Spółki fedrują normalnie
fot: ARC
Ściana w kopalni „Piast” po porannym wstrząsie została zatrzymana profilaktycznie do środy
fot: ARC
Toczy się śledztwo wobec 19 górniczych menedżerów podejrzanych o korupcję. Pierwsze zarzuty w tej sprawie przedstawiono w grudniu 2009 roku. Dotyczyły dziewięciu osób. Tydzień temu Prokuratura Apelacyjna w Katowicach wskazała na kolejnych dziesięciu podejrzanych.
Zarzuty korupcyjne wysunięto wobec Leszka J., byłego wiceprezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, podejrzanego o przyjęcie korzyści majątkowej na kwotę 600 tys. zł, Maksymiliana K., byłego prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego i Kompanii Węglowej (305 tys. zł), Stanisława G., prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego (185 tys. zł), Mirosława K., prezesa Kompanii Węglowej (16 tys. zł). W grupie podejrzanych są także Eugeniusz K., prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, Franciszek N. i Wiesław G., byli wiceprezesi Kompanii Węglowej, Andrzej B., były dyrektor kopalni „Marcel”, Edward B., były dyrektor kopalni „Szczygłowice” oraz Mieczysław Ł., były dyrektor kopalni „Zofiówka”. Prokurator Leszek Goławski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, twierdzi, że lista ta może się jeszcze poszerzyć. Wszyscy wymienieni oskarżeni są o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za preferowanie usług jednej z firm z branży górniczej. Chodzi o przyspieszanie płatności faktur lub preferencje udzielane przy przetargach. Czyny takie traktowane są jako sprzyjanie nieuczciwej konkurencji. Grozi za to kara do pięciu lat więzienia.
We wtorek, 21 września, tuż po przekazaniu przez katowicką prokuraturę materiałów źródłowych Ministerstwu Gospodarki, minister Waldemar Pawlak, pełniący wobec spółek węglowych funkcję Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, odwołał ze stanowisk urzędujących prezesów Katowickiego Holdingu Węglowego i Kompanii Węglowej. Dzień wcześniej, w rozmowie z portalem nettg.pl, Pawlak deklarował, że decyzja zostanie podjęta niezwłocznie.
– Ministerstwo Gospodarki jest w stałym kontakcie z Prokuraturą Generalną w sprawie zarzutów korupcyjnych postawionych pracownikom spółek węglowych. Czekamy na przesłanie przez Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach materiałów źródłowych, dotyczących charakteru zarzutów i zakresu odpowiedzialności. Decyzje zostaną podjęte na podstawie tych materiałów – wyjaśniał wicepremier.
Tymczasem Ministerstwo Skarbu, nadzorujące działanie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, rozważa odwołanie ze stanowiska Eugeniusza K., prezesa tej jednostki.
„Osierocone” spółki pracują bez zakłóceń. W komunikacie wydanym w środę rano przez Kompanię Węglową czytamy: „zarząd wyraża przekonanie, że zarzuty będące przyczyną tej decyzji, niezwiązane z pracą Pana Mirosława Kugiela na stanowisku prezesa zarządu Kompanii Węglowej SA, zostaną szybko i gruntownie wyjaśnione. Zarząd spółki informuje jednocześnie, że decyzja o odwołaniu nie ma wpływu na bieżące funkcjonowanie Kompanii Węglowej”. Komunikat został podpisany przez wiceprezesów zarządu Kompanii Węglowej: Zbigniewa Paprotnego,
Włodzimierza Mikodę, Ewę Malek-Piotrowską, Piotra Rykalę, Marka Uszko i Jacka Korskiego.
Podobne w wydźwięku oświadczenie nadeszło z Katowickiego Holdingu Węglowego. – W związku z ostatnimi zmianami personalnymi w składzie zarządu KHW SA, pragniemy poinformować, że bieżąca działalność spółki odbywa się bez zakłóceń – brzmi komunikat, podpisany przez Ryszarda Fedorowskiego, rzecznika prasowego KHW.
Byli prezesi Katowickiego Holdingu Węglowego i Kompanii Węglowej nie skorzystali z możliwości zabrania głosu na naszych łamach. Do chwili rozstrzygnięcia konkursu na stanowiska prezesów KW i KHW obowiązki szefów w obu spółkach pełnić będą najprawdopodobniej wskazani członkowie zarządów.