Spodziewane cięcie stóp to tańsze kredyty i spadek oprocentowania lokat do około 0,5 procenta

fot: ARC

Francja, Włochy i Niemcy zadeklarowały wpłacić po około 8 miliardów euro na inwestycje finansowane przez EFSI

fot: ARC

- Tańszych kredytów i spadku oprocentowania lokat do ok. 0,5 proc. możemy spodziewać się po cięciu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej - ocenił we wtorkowym, 16 marca, komentarzu Bartosz Turek z HRE Investments. To oznacza ulgę dla zadłużonych, ale ból głowy dla posiadaczy oszczędności - powiedział.

Zdaniem głównego analityka HRE Investments rynek spodziewa się wyraźnego cięcia stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. - Kontrakty terminowe na stopę procentową sugerują w pierwszym kroku spadek podstawowej stopy z obecnego poziomu 1,5 proc. do 1 proc. - wskazał. Ocenił, że do dalszych cięć może dojść w kolejnych miesiącach.

Dla posiadaczy kredytów cięcia oznaczają, jak wskazał, kolejną ulgę. - Banki już wprowadzają proste procedury uzyskiwania na kilka miesięcy tzw. "wakacji kredytowych" - przypomniał. Dzięki nim nie będzie trzeba spłacać przynajmniej części raty (kapitałowej) - dodał. - To szczególne ułatwienie dla kredytobiorców walutowych, w których to przypadku rata składa się w przeważającej większości z raty kapitałowej właśnie - zaznaczył.

Z kolei dla kredytobiorców, którzy zadłużyli się w rodzimej walucie obniżka podstawowej stopy procentowej o 0,5 pkt.proc. oznacza spadek przeciętnej raty kredytu o kilkadziesiąt złotych miesięcznie - wskazał. - Załóżmy, że kredytobiorca pożyczył 300 tys. zł w ramach 30-letniego kredytu z marżą na poziomie 2 proc. W takim przypadku cięcie stopy procentowej o 50 punktów bazowych (inaczej mówiąc 0,5 pkt proc.) oznacza spadek miesięcznej raty z obecnych 1381 zł do 1297 zł" - wyjaśnił. Miesięcznie daje to oszczędność rzędu 83 zł, czyli 1 tys. zł w skali roku.

Według eksperta te ruchy mogą być ulgą dla kredytobiorców, ale dla posiadaczy oszczędności oznaczają problemy - szczególnie w przypadku utrzymywania się szybkiego wzrostu cen w sklepach. - Oznaczałoby to bowiem jeszcze szybszą niż dziś utratę wartości przez oszczędności trzymane w bankach - podkreślił.

Opierając się na najnowszych notowaniach kontraktów terminowych na stopę procentową Turek szacuje, że niebawem przeciętne oprocentowanie lokaty spadnie w okolice 0,5 proc., czyli znacznie poniżej psychologicznej granicy 1 proc. - A to może nie być koniec obniżek oprocentowania w bankach - ocenia. Zastrzegł, że im dłuższy horyzont tej prognozy, tym większym błędem jest obarczona. - Bardzo prawdopodobne, że rynki dyskontują dziś wpływ epidemii zbyt mocno - wskazał.

Ekspert ocenia jako bardzo prawdopodobne, że wycofywane z banków pieniądze będą trzymane w "skarpecie" lub inwestowane w aktywa uznawane za bezpieczne przystanie - takie jak złoto, obligacje skarbowe czy nieruchomości. -Już dziś na tym ostatnim rynku są obecni inwestorzy, którzy chcą potencjalnie chwilowe zawirowania wykorzystać - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.