Spółka odpadowa wypowiedziała miastu umowę

fot: Krystian Krawczyk

Spalarnia miałaby powstać na 16-hektarowej działce przy Drogowej Trasie Średnicowej pomiędzy dzielnicami Rudy Śląskiej: Nowym Bytomiem, Rudą Południową a Chebziem

fot: Krystian Krawczyk

Przedsiębiorstwo Techniki Sanitarnej Alba sp. z o.o. wypowiedziało samorządowi Chorzowa umowę na wykonywanie usług m.in. odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców. Jak podał samorząd, spółka argumentuje, że nie była już w stanie wykonywać usług za umowne stawki.

O zerwaniu umowy przez spółkę PTS Alba z międzynarodowej grupy Alba (z dniem 15 lutego br.) chorzowscy samorządowcy poinformowali we wtorek, 11 lutego, wieczorem w swoich mediach społecznościowych. Jednocześnie przygotowali zestaw wyjaśnień związanych z sytuacją.

Jak wynika z tych informacji, spółka wyjaśniła zerwanie umowy tym, że nie jest w stanie dłużej wykonywać określonych umową usług za kwotę, na którą umówiła się z miastem.

"Alba tłumaczy to drastycznym wzrostem opłat za zagospodarowanie odpadów oraz koniecznością wnoszenia opłat za recykling. Do tego doszły: podniesienie płacy minimalnej, wzrost cen energii, paliwa oraz obowiązek ewidencji odpadów w Bazie Danych Odpadowych" - przekazał magistrat.

"Znaczący wzrost kosztów odbioru odpadów to problem, z którym zmaga się większość gmin w Polsce. Problemy samorządów zaczęły się po wielu decyzjach, które zapadły w Warszawie" - ocenili chorzowscy samorządowcy.

Jak przypomnieli, mając 30 proc. udziałów w spółce PTS Alba, miasto nie ma większości do podejmowania decyzji, ani nie ma swojego przedstawiciela w zarządzie spółki.

"Każdy podmiot ma prawo do wypowiedzenia umowy. Musi się jednak liczyć z karami, które zostały zawarte w umowie, a które nałoży zleceniodawca czyli miasto. Chorzów będzie egzekwować od Alby kary za zerwanie umowy" - zapewnił magistrat.

Jak zaznaczyli jego przedstawiciele, muszą w tej sytuacji rozpisać nowy przetarg na odbiór odpadów od mieszkańców. Zadeklarowali zachowanie ciągłości odbioru odpadów, jednak "w okresie przejściowym" nie będzie można korzystać z usług dodatkowych, jak zakup tzw. bigbagów czy wynajem kontenera.

"Zabezpieczyliśmy wywóz śmieci aż do rozstrzygnięcia nowego przetargu. Prezydent poprosił przewodniczącego rady miasta o zwołanie pilnej, nadzwyczajnej sesji rady. 17 lutego przedstawiciele spółki złożą przed radnymi wyjaśnienia. Jednocześnie w urzędzie miasta trwają przygotowania do rozpisania nowego przetargu na odbiór śmieci" - napisano w informacji.

Na razie zabezpieczony ma być też wywóz odpadów od przedsiębiorców, jednak po rozstrzygnięciu nowego przetargu, będą oni musieli indywidualnie zgłaszać się do firm odbierających śmieci. "Miasto nie może tego dłużej robić, ponieważ w wyniku rządowych zmian, dopłacać do tego musieliby mieszkańcy" - wyjaśnił chorzowski samorząd. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Budow wezla gliwice labedy 7

Węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy w połowie realizacji. Inwestycja zmienia oblicze dzielnicy

W gliwickich Łabędach trwa jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych ostatnich lat. Polskie Linie Kolejowe modernizują perony i torowisko oraz budują nowy wiadukt, a miasto równolegle przebudowuje układ drogowy. Inwestycja realizowana jest w ramach projektu „Mobilna Metropolia”, a jej efektem będzie nowoczesny węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy. Prace są już na półmetku, całość ma być gotowa do 2028 roku i znacząco poprawi funkcjonowanie tej części miasta.

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.