Spadek aktywności gospodarczej spowodowany epidemią koronawirusa

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zapasy ropy wzrosły, ceny poszły w dół

fot: Andrzej Bęben/ARC

Epidemia koronawirusa ogranicza aktywność ekonomiczną i powoduje spadek cen ropy, co powinno przełożyć się też na tańsze paliwa - oceniają analitycy. Ich zdaniem sytuacja taka może potrwać miesiące.

Jak powiedział PAP główny ekonomista PKN Orlen Adam Czyżewski, generalnie należy spodziewać się obniżenia cen ropy z powodu spadku aktywności gospodarczej.

- Spadek ten objął Chiny i inne obszary jak Włochy, w sumie o liczbie ludności, potencjale itp. porównywalnym z wielkością USA i UE razem wziętych. Chodzi głównie o transport, spadł popyt na paliwo lotnicze, bo wiele połączeń lotniczych z Chinami jest zawieszonych, jest też mniej przewozów morskich, bo jest mniej towarów. To wszystko powoduje spadek popytu na ropę - wskazał. Już teraz widać, że popyt jest słabszy, nie ma podstaw do wzrostu cen paliw. Raczej będzie to droga w dół - dodał.

Czyżewski podkreśla, że trudno powiedzieć, jak długo taka sytuacja może potrwać. Jeśli do końca marca spadnie ryzyko pandemii, efekty będą obserwowane jeszcze przez ok. 3 miesięcy - ocenił. Tyle mniej więcej może zająć odbudowanie produkcji i transportu towarów z Chin - wyjaśnił.

- Projekcje sięgające do końca roku i zakładające, że z końcem marca szczyt epidemii minie i nie będzie pandemii, mówią że globalny popyt na ropę w bieżącym roku będzie mniejszy o 200-400 tys. baryłek dziennie. Tymczasem cały globalny popyt miał w tym roku przyrosnąć o 1,2 mln baryłek dziennie. Możemy mieć więc do czynienia z obniżeniem przyrostu nawet o jedną trzecią - dodał Czyżewski.

Jak wyjaśnił główny ekonomista Orlenu, rynki wyraźnie reagują już na zmiany rzędu 100-200 tys. baryłek dziennie, ponieważ o cenie decyduje cena ostatnich 2-3 mln baryłek, które domykają rynek. Nawet niewielkie ruchy na tej ilości wywołują duże efekty cenowe dla całego rynku - zaznaczył.

Jego zdaniem ograniczenie tego popytu będzie więc miało wpływ na ceny ropy, ale także na ceny paliw, co dla klientów jest dobrą wiadomością, ale dla koncernów naftowych na całym świecie już nie. Marże wszystkich rafinerii są od pewnego czasu niskie i obniżanie cen paliw wpłynie na ich wyniki - zauważył Adam Czyżewski.

Jak podkreśla Biuro Maklerskie Reflex, ceny ropy spadły w okolice 50 dol. za baryłkę i były w piątek najniższe od grudnia 2018 r. Rynek wyraźnie obawia się dalszego spadku konsumpcji paliw ze względu na rozprzestrzeniający się koronawirus - oceniło.

Biuro wskazuje również, że zasadnicze znaczenie dla ustabilizowania się cen ropy wydaje się mieć przyszłotygodniowe spotkanie OPEC+. Jeśli OPEC+ nie zdoła osiągnąć porozumienia w kwestii zwiększenia skali redukcji wydobycia, wówczas spadki cen ropy naftowej mogą się pogłębić - dodało, nie wykluczając, że OPEC może zdecydować się na obniżkę wydobycia, nawet jeśli nie uzyska poparcia Rosji.

Analitycy portalu e-petrol.pl wskazali z kolei, że pojawiła się informacja, że Arabia Saudyjska zmniejszy w marcu dostawy ropy do Chin o co najmniej pół miliona baryłek. Koncern Saudi Aramco spodziewa się powrotu do normy i wzrostu popytu w dopiero w drugiej połowie roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.