Spokojne zakończenie tygodnia dla złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty się delikatnie wzmocnił

fot: Andrzej Bęben/ARC

Analitycy wskazali, że piątkowe (13 grudnia) notowania na rynku złotego przebiegały spokojnie. Ich zdaniem, inwestorzy czekają na przyszłotygodniową decyzję Fed dotyczącą przyszłości programu skupu aktywów. Ok. godz. 16.40 euro kosztowało 4,17 zł, a dolar 3,04 zł.

Starszy Ekonomista Banku Pocztowego Piotr Łysienia wskazał, że na rynku walutowym podobnie jak w poprzednich dniach wyczuwalne było wyczekiwanie na przyszłotygodniowe posiedzenie Fed-u.

- Na rynku eurodolara handel był ograniczony do przedziału 1,3720-1,3770. Brak publikacji istotnych danych makro na rynkach bazowych sprzyjały spokojnemu przebiegowi sesji - mówił.

Dodał, że krajowy rynek czekał na dane o bilansie płatniczym, podaży pieniądza M3 oraz inflacji, jednak "publikacje nie wpłynęły znacząco na kurs euro/złotego".

- Najważniejsze w dniu dzisiejszym dane o inflacji okazały się niższe od oczekiwań, ale za niespodziankę odpowiadają czynniki jednorazowe - promocje na rynku telefonii komórkowej - i w związku z tym nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków z dzisiejszej publikacji - stwierdził ekonomista.

- Złoty w trakcie piątkowej sesji handlowany był w przedziale 4,18-4,1840 za euro, podobnie jak w ostatnich dniach - dodał.

W jego opinii kurs tej pary powinien pozostać stabilny, aż do środowego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku.

18 grudnia kończy się dwudniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej. Rynki oczekują na komunikat i informację odnośnie dalszych losów luzowania ilościowego w USA, czyli programu skupu aktywów QE3, który sięga obecnie 85 mld dolarów dziennie.

W opinii Piotra Popławskiego z Banku BGŻ trudno wskazać jakieś inne ważne wydarzenia, które są w stanie choć częściowo przesłonić to posiedzenie. "Wszyscy czekają i zastanawiają się, co Rezerwa Federalna zrobi" - ocenił.

W jego opinii do ograniczenia QE3 nie powinno jednak dojść już w grudniu.

- Gdyby jednak tak się stało, ale to ograniczenie byłoby mniejsze niż o 15 mld dolarów dziennie, to inwestorzy mogą to odebrać pozytywnie. To by oznaczało, że Fed poczeka ok. pół roku, aby zobaczyć efekty tego zabiegu. Byłbym trochę bardziej optymistyczny, niż większość rynku wobec tego, co się może zadziać - mówił diler BGŻ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.