Spółki energetyczno-górnicze chcą m.in. gwarancji pracowniczych w procesie transformacji energetyki

1600426656 blok 910 tauron

fot: Tauron

Blok 910 MW będzie zużywał rocznie ponad 2 mln t węgla

fot: Tauron

Związki zawodowe działające w spółkach energetyczno-górniczych, okołoenergetycznych i ciepłowniczych grup kapitałowych PGE, Tauron, Enea i Energa powołały we wtorek, 11 maja, Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy. Chcą m.in. gwarancji pracowniczych w procesie transformacji energetyki.

Decyzję o powołaniu komitetu związkowcy m.in. z Solidarności, Sierpnia 80, Solidarności 80, Kontry i licznych związków branżowych działających w poszczególnych spółkach, podjęli podczas wtorkowego spotkania we Wrocławiu. To odpowiedź na przygotowany w resorcie aktywów państwowych plan wydzielenia z grup energetycznych aktywów wytwórczych opartych na węglu i skupienia ich w Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE).

Komitet ma być wspólną reprezentacją związków zawodowych z grup energetycznych, a jego celem będzie - jak napisano w decyzji powołującej komitet - prowadzenie działań związanych z odpowiednią ścieżką dojścia krajowej transformacji energetycznej.

Związkowcy domagają się m.in. gwarancji powstania Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy, będącego zabezpieczeniem dla pracowników sektora energetyczno-górniczego, okołoenergetycznego i ciepłowniczego.

Strona społeczna opowiada się także za działaniami służącymi budowaniu suwerenności energetycznej kraju opartej na krajowych zasobach, co - zdaniem związkowców - wiąże się z rozwojem i doinwestowaniem krajowego systemu energetycznego w oparciu o konwencjonalne i stabilne bloki energetyczne.

Związki chcą również wprowadzenia odpowiednich zapisów, gwarantujących inwestycje w technologie umożliwiające rozbudowę krajowej energetyki w dotychczasowych lokalizacjach. Postulują wprowadzenie na szerszą skalę układów poligeneracyjnych, wpisujących się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym, z energetycznym wykorzystaniem odpadów.

Wśród związkowych postulatów jest także wdrożenie technologii redukujących emisję dwutlenku węgla z istniejących jednostek energetycznych i ciepłowniczych. Strona społeczna proponuje ponadto wsparcie dla rozwoju przemysłu karbochemicznego jako gwaranta stabilności miejsc pracy, w oparciu o polskie zasoby surowcowe.

Powyższe ustalenia powinny być ustanowione i zagwarantowane przed powstaniem i wydzieleniem spółek opartych na aktywach węglowych do nowo powstających podmiotów - czytamy we wtorkowej decyzji o powołaniu komitetu protestacyjno-strajkowego.

W połowie kwietnia resort aktywów złożył wniosek o wpisanie do wykazu prac rządu programu transformacji sektora elektroenergetycznego, zakładającego, że do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego trafią aktywa związane z wytwarzaniem energii z węgla od PGE, Tauronu i Enei. Obecnie grupy te są właścicielami 70 bloków węglowych.

Projekt budzi sprzeciw związkowców, którzy m.in. obawiają się utraty miejsc pracy i likwidacji grup, w których pracują. Chodzi zarówno o aktywa przeniesione do NABE, jak i pozostałe, które - jak przypuszczają przedstawicie strony społecznej, choć zaprzecza temu MAP i zarządy energetycznych spółek - mogłyby zostać skonsolidowane.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.