Specjaliści nie ustalili przyczyn wybuchu metanu w ,,Boryni\"
fot: WUG
Komisja przyjęła trzy hipotezy przyczyn i okoliczności wybuchu
fot: WUG
Przypomnijmy: 4 czerwca ubiegłego roku w jastrzębskiej kopalni ,,Borynia\" w rejonie ściany F-22 doszło do zapalenia i wybuchu metanu. W ich następstwie zginęło 4 górników, a dwóch dalszych, najciężej poszkodowanych, zmarło w szpitalach. Kilkunastu kolejnych - w ciężkim i lekkim stopniu - doznało szwanku na zdrowiu.
Wizja lokalna w kopalni Borynia
fot. WUG
Komisja - po pięciokrotnych oględzinach miejsca tragedii w styczniu br. (po wypadku rejon został otamowany), zapoznaniu się z wynikami badań specjalistycznych oraz analizach wielu ekspertyz - przyjęła trzy hipotezy przyczyn i okoliczności wybuchu.
Pierwsza: zapalenie się metanu, nagromadzonego w zrobach zawałowych ściany F-22, zainicjował endogeniczny pożar szczelinowy.
Druga: wybuch wywołało prawdopodobne zwarcie w uszkodzonym kablu energetycznym, zasilającym wyłącznik pracującej w tym czasie wiertnicy.
Trzecia: inicjałem zapalenia i wybuchu metanu był samozapłon spoiwa kleju poliuretanowego, stosowanego do uszczelniania i konsolidacji górotworu.
- Poglądy członków komisji są bardzo podzielone. Kogokolwiek zapytać o główny powód - wskaże na inną z przyjętych hipotez - mówił na wtorkowej konferencji prasowej w WUG wiceprezes Magiera.
Zniszczenia w kopalni Borynia
fot. WUG
- Skoro wskazanie jednej, konkretnej przyczyny wybuchu okazało się niemożliwe, we wszystkich kopalniach naszej spółki natychmiast po wypadku podjęto działania profilaktyczne, uwzględniające każdą z możliwych hipotez. Obejmują one zwłaszcza zwiększenie zakresu monitoringu zagrożeń metanowego i pożarowego oraz dyscypliny robót, w tym z zastosowaniem środków chemicznych - powiedział Andrzej Tor, wiceprezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.