Pakiet osłonowy wynikający z układu zbiorowego pracy objął także obywateli narodowości polskiej, którzy zostali bezpośrednio zatrudnieni w OKD

fot: ARC

Dla pracowników przestrzegających zasad BHP spółka OKD przewiduje pieniężne bonusy

fot: ARC

Po długich negocjacjach podpisany został tzw. Układ Zbiorowy Wyższego Szczebla (UZWS) pomiędzy Związkiem Zawodowym Górnictwa, Geologii i Przemysłu Naftowego a Związkiem Pracodawców Górnictwa i Przemysłu Naftowego Republiki Czeskiej. Jego podpisanie oznacza dla wszystkich pracowników czeskiej spółki węglowej OKD pewność, że w momencie odejścia z przyczyn organizacyjnych, czyli od nich niezależnych, otrzymywać będą  wysokie odprawy i świadczenia. Maksymalna, łączna kwota odpraw, wynosić będzie nadal nawet 11-krotność średniego miesięcznego wynagrodzenia.

Radomír Štix, dyrektor HR w OKD, wyjaśnił dla miesięcznika czeskiego środowiska górniczego Horník, co oznacza podpisanie układu zbiorowego wyższego szczebla dla pracowników OKD.

- W przeszłości był on zawsze negocjowany na okres 5 lat. Teraz będzie ważny do końca 2032 r, czyli przez pełne 10 lat – sprecyzował Štix.

Ponadto, jeśli spółka OKD zakończy wydobycie w 2025 r., to jej pracownicy skorzystają z osłon finansowych. Jest to tzw. pakiet wsparcia dla pracowników odchodzących z przyczyn organizacyjnych. Składa się z trzech elementów. Pierwsza i najważniejsza część wynika bezpośrednio z Układu Zbiorowego OKD, który obowiązuje na czas nieokreślony. Wszyscy pracownicy etatowi, z którymi OKD rozwiąże stosunek pracy z przyczyn organizacyjnych, którzy przepracowali w spółce co najmniej 16 lat, będą uprawnieni do odpraw w wysokości do 11-krotnego, przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Jeśli przepracowali w OKD krótszy okres, odprawa będzie odpowiednio wyliczana. Dla porównania ci, którzy przepracowali 5-10 lat, otrzymają siedmiokrotne, przeciętne miesięczne wynagrodzenie, mniej niż dwa lata - pięciokrotne, a do roku pracy - czterokrotne, przeciętne, miesięczne wynagrodzenie. Dotyczy to również obywateli narodowości polskiej, którzy zostali bezpośrednio zatrudnieni w OKD.

Drugi element płacowy wynika z obowiązującego rozporządzenia rządu. Odnosi się do wszystkich pracowników etatowych, z którymi OKD kończy stosunek pracy z przyczyn organizacyjnych i którzy jednocześnie przepracowali w przedsiębiorstwie wydobywczym nieprzerwanie co najmniej dwa lata. Wypłat dokonywać będzie państwowe przedsiębiorstwo DIAMO, odpowiednik polskiej SRK.

I tak, kwota w wysokości 8000 koron przysługuje pracownikom zatrudnionym na dole w kopalni, natomiast w wysokości 5300 koron pracownikom wykonującym prace na powierzchni. Łączny okres pobierania zasiłku wynosi od 3 do 60 miesięcy, w zależności od nieprzerwanego stażu pracy w przedsiębiorstwie górniczym oraz wieku pracownika.

Trzeci element wsparcia dotyczy pomocy w znalezieniu zatrudnienia na rynku pracy w ramach programu Nowa Szychta. Po zamknięciu kopalni Paskov w 2017 r. oraz Darkov i ČSA w 2021 r. przez ten program przeszło łącznie prawie tysiąc byłych pracowników OKD.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Korski: Chcą budować nową kopalnię węgla. Zapomnieli, że urzędnicze młyny mielą wolniej niż kombajny

Przeczytałem, że powstanie w naszym kraju nowa kopalnia węgla kamiennego. Ma ona funkcjonować w Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym, gdzie nadal występują najwyższej jakości węgle koksowe. Kiedy czytam, że pierwszą koncesję, jeszcze nie wydobywczą, uzyskano w 2014 r., to zauważam, że dla niewielkiego złoża droga od decyzji do podjęcia wydobycia jest bardzo długa. Jeszcze nie zaczęli fedrować, bo po drodze pojawiła się przeszkoda w postaci działki terenu, która jest potrzebna, ale właściciel nie chce jej sprzedać. 

Jest szansa dla Megalopolis Katowice-Ostrawa? Zbliża się konferencja pod patronatem netTG.pl

Trybuna Górnicza” i portal netTG.pl patronują XXXII Międzynarodowemu Spotkaniu Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbędzie się 11 czerwca br.

Historia Bogdanki zaczęła się od odwagi śląskich geologów

Lubelska kopalnia jest dowodem, że w górnictwie najważniejsze decyzje zapadają na długo przed pierwszą toną węgla.

Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.