Specjalny numer „Archiwum Górnictwa\"

Nakładem Polskiej Akademii Nauk ukazał się specjalny numer kwartalnika „Archiwum Górnictwa” w całości poświęcony rozwiązaniom, które powstały w Głównym Instytucie Górnictwa.

Jest on związany z tegorocznym jubileuszem 65-lecia powstania GIG-u i 85-lecia Kopalni Doświadczalnej „Barbara”. W tym szczególnym wydaniu kwartalnika znalazły się takie artykuły jak: badania modelowe procesu zgazowania węgla, rola modelowania geomechanicznego w rozwiązywaniu problemów bezpieczeństwa i efektywności produkcji górniczej, prognoza metanowości bezwględnej wyrobisk drążonych kombajnami w chodnikach ścianowych, empiryczno-statystyczny model deformacji chodników przyścianowych, ocena niezawodności obiektów budowlanych na terenach górniczych, liniowe nieciągłe deformacje powierzchni w GZW oraz technologiczne uwarunkowania obniżenia zawartości rtęci w węglu kamiennym na przykładzie urobku z kilku polskich kopalń. Kwartalnik „Archiwum Górnictwa” PAN jest cenionym czasopismem specjalistycznym, gdzie publikowane są oryginalne prace naukowe z różnych dziedzin techniki oraz ekonomiki górniczej.

Wszystkie prace drukowane są w języku angielskim, a kwartalnik znajduje się na tzw. liście filadelfijskiej, która zawiera wykaz czasopism i serii naukowych indeksowanych w największych bibliograficznych bazach danych, tworzonych przez ISI w Filadelfii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.