spotkał się w poniedziałek (17 sierpnia) z zarządami obu spółek.

Choć zarówno o Wieliczce jak i Bochni mówi się jako o "kopalniach soli", to soli już w nich nie wydobywa się od dawna. To, co sprzedaje się, pochodzi z odsalania wód kopalnianych wypływających na powierzchnię. Czyści niezabytkowe obu zakładów górniczych są postawione w tzw. stan likwidacji. W Wieliczce całkowicie eksploatacji złoża zaprzestano w czerwcu1996 r. Dzisiejsze Przedsiębiorstwo Państwowe Kopalnia Soli "Wieliczka", to... grupa kapitałowa, do której dodatkowo przynależą dwie spółki zależne: Kopalnia Soli "Wieliczka" Trasa Turystyczna sp. z o.o. oraz Kopalnia Soli "Wieliczka" Zakład Mechaniczny sp. z o.o.

Przedsiębiorstwo Państwowe Kopalnia Soli "Bochnia", jej część wydobywcza również jest w fazie likwidacji. Tu również ostatnia tona soli wyjechała w 1996 r. (pierwszy ślady jej wydobywania datowane są na 3500 lat pne.

- Obydwie kopalnie są szczególnymi spółkami Skarbu Państwa ze względu na swój dorobek historyczny i kulturowy. Jestem zadowolony, że dobrze sobie radzą i z roku na rok przyciągają liczniejsze rzesze turystów. Jednocześnie chciałbym zadeklarować pełne wsparcie dla działalności zarządów, która zwiększa potencjał turystyczny tych unikalnych miejsc, a ze strony rządu - zagwarantować obu spółkom optymalną formułę długoterminowego funkcjonowania - mówił minister Czerwiński podczas spotkania z zarządami solno-zabytkowych spółek.

Z jakimi specyficznymi problemami z eksponatami borykają się muzealnicy w kopalni soli? - pytał dziennikarz portalu histmag.org prof. Antoniego Jodłowskiego, dyrektora Muzuem Żup Solnych w Wieliczce.

- Nasze muzeum jest przede wszystkim rodzajem skansenu górniczego - w tym sensie, że znajdują się w nim wszystkie obiekty eksploatowane oryginalnie, jednak nie na swoim pierwotnym miejscu. Wymagały one przeniesienia głównie z tych partii historycznej kopalni, które zagrożone były zawałami i likwidowano je. Obiekty te, usytuowano w obrębie wystawy stałej, były poddawane bardzo intensywnym pracom konserwatorskim - przede wszystkim ze względu na dużą agresywność środowiska solnego. Jego szkodliwe działanie, zwłaszcza na metale, jest dla naszego muzeum bardzo poważnym utrudnieniem i wyzwaniem. Nie okłamujmy się - nawet obiekty dobrze zabezpieczone pod względem przeciwkorozyjnym po pewnym czasie ulegają ponownej korozji.

Kopalnia Soli Wieliczka i Kopalnia Soli Bochnia są dziedzictwem kultury narodu polskiego wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.

Wielicka kopalnia ma stabilną sytuację finansową i osiąga dodatnie wyniki netto. W 2014 r. osiągnęła rekordowe przychody z działalności turystycznej w wysokości 56,4 mln zł, co oznacza 7,1 proc. wzrostu w porównaniu z 2013 r. Obok działalności turystycznej, świadczy usługi gastronomiczne, prowadzi hotel Grand Sal oraz Uzdrowisko Kopalnia Soli Wieliczka. W z zeszłym roku odwiedziło ją ponad 1,2 mln turystów i kuracjuszy. Natomiast kopalnia w Bochni zakończyła w zeszłym roku proces reorganizacji, który wpłynął już na poprawę jej wyników finansowych. Jej zarząd planuje zwiększenie ruchu turystycznego. Po zmianach organizacyjnych oraz natury czysto technicznej Bochnia będzie mogła przyjąć rocznie ponad 300 tys. gości.

Zasadniczą część kosztów funkcjonowania zabytkowych kopalń pochłania zabezpieczenie i ratowanie zabytkowych części przed skutkami nie tak dawnej jeszcze eksploatacji (przede wszystkim odwadnianie). Dotacje dla Kopalni Soli "Bochnia" przekazywane będą do 31 grudnia 2017 r., zaś dla Kopalni Soli "Wieliczka" do 31 grudnia 2020 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.

Państwowy gigant powołał do rady nadzorczej dwóch nowych członków

Obradujące we wtorek w Płocku Zwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu powołało do rady nadzorczej, na wniosek Skarbu Państwa, prezesa KGHM Polska Miedź Remigiusza Paszkiewicza i Marcina Siudy, dyrektora pionu finansów w Polskim Holdingu Hotelowym. Po tych głosowaniach obrady się zakończyły.

1692347548 2praca

Liczba pracujących w Polsce obcokrajowców wzrosła o ponad 77 tys.

W ostatnim dniu grudnia 2025 r. pracę w Polsce wykonywało ponad 1,141 mln cudzoziemców, a więc o 7,2 proc. więcej niż w ostatnim dniu grudnia 2024 r. - podał we wtorek GUS. W porównaniu do poprzedniego miesiąca ich liczba zwiększyła się o 0,3 proc.