Spalarnie mają u nas pod górkę...

Kilka miesięcy temu informowaliśmy, że na Śląsku powstaną dwie duże spalarnie śmieci komunalnych spośród 10 planowanych na terenie całego kraju. Miały zatrzymać miecz Damoklesa, który wisi nad Polską w postaci kar unijnych za niedotrzymanie dyrektywy, dotyczącej znacznego zmniejszenia ilości odpadów składowanych na wysypiskach do 2013 roku. Niestety, spalarnie najwyraźniej mają w Polsce pod przysłowiową górkę.

– Musimy nauczyć się integrować na „tak”, ponieważ plotka rodzi strach, a strach odmowę. Niestety, wydaje się, że tylko dwie spalarnie – w Krakowie i Warszawie – mają szanse na terminową realizację. Na Śląsk może nie trafić 600-700 mln zł i zamiast dwóch spalarni, które miały powstać do 2015 roku, będziemy mieć dobrze przygotowane projekty oraz nadzieję na wybudowanie tych obiektów w partnerstwie publiczno-prywatnym – mówiła podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Problem jest nie tylko w unijnych pieniądzach, które nie zostaną efektywnie wykorzystane. Jeżeli Polska nie wywiąże się z dyrektywy dotyczącej śmieci, to posypią się wysokie kary. W gminach jest nadzieja, że będzie je płacił budżet państwa, ale niewykluczone, że ten ciężar przytłoczy samorządy lokalne.

Zapłacimy wszyscy

– Niezależnie od tego, kto będzie płatnikiem kar za niedotrzymanie wymogów ochrony środowiska, to i tak spadną one w formie różnego rodzaju podatków na obywatela. Gospodarka odpadami to trudne przedsięwzięcie logistyczne i polityczne. Żeby szczęśliwie zrealizować taki projekt, musi on mieć więcej niż dwóch rodziców, którzy skoczą za to swoje dziecko w ogień. Nie wystarczy opieka sympatycznej i życzliwej rady regentów – przestrzegała prezes katowickiego WFOŚiGW.
Zgodnie z unijną dyrektywą, segregacji należy poddawać co najmniej 50 proc. czterech sortymentów odpadów: szkła, plastiku, papieru i metali. Województwo śląskie jest liderem w produkcji śmieci. W ciągu roku do domowych kubłów mieszkańcy naszego regionu wrzucają 1,6 mln ton odpadów komunalnych. Niemal w całości trafiają one na wysypiska. Unijne dyrektywy nakładają na nas obowiązek zmniejszenia do 2010 roku ilości odpadów składowanych na wysypiskach do 75 proc., a w 2013 – do 50 proc., w porównaniu do roku 1995. Spalarnie zlikwidowałyby przynajmniej wierzchołek śląskiej góry śmieciowej.

Miały powstać w Katowicach i Rudzie Śląskiej. Przygotowaniem tego przedsięwzięcia zajmuje się Górnośląski Związek Metropolitalny, który nie zdąży do czerwca 2010 r. złożyć kompletnego wniosku na dofinansowanie inwestycji.
Prawdopodobne jest, że unijne pieniądze, zarezerwowane na ten cel, przepadną. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zwróciło się do wszystkich instytucji, prowadzących projekty dotyczące spalarni, o sprawozdanie z postępu tych prac. Do drugiego kwartału 2010 r. kompletne wnioski obiecano złożyć tylko z Krakowa i Warszawy.

Na ustawę poczekamy

Spalarnie to tylko małe ogniwo w rozwiązaniu problemu śmieciowego. Ustawa, która ma uporządkować wszelkie kwestie związane z odpowiedzialnością za gospodarkę odpadami – jest na razie w formie założeń. Przeszły one przez konsultacje międzyresortowe. Do jej uchwalenia droga ciągle daleka. Żeby przełamać krąg niemożności, będzie ogłoszony konkurs na kompleksową kampanię wizualizacyjną odpadowego problemu, który można rozwiązać tylko przez partnerskie współdziałanie podmiotów publicznych i prawnych przy zaangażowaniu ogółu mieszkańców.

– Spalarnie są ważne, ale nie możemy się łudzić, że definitywnie rozwiążą nam problem śmieci. Przetwarzać termicznie można tylko to, co ma wartość kaloryczną. A już teraz pojawia się problem, co zrobić z granulatem z recyklingu plastikowych opakowań. Nie ma zapotrzebowania na jego powtórne wykorzystanie. Niewykluczone, że trzeba będzie budować składowiska na granulat z petów – mówiła dziennikarzom Gabriela Lenartowicz.

WFOŚiGW jest instytucją monitorującą i sygnalizującą narastanie ekologicznych problemów (czyli nie może nakładać sankcji). Odpady są jednym z najpoważniejszych. Każdy z nas wyrzuca do kubła ok. 320 kg rocznie. Są gminy, w których zaledwie 10 proc. „wytwarzanych” przez mieszkańców śmieci jest odbieranych i składowanych w przeznaczonych do tego miejscach. Szacuje się, że w woj. śląskim co najmniej 200 tys. ton jest rozrzucanych, gdzie popadnie. W ciągu roku przybywa w Polsce 10,5 mln ton odpadów komunalnych. Tylko 0,5 procent jest przetwarzanych. Jeżeli nie zmienimy beztroskiego nastawienia do śmieci, to one nas zasypią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawie 8,9 mld zł przeterminowanego zadłużenia w przemyśle

Zadłużenie polskich firm przemysłowych wzrosło w ciągu roku o 17,7 proc. i na koniec lipca 2026 r. sięgnęło 8,86 mld zł, podczas gdy liczba przedsiębiorstw z zaległościami praktycznie się nie zmieniła - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.

Wpływ sztywności mocowania narzędzia na dokładność obróbki i trwałość ostrza w CNC

Sztywność układu mocowania narzędzia decyduje o wartości bicia promieniowego, poziomie generowanych drgań samowzbudnych oraz dokładności wymiarowo-kształtowej obrabianych elementów. Odpowiednie usztywnienie styku oprawki z chwytem freza lub wiertła pozwala wydłużyć żywotność krawędzi tnących z węglika spiekanego nawet dwukrotnie oraz wyeliminować błędy geometrii powierzchni. Przeczytaj dalszą część artykułu, aby poznać parametry techniczne poszczególnych systemów mocujących i dowiedzieć się, jak dobrać właściwy uchwyt do specyfiki procesu technologicznego.

W środę giełdy w dół, rentowności obligacji najwyżej od 2007 roku

Amerykańskie giełdy zakończyły środowe notowania spadkami, a rentowność obligacji skarbowych poszła w górę do najwyższego poziomu od 2007 r. Inwestorzy obawiają się, że Rezerwa Federalna może dokonać kolejnych podwyżek stóp procentowych.

Dynamika światowego PKB w 2026 r. wyniesie 2,9 proc.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) podniosła szacunki dynamiki wzrostu globalnego PKB w 2026 r. do 2,9 proc. wobec 2,8 proc. we wcześniejszej, czerwcowej projekcji - wynika z najnowszego raportu. W 2027 r. światowy PKB ma wzrosnąć o 3 proc., wobec 3,1 proc. w poprzednim raporcie.