Spółka Solaris Bus & Coac sprzedała pierwszy elektryczny autobus na Litwie

1477924273 solaris autobus przegubowy solarisbus com

fot: solarisbus.com

Pozyskanie autobusów przegubowych, to kolejne duże zamówienie realizowane przez krakowskie MPK

fot: solarisbus.com

Spółka Solaris Bus & Coach poinformowała o sprzedaży pierwszego autobusu elektrycznego na Litwę. Pojazd Urbino 8,9 LE electric kupił miejski przewoźnik w Taurogach. Autobus ma być dostarczony do marca 2020 r.

Niemal 9-metrowy elektrobus będzie wyposażony w baterie 120 kWh, które będą ładowane poprzez wtyczkę plug-in za pomocą ładowarki pokładowej. Jednostka napędowa pojazdu to silnik elektryczny o mocy 160 kW.

Urbino zabierze na pokład 34 pasażerów, w tym 24 na miejscach siedzących. Na wysokości drugich drzwi będzie dostępna zatoczka dla osób niepełnosprawnych oraz pasażerów z wózkami dziecięcymi. Auto wyposażone będzie w klimatyzację, system monitoringu i informacji pasażerskiej.

Marka Solaris jest obecna na Litwie od 2004 r. W Wilnie, Kownie oraz w Poniewieżu jeździ ponad 380 pojazdów, w tym niemal 130 trolejbusów. W najbliższych miesiącach do tej floty dołączy ponad 85 trolejbusów w ramach realizowanego kontraktu z Kowna.

Solaris Bus & Coach SA to jeden z europejskich liderów produkcji autobusów i trolejbusów. Dotąd wyprodukował ponad 17 tys. pojazdów. We wrześniu 2018 r. Solaris Bus & Coach SA dołączył do grupy CAF, która objęła 100 proc. udziałów w spółce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.