Specjalny węgiel z Bielszowic

fot: Kajetan Berezowski

Stanisław Demski i Mirosław Kostrzewa przy wzbogacalniku węgla w Zakładzie Mechanicznej Przeróbki Węgla ruchu Bielszowice kopalni Ruda

fot: Kajetan Berezowski

W ruchu Bielszowice kopalni Ruda (Polska Grupa Górnicza) eksploatowany jest węgiel koksowy o niskiej zawartości fosforu. Jego roczna produkcja kształtuje się obecnie na poziomie ok. 150 tys. t. Odbiorcami są koksownie produkujące wysokiej jakości koks niskofosforowy.

Na węgiel koksowy zapotrzebowanie będzie rosnąć – przewidują eksperci. Jest to związane ze wzrostem zapotrzebowania na wyroby hutnicze. Tymczasem węgiel z Bielszowic charakteryzuje się niską zawartością fosforu, ok. 0,015 proc. To bardzo istotny parametr, gdyż większa ilość tego pierwiastka może mieć negatywny wpływ na kruchość surówki, z której powstaje stal.

Surowca pod dostatkiem
- Mamy tego węgla pod dostatkiem. Jest eksploatowany z dwóch ścian z pokładów 510 i 504. Oddany do użytku w ub.r. drugi zbiornik węgla surowego o pojemności 6,5 tys. ton znacznie ułatwił jego produkcję, ponieważ umożliwił selektywne gromadzenie urobku z konkretnej ściany. Ten węgiel specjalny – jak go potocznie nazywamy - nie jest gromadzony codziennie, a jedynie wówczas, gdy pojawia się konkretne zapotrzebowanie. Wówczas kieruje się go osobną nitką z poziomu 840 bezpośrednio do zbiornika. Stamtąd trafia do zakładu przeróbczego – wyjaśnia Michał Piecha, dyrektor kopalni Ruda.

Wzbogacanie węgla koksowego typu 34,2 rozpoczyna się od klasyfikacji wstępnej, gdzie rozdzielany jest na surowiec o uziarnieniu poniżej 20 mm i powyżej 20 mm.

- Węgiel gruby, powyżej 20 mm, kierujemy w dalszej kolejności do wzbogacalników cieczy ciężkiej, gdzie w mieszaninie wody i magnetytu oddzielany jest kamień od węgla. Ciężar cieczy ciężkiej wynosi od 1,5 do 1,6 g/cm sześc. Ciecz ta musi być cięższa od węgla, a lżejsza od kamienia, żeby węgiel w maszynie pływał, a kamień tonął. W ten sposób uzyskuje się koncentrat, zawierający od 3 do 6 proc. popiołu. Musi on jeszcze przejść kolejną klasyfikację, tym razem na przesiewaczach. Tam rozdzielany jest na kostkę, orzech i groszek. Część odsianego miału, czyli węgla o uziarnieniu poniżej 20 mm, jest kierowana do płuczki miałowej, gdzie uzyskuje się koncentrat o zawartości popiołu poniżej 6 proc. I właśnie taki węgiel trafia potem do odbiorców – wyjaśnia Tomasz Olejnik, nadsztygar przeróbki ruchu Bielszowice.

Groszek też się liczy
Z węgla surowego uzyskuje się ok. 35 proc. węgla specjalnego. Zakład przeróbczy jest w stanie wyprodukować go ok. 300 t na godzinę. Dzięki nowoczesnemu systemowi załadunku, pociąg liczący 40 wagonów jest gotowy do drogi w ciągu ośmiu godzin. Reszta to odpady, kamienne i miał, z którego powstają mieszanki energetyczne. Ich odbiorcami są ciepłownie i elektrownie.

Kopalnia Ruda jest jednym z nielicznych w Polsce zakładów górniczych produkującym węgiel koksowy niskofosforowy. Obecna infrastruktura zakładu przeróbczego oraz plany jego rozwoju na dalsze lata pozwolą na wzbogacanie maksymalnej ilości wydobytego węgla niskofosforowego. W br. w ruchu Bielszowice planuje się eksploatowanie pokładów grupy 500.

- Pamiętajmy jednak, że węgiel typu 34,2 o niskiej zawartości fosforu nazywany jest specjalnym jedynie umownie i nie wynika to z żadnej polskiej normy. Jakość pozostałych gatunków surowca, który produkujemy, jest dla nas również istotna – przypomina inż. Tomasz Olejnik.

Kolejnym asem w rękawie bielszowickiego zakładu jest groszek specjalny na potrzeby hutnictwa. Z racji niskiej zawartości siarki i popiołu również cieszy się dużym zainteresowaniem odbiorców.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.