Spływ pontonowy pod ziemią? Tak, w tarnogórskiej, dwustuletniej Sztolni Czarnego Pstrąga

fot: Tomasz Rzeczycki

Nadszybie szybu Ewa Sztolni Czarnego Pstrąga

fot: Tomasz Rzeczycki

Przeprowadzony w lipcu pierwszy spływ pontonowy dla turystów w podziemiach Tarnowskich Gór uznany został za udany. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, organizujące tą formę zwiedzania pogórniczych wyrobisk, zamierza zakupić pontony, by niestandardowa forma zwiedzania mogła być dostępna n stałe.

- Od 16 do 18 lipca zatrakcji skorzystało 26 osób, także jesteśmy bardzo zadowoleni. Atrakcja się sprawdziła. Pontony były na tę okazję wypożyczone. W tej chwili zamawiamy 6 pontonów na własność. Dotrą do nas w okolicy 20 sierpnia i zaczniemy organizować podziemny rafting w trybie stałe oferty. Jeszcze nie wiemy czy raz czy dwa razy w miesiącu, naprzemiennie z morsowaniem. Raczej będą to godziny poranne, w weekendy - zapowiada Grzegorz Rudnicki, członek zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Miejscem spływu pontonowego jest Sztolnia Czarnego Pstrąga, czyli dwustuletnia sztolnia odwadniająca powstała na potrzeby górnictwa rud ołowiu i srebra. Przymiarki do organizowania spływu pontonowego trwały od pewnego czasu. Pierwszy próbny przepływ miał miejsce 10 marca 2020 r., a w październiku 2020 r. zorganizowano kolejną podziemną próbę.

W lipcu sztolnię odwiedziło 5410 osób. Jak na razie zdecydowana większość odwiedzających wybiera dotychczasowy, stosowany od 1957 r. sposób zwiedzania, czyli przepłynięcie odcinka sztolni stalowymi łodziami. W drugim podziemnym obiekcie należącym do SMZT, jakim jest Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach, też jest odcinek trasy przepływany łodziami. Tam jednak nie ma co się spodziewać wprowadzenia pontonów.

- W kopalni nie przewidujemy zmiany środka transportu między podszybiami. Gdy uruchamiano trasę, jeszcze przed wypadkiem z 1967 r. gdzie zginął Franciszek Garus, planowano uruchomienie kolejki podziemnej. Z uwagi jednak na to, że po wypadku trzeba było zrobić bajpas i zmienić układ trasy z pomysłu tego zrezygnowano. W 1983 r. uruchomiono łodzie. Wcześniej chodnik wodny był chodnikiem pieszym - informuje Grzegorz Rudnicki.

Tarnowskie Góry nie są pierwszym miejscem w Polsce, gdzie testowano możliwość podziemnego pływania pontonem z turystami w zalanym fragmencie kopalni. Wcześniej, w 2002 r. przez pewien czas ponton używany był w Kopalni Złota w Złotym Stoku. Później jednak zastąpiono go łodzią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.