Spadek chroniony dedykacją

Siedzibę Orkiestry Dętej Kopalni Wieczorek zdobią cztery obrazy autorstwa nieżyjącego od 18 lat malarza Grupy Janowskiej Ewalda Gawlika. Van Gogh z Nikisza, jak bywa nazywany, był wielkim przyjacielem górniczej orkiestry.

 

Co pięć lat, z okazji kolejnych jubileuszy, obdarowywał ją więc swoimi obrazami, których tematem był koncertujący zespół. Na odwrocie każdego z dzieł ofiarodawca umieszczał -również wykonaną pędzlem na płótnie - dedykację.
Na początku ubiegłego roku los tego artystycznego spadku wydał się zagrożony Elżbiecie Zacher i Zdzisławowi Majerczykowi ze Stowarzyszenia Razem dla Nikiszowca. Przygotowali oni list do dyrekcji kopalni Wieczorek, sugerujący przekazanie płócien Ewalda Gawlika do zbiorów bliskiej właśnie otwarcia filii Muzeum Historii Katowic.


List do mecenasa


„Pozwoli to na ich publiczną ekspozycję, zapewni profesjonalną konserwację oraz upamiętni fakt, że kopalnia była mecenasem malarzy Grupy Janowskiej i orkiestry dętej” - argumentowali.


- Powodów do niepokoju o los obrazów było więcej. Sala prób orkiestry znajdowała się wtedy w budynku na tyłach straży pożarnej, będącego w ręku - pozostającej w stanie upadłości -spółki Pagor. Bankrutem zarządzał syndyk i baliśmy się, że może potraktować obrazy Gawlika jako zwyczajny element masy majątkowej do upłynnienia. W inicjatywie Stowarzyszenia była więc tylko troska o ochronę tych prac, dyktowana obawą, aby nie wyciekły z kopalni i Nikiszowca - tłumaczy te powody Elżbieta Zacher.


Weto dyrygenta


Ostatecznie list nie został nawet wysłany do adresata. O ewentualnym przekazaniu obrazów muzeum absolutnie nie chciał słyszeć dyrygent orkiestry Andrzej Pisarzowski.


- Znałem Ewalda Gawlika i bardzo się lubiliśmy. Ale przede wszystkim był wielkim przyjacielem naszej orkiestry. Na każdy kolejny jubileusz otrzymywaliśmy od malarza nowe dzieło. Przy tym, co ważne, każda praca była opatrzona także wykonaną w oleju dedykacją. Nie na doklejonej karteczce, lecz na płótnie, pociągniętą pędzlem mistrza. Nie może więc być cienia wątpliwości, do kogo te obrazy należą. Dlaczego ktokolwiek miałby je przekazywać muzeum? Gdyby były narażone na szwank, orkiestra też mogłaby je przekazać do muzealnych zbiorów - zżyma się Pisarzowski.


Ornament do muzyki


Od kilku miesięcy orkiestra rezyduje w nowej siedzibie, przy ul. Zamkowej, opodal kościoła św. Anny. Obrazy Ewalda Gawlika współtworzą klimat największej sali prób.


- Są dostępne dla gości orkiestry. Osiedle Nikiszowiec zostało uznane przez prezydenta za pomnik historii, stało się jedną z ikon zabytków Górnego Śląska, a więc jest coraz bardziej obecne nie tylko w świadomości społecznej regionu i kraju, ale stopniowo także Europy. Tych gości można się więc spodziewać coraz więcej. Myślimy o tym, aby w siedzibie orkiestry urządzić mały ośrodek kultury, przyciągający ich nie tylko muzyką. Obrazy Ewalda Gawlika będą zatem doskonałym ornamentem do takich muzycznych spotkań - przekonuje Andrzej Pisarzowski.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicze tradycje w nowej odsłonie. Premiera „Rybnickiego śpiewnika górniczego”

Tradycyjne pieśni górników z Rybnika i okolic ocalone od zapomnienia. Zostały zebrane w jednym śpiewniku.

Bieg Niepodległości im. Dziewięciu z "Wujka" - zapisy do końca października

Został niecały miesiąc do Bieg Niepodległości im. Dziewięciu z "Wujka" - przypomina Polska Grupa Górnicza. Zapisy trwają!

Jest stypendystą Fundacji Rodzin Górniczych - koboty to jego specjalność

Daniel Głąbicki, podopieczny i stypendysta Fundacji Rodzin Górniczych, jest studentem kierunku Automatyka i Robotyka na Akademii Górniczo-Hutniczej oraz aktywnym członkiem Koła Naukowego AGH Focus. Udziela się też jako lider projektu „Inteligentna fabryka – kompletna linia produkcyjna z magazynem składająca konstrukcje z plastikowych elementów” realizowanego w ramach Grantu Rektora.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów.