Spalanie węgla w nowoczesnej energetyce nie ma żadnego wpływu na powstawanie smogu

fot: Witold Gałązka/ARC

- Przy bardzo ostrych normach narzuconych naszym elektrowniom nie ma mowy, aby emitowały one substancje trujące, takie jak: tlenki azotu czy pyły zawieszone. Ludzie rzeczywiście mogą chorować i umierać przez smog, ale on jest wynikiem spalania odpadów i śmieci w byle jakich piecach w gospodarstwach domowych w miastach i na wsiach - zauważa Janusz Olszowski

fot: Witold Gałązka/ARC

Wokół branży górniczej narosło wiele mitów. Jednym z podstawowych jest ten, że węgiel truje i przez niego umierają dziesiątki tysięcy ludzi rocznie. Powszechnie lansuje się tezę, że smog zabija. A ponieważ – zdaniem laików - smog powstaje z węgla, to trzeba go wyeliminować, bo w ten sposób ochronimy życie ludzi. To jest oczywiście wielkie nadużycie – mówił podczas górniczego okrągłego stołu w Głównym Instytucie Górnictwa Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

W jego ocenie spalanie węgla w nowoczesnej energetyce nie ma żadnego wpływu na powstawanie smogu.

- Przy bardzo ostrych normach narzuconych naszym elektrowniom nie ma mowy, aby emitowały one substancje trujące, takie jak: tlenki azotu czy pyły zawieszone. Ludzie rzeczywiście mogą chorować i umierać przez smog, ale on jest wynikiem spalania odpadów i śmieci w byle jakich piecach w gospodarstwach domowych w miastach i na wsiach. Tzw. emisje przemysłowe mają niewielki wpływ na smog, rzędu 3-4 proc., wliczając w to całą elektroenergetykę zawodową. Wykorzystywanie tej tezy do zwalczania węgla jest wielkim nadużyciem – stwierdził Janusz Olszowski.

Jak dodał, drugi mit mówi, że skoro węgiel jest trucicielem, to negatywnie wpływa na klimat, bo w wyniku jego spalania wytwarza się dwutlenek węgla. Zdaniem zwolenników tego twierdzenia, powinniśmy wyeliminować tak węgiel, jak i całe górnictwo, ze względu na ochronę klimatu. Powołują się oni przy tym na porozumienie paryskie, co również jest wielkim nadużyciem i nieprawdą.

- Po pierwsze, porozumienie paryskie nie mówi nic na temat eliminacji węgla, wprowadzenia polityki dekarbonizacji. Mamy chronić klimat, ale nie kosztem całkowitej eliminacji węgla. Po drugie, działania Unii zmierzające do wykluczenia węgla z miksu energetycznego nie mają najmniejszego znaczenia w skali światowej. Działalność ludzi mieszkających w krajach UE odpowiada za dziesiąte części procenta globalnych emisji dwutlenku węgla – wyjaśnił prezes GIPH przypominając, że jeden z przyrodników powiedział bardzo mądrą rzecz: „gdybyśmy w Unii zatrzymali cały przemysł i przestali oddychać, to na globalny efekt cieplarniany nie będzie to miało żadnego wpływu”.

- Ta polityka eliminacji węgla pod pretekstem zatrzymania wytwarzania dwutlenku węgla jest usprawiedliwieniem, aby się tego surowca pozbyć i zastąpić go innym nośnikiem energii i dodatkowo dobrze na tym zarobić. Potrzebna jest nam transformacja energetyczna. Ale ta w wydaniu brukselskim polega na pozbyciu się węgla z miksu energetycznego i kropka. Trudno to nazwać transformacją sprawiedliwą. Dodatkowo takie działania spowodują dalszą utratę konkurencyjności gospodarki unijnej. Już teraz regulacje dotyczące stosowania węgla doprowadziły do wzrostu cen energii i te ceny nadal będą rosły. Musimy koniecznie przekształcać naszą energetykę, musimy wyeliminować niskowydajne elektrownie węglowe, które emitują duże ilości dwutlenku węgla. W ich miejsce należy budować elektrownie nowoczesne, które stosują czyste technologie węglowe. Potrafimy wytwarzać energię w sposób ekologiczny, przy ograniczonych emisjach. Węgiel z powodzeniem może służyć jako stabilizator systemu energetycznego wspierającego źródła odnawialne, które również trzeba rozwijać. Jednak sama energetyka odnawialna nie zapewni nam bezpieczeństwa energetycznego – mówił prezes Olszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.